• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

marzenia - aupair rowniez moze spelniac

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • marzenia - aupair rowniez moze spelniac
       
  • marzenia - aupair rowniez moze spelniac
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    Yoanna > 02-07-2008, 22:27

    a ja dziwna w inna strone....
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    Kierlajn > 03-07-2008, 17:05

    Es ist vorbei...

    i tak mi jakos smutno, jeszcze tylko zobaczylabym sie ze znajomymi i za dwa dni moglabym znow ruszac w swiat.

    Zszokowal mnie widok mej miesciny. Normalnie jestem do niego przyzwyczajona ale jak sie jakis czas czegos nie widzi to potem to rzuca sie w oczy...otoz zero zieleni, pozostala zolc, zielen wzpalona od slonca...a ja przyzwyczailam sie do zielonej ALTENY i wypielegnowanych niemieckiech ogrodow, ktore nieraz ladniej wygladaja od samego domu, a tym samym idealnie go zdobia, zszokowal mnie widok tak strasznie szarych blokow takich bez plciowych.... tamte domki choc nie byly przepelnione przepychem, a nawet wg niemcow Altena uchodzi za brzydkie i biedne miasto, tak samo domy tam, to jednak mialy swoj urok, mialy dusze...

    niedawno przyjechalam, wiec wiecej napisze innym razem bo teraz jestem bardzo zmeczona
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    idril > 03-07-2008, 20:44

    takie same rzeczy rzucily mi sie w oczy jak wrocilam rok temu ze Szwecji. po pierwsze zero zieleni. wszystko szare!

    pozdrawiam!
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    Yoanna > 03-07-2008, 23:00

    idril moze dlatego ze bylas na wsi a mieszkasz w miescie?
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    idril > 04-07-2008, 11:46

    [quote name="Yoanna"]idril moze dlatego ze bylas na wsi a mieszkasz w miescie?[/quote]





    fakt :lol:

    :lol:
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    Kierlajn > 06-07-2008, 12:53

    Skoncze moja historie.

    W srode wieczorem zjedlismy kolacje i dalam im moj skromny upominek, tj czekolada z napisem Vielen Dank, bombonierka i dziecku kupilam skarbonke z rysunkiem jej ulubionej bajki. Glupio mi bylo, kiedy oni dali mi plecak z flaga niemiecka(ehyym gdzie ja bede z nim chodzic , 2szklaneczki do piwa wyrabiane tylko w Koln, dostalam tez koszulke z Indonezji... a ja tak skromnie. Jeszcze Bjorn nagral mi plyte Die Aerzte i reggae i mi nawet do pokoju przyniosl, kiedy sie pakowalam.

    W czwartek wlasciwie wstalam o 5, nie moglam w ogole spac, jakas bylam poddenerwowana tym, czy na pewno mam ten samolot, czy ten bilet i czy zdazymy i tym ze juz musze jechac i taki krotki czas...

    O 6 wyjechalam z Rainerem, najpierw na lotnisko, tam zostawilam bagaz i pojechalismy na sniadanie do jego rodzicow (ehym jak to brzmi )

    Dalam im bombonierke w podziekowaniu, ze sa takimi kochanymi ludzmi i byli tak mili dla mnie. Sniadanie przygotowali jak dla calej druzyny pilkarskiej Nawet pani babcia spytala czy przygotowac mi kanapki na droge i w ogole ciagle sie tylko pytali czy czegos nie potrzebuje. Niestety malo mielismy czasu, bo sie spieszylam na samolot.

    O 7:50 bylam z powrotem na lotnisku, Rainer ze mna czekal, tez jest kochanym czlowiekiem, przytulilismy sie na pozegnanie i czekal dopoki nie przejde przez bramke.

    Bylam w glanach wiec spytalam kobitki czy mam zdjac buty, ona mowi ze nie trzeba, wiec sie zdziwilam poniewaz wiedzialam ze mi bedzie bramka piszczec. Piszczala i w koncu kazali mi zdjac te buty... a samolot 8:15 wiec juz bylam troche poddenerwowana zwlaszcza ze bylam ostatnia osoba w bramce, za mna juz zamkneli

    Zakladalam buty, a tu rozlegl sie glos na cale lotnisko w Dortmund zeby Jablonska und Danielczyk szybko przyszli na poklad... chociaz tyle ze nie bylam ostatnia

    Pobieglam do tego samolotu i zostalo mi beznadziejne miejsce, bo nic nie widzialam.

    Do Katowic przyjechal po mnie brat z tata.



    W ogole wiele rzeczy sie zdarzylo, o ktorych nie pisalam, a mam w swojej pamieci..po prostu au pair to taka niesamowita przygoda, ktorej naprawde nie da sie opisac nawet w kilkuset zdaniach...

    Ale dziekuje wszystkim tym, ktorzy to czytali i wspierali mnie w tym czasie :*

    Pozdrawiam i zycze milych dalszych wakacji hehe i operkowania

    choc mysle ze teraz na tym forum jest malo aktualnych au pair
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    edyta_s > 06-07-2008, 13:07

    No i najwazniejsze, ze masz mile wspomnienia. W koncu o to chodzi.

    A prezentami nie ma co sie przejmowac, Ty jestes biedna operka, a ich na to stac.
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    idril > 06-07-2008, 16:03

    super...

    zgodze sie w 100% ze operstwo to swietna przygoda i w ogole super przezycia i wspomnienia sie ma



    to na nastepne wakacje gdzie uderzamy?! :lol:
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    Kierlajn > 07-07-2008, 1:49

    hehe chcialabym: Szwajcaria, Dania albo kraj anglojezyczny ale znajac moje szczescie to i tak wyladuje w Niemczech tylko ze w innej czesci...



    choc tak mysle, czy by przypadkiem nie pojechac w ogole obojetnie jaki kraj no np Grecja albo Hiszpania albo co.... nie wiem, zobaczymy jak to bedzie



    Tak w ogole to juz napisala mi Petra w maju ze chca mnie za rok do 3letniego dziecka i psow...oczywiscie Niemcy. Kiedy bylam w Altenie napisala mi mail czy bym w tym roku nie chciala, bo jednak tez potrzebuja, niestety musialam odmowic bo bylam juz aupair, ale moze za rok akurat do nich....

    P.S mieszkaja w innej czesci Niemiec Bylam juz na polnocy w srodku, a teraz byloby poludniowy zachod
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    idril > 07-07-2008, 14:33

    nie no Niemcy sa chyba Twoim przeznaczeniem!
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia