• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

marzenia - aupair rowniez moze spelniac

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • marzenia - aupair rowniez moze spelniac
       
  • marzenia - aupair rowniez moze spelniac
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    Kierlajn > 29-06-2008, 19:45

    O jak mnie irytuje taki net, ktory ciagle mi sie zacina. Nie dosc ze polowalam na kompa od piatku, wczoraj upolowalam o 23:30 na hm 10min, to jeszcze mi nie dziala glupek jeden wrr a dzis jestem chyba polegalnie bo kompik wlaczony od rana najpierw Björn byl na nim potem hostka, dziadkowie przyjechali i hostka byla z dziadkiem cos mu pokazywala i tak zeszlo caly dzien i teraz byl wlaczony chyba dalej hostka jest a ja sobie siadlam :lol:



    Chcialam jeszcze dodac o wczorajszym wieczorze otoz, jeszcze z dzieckiem bawilam sie na tym starym rowerze, ona sobie stanela na pedalach i byla wyzsza wtedy ode mnie i zamienilysmy sie rolami(taki chwyt psychologiczny) ja bylam dzieckiem (kucnelam) ona byla au pair i zaczela do mnie sie usmiechac i mowi: hallo taka usmiechnieta(oznacza to ze tak postrzega au pair znaczy mnie) a ja zrobilam tak jak ona robi czyli nie odpowiedzialam i odwrocilam glowe w druga strone hehe powiedziala tylko:eeej i sie zbulwersowala i byl to koniec zabawy



    Dzis bylam z dzieckiem na rowerach i mieszkamy w gorach i pod gore nie miala juz sily dzwigac, mysle sobie bede prowadzic dwa rowery, ma prawo byc zmeczona, jest goraco ok mi sie nic nie stanie wiec wzielam...ona nawet danke nie powiedziala nie no kwestia wychowania....

    Ale cieszylam sie jak wrocilysmy ze juz wrocilysmy hehe nie no zlapalam troche lepszy kontakt bo nawet sie do mnie odzywa a to juz cos.



    O 15 przyjechali pani babcia i pan dziadek super ludzie kocham ich, znaczy rodzice Reinara, Reinara tez kocham

    Siedlismy razem oni przywiezli placek i zjedlismy i pani babcia ciagle sie pytala czy cos chce czy chce jeszcze jeden i w ogole kochana pani babcia

    Poszlam jakos po tym do swej piwnicy(znaczy mego pokoju) a tu po chwili wola mnie Rana czy bym jeszcze raz nie poszla z nia na rower, mysle ok i tak nie wiem co ze soba zrobic, bo glupio tak gdzies wyjsc samej jak dziadkowie przyjechali wiec z dzieckiem moge jechac. No i znow sytuacja sie powtorzyla kiedy szlysmy pod gore zaczela mi mowic zebym wziela jej rower i mowie jej ze nie.( w koncu sama chciala jechac i jakos jej nie wierze, jest swietna aktorka) to ona na to bitte i zaczela mnie prosic i mowie jej nie, ze wcale nie jest zmeczona bardzo i ze to niedaleko i moze spokojnie dojsc, i ze ja jestem zmeczona, boli mnie noga i brzuch(ehym jej taktyka)potem ciagle mnie prosila az sie rozplakala... eh znam ten chwyt, ale mysle jak mam byc konsekwentna to nie mozna sie ugiac na takie cos i szla dalej. I powiedzialam jej tym razem po angielsku ze wiecej z nia na rower nie pojde(znaczy w przeciagu tych trzech dni jaki mi zostaly) ona odrzekla ze nie rozumie i ja sie nie odezwalam. Mam ja w d, zachowuje sie w stosunku do niej tak jak ona do mnie niech zobaczy jak to fajnie jest. Chyba nawet troche rozumie i z nia tak trzeba..hmm mozna powiedziec ze zajelam sie wychowaniem

    Wzielam ten rower dopiero tuz przy naszym domku bo konczy sie asfalt i trzeba isc pod gore zuzlem czy tam po kamieniach wiec stwierdzilam ok..



    Wrocilysmy panstwo dziadkowie jeszcze byli i pozegnalam sie z nimi, juz sie wiecej nie zobaczymy i dali mi jeszcze takie serduszko(ktore sama zrobila pani babcia) mysle ze jak wroce do polski to zrobie tej rodzince jakos paczuszke i wysle..hm moze na swieta....

    W kazdym badz razie Guna prosila mnie o swoj adres i jej dalam wczoraj, bo na Bali ma mi kupic chuste z Marleyem i rasta czapeczke i wysle mi paczke milo z jej strony i nie chciala za to kasy

    a jeszcze jak bylismy wczoraj w tej restauracji i zamowilismy picie znaczy mi soki reinar piwo to guna wzniosla toast za moj pobyt i za mnie milo
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    idril > 29-06-2008, 21:50

