-
-
Re: British dream ^ ^
Vorissa > 29-01-2008, 23:38
a przypomniało mi się : jak w UK z warzywami ? takie normalne czy raczej 'sztuczne' ? :lol: ja bez pomidorów żyć nie mogę, chlebek razowy i miodzik... jejkuuuu idę co? zje?ć xD -
Re: British dream ^ ^
Yoanna > 30-01-2008, 0:05
pomidory to takie raczej sztuczne, takie bez smaku.. chociaz w pl podobne.. ahh ciagle pamietam smak i zapach pomidorow u mojej babci na wsi. ale teraz babcia w miescie to ni ma ;/ -
Re: British dream ^ ^
Ninka Jones > 30-01-2008, 0:09
ja jadlam raczej ogorki, tez bez smaku -
Re: British dream ^ ^
Yoanna > 30-01-2008, 0:17
no to nazachwalalysmy :lol:
ja w pl lubilam maslo, tutaj nie moge jesc - jest za slone ;/ -
Re: British dream ^ ^
Vorissa > 30-01-2008, 0:24
ja pomidory w Polsce to tylko z Trzebowniska, inne s? paskudne, tak samo ogórki, albo z własnej działeczki ^.^
a co w UK do jedzenia się nadaje ? xD -
Re: British dream ^ ^
Yoanna > 30-01-2008, 0:29
nie no wiesz sa i dobre rzeczy hehehe ale trzeba sie troche na to ich sztuczne jedzenie przestawic ;P na mrozonki i fast foody -
Re: British dream ^ ^
idril > 30-01-2008, 0:35
a ja slyszalam ze ogolnie na angleiskim jedzeniu sie tyje...
:?
co do warzyw to u mnie w domu (w czasie sezonu) to sie wcale nie je takich kupnych bo tata ma pasje -dzialka i te wszystkie inne roslinki. wiec kazde wazywo wychoduje i jest ono zdatne do jedzenia.
gorzej teraz na zime.
pomidory sa kupowane ale coz za wspaniale to one nie sa.
prawie sama chemia... -
Re: British dream ^ ^
Vorissa > 30-01-2008, 0:38
u mnie nikt nie ma już czasu na bawienie się w pielęgnowanie ro?linek, jedynie szczypiorek, koperek, cebula i rozdkiewka... a no i fasolka szparagowa ;p
pomidory i ogórki kupujemy tylko z jednej firmy, inne s? badziewne, a te pachn?ce i smaczne, i nie czuć chemii...
ogólnie kocham warzywa... a mrożonki to chyba jako? można strawić...
ja się boję to to że w UK mogłabym za bardzo przytyć, a mam do tycia duże skłonno?ci - zwłaszcza po słodyczach... -
Re: British dream ^ ^
Yoanna > 30-01-2008, 0:51
jestem w uk 1,5 roku i nie przytylam.
(a slodycze sa podstawa mojej diety ;D) -
Re: British dream ^ ^
idril > 30-01-2008, 1:03
u mojego ojca kwestja grzebania na dzialce to hobby. zawsze znajdzie sie czas zeby to porobic pomimo pracy na dwoch pelnych etatach.
akurat jego hobby to przyjemnie (dla niego) i pozyteczne (dla nas)