    [quote name="Kierlajn"]ja bylam dzieckiem (kucnelam) ona byla au pair i zaczela do mnie sie usmiechac i mowi: hallo taka usmiechnieta(oznacza to ze tak postrzega au pair znaczy mnie) a ja zrobilam tak jak ona robi czyli nie odpowiedzialam i odwrocilam glowe w druga strone hehe powiedziala tylko:eeej i sie zbulwersowala i byl to koniec zabawy[/quote]



    boska jestes



    fajnie z tym toastem i paczka z Bobem mowisz? moja przyjaciolka by sie posikala
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    Kierlajn > 30-06-2008, 22:19

    ja Idril tez sie posikam szczegolnie jezeli chodzi o czapeczke looj ahhh i to z Bali to niebyle jaka



    Dzis bylam sama z dzieckiem do 17, ale o 11 dalam jej laptopa i siedziala spokojnie to 16 a ja w tym czasie sprzatalam, bo jak to w poniedzialki balagan straszny. Chcialam zrobic cos na obiad no i wyjelam pizze z zamrazalnika 8) a dziecko mi mowi ze to ostatnia jaka jest w zamrazalniku i mama tez chciala sprobowac, wiec musialam wymyslec cos innego. Zlapalam pierwsze lepsze jakies takie koleczka okazalo sie ze to byla osmiornica czy cos w tym stylu ehym ale nawet niezle



    Jak wrocil Reinar pojechalismy z Rana i z nim na rowerach na wycieczke Kocham go(to juz mowilam) ale tak na swoj operski sposob, pokazal mi rozne budynki w Altenie o opowiedzial historie (ja choc mieszkam tu miesiac pierwszy raz ich widzialam) a potem wrocilismy i o 19 pojechalam sama z Reinaram taka gorska droga do innej drogi, w ktorej jest szlak gorski bo mielismy wejsc na szczyt. I bylo cudownie i super i slicznie i po prostu looj nie da sie opowiedziec. Uwielbiam takie zmeczenie jakie teraz odczuwam ah



    A w ogole sie pochwale, bo nauczylam dziecko liczyc do 10 po polsku i tak smiesznie to wypowiada i w ogole potrzebowalysmy miesiaca by sie zaakceptowac i teraz mam z nia naprawde lepszy kontakt niz wczesniej i nawet ja obdarowuje jakas sympatia tak w przedziale 1-5 byloby 2,5

    ale fakt, jest trudnym dzieckiem i ciagle sie dziwie czemu Guna uwaza ze jej corka zachowuje sie tak jak kazde dziecko w jej wieku... a ja jestem jednak innego zdania, dlatego lepiej rozmawia mi sie z reinarem ktory jest obiektywny a nie tak jak mama..

    wiecie, mam wrazenie ze kazda mama jest taka slepa wobec swego dziecka...
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    Kierlajn > 01-07-2008, 17:46

    Dzis upal..az dziwne to w tym malym miasteczku gorskim w sercu Niemiec.

    Rano sprzatalam, zrobilam obiad...tym razem dla odmiany zgadnijcie co to bylo haaa wlasnie, otoz nalesniki

    Tym razem dziecko powiedzialo lecker(pyszne) co sie rzadko zdarza, az tak milo sie robi jak ktos chocby troche doceni to co sie robi

    Ogladala tv, choc nie wiem czy juz moze, ale co mi tam, jeszcze dwa dni i out, wiec ja przynajmniej wtedy moge sobie cos porobic.Mialam mnostwo prasowania, jeszcze zostalo na jutro. Dziecko chcialo laptopa wiec wpisalam haslo.

    O15 pojechalysmy na rowerach do biblioteki oddac ksiazke no i Mala chciala na lody...

    Mysle ok, tylko niebardzo chce mi sie wydawac kase, chcialabym jak najwiecej jak na te mozliwosci przywiezc i tak zaraz musze isc kupic cos rodzinie i panstwu dziadkom

    Spytala sie mnie jakiego chce loda i mowie wanilia...i poczekalam przed lodziarnia z rowerami i kupila za wlasna kase...

    8O

    Wrocilysmy do domu, akurat Reinar wrocil tez, chcialam jej oddac te 60centow a ona mowi...eee nie trzeba to jako prezent

    sie zdziwilam bo sobie tak porownalam z Silja rok temu looj... nie no nic nie ma co porownywac

    Dziecko chyba mnie polubilo na swoj sposob i ja chyba tez....tak na ile jest to mozliwe w mej sytuacji, to ja lubie

    latwo lubic jak sie za poltora dnia wyjezdza
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    idril > 01-07-2008, 21:47

    no z dziecmi na lubienie to trzeba poczekac najpierw na akceptacje z dwoch stron.

    a takie male gesty sa najmilsze

    nie zalujesz ze juz wyjezdzasz?
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    Kierlajn > 01-07-2008, 23:16

    Powiem CI ze smutno mi opuszczac to miejsce i bede tesknic za hostami..dziecmi hmmm nie wiem, ale Reinarem i rozmowami z nim napewno

    ale za Altena i ta swoboda, samodzielnoscia, tym ze sie jest zdanym tylko na siebie i szczescie, tym co widzisz dookola, niemieckimi napisami, ludzmi ktorzy usmiechaja sie na Twoj widok i mowia radosnie hallo... tym klimatem. Bede tesknic i juz mi smutno.

    Eh jeszcze one day...
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    idril > 02-07-2008, 11:12

    no to zostan dluzej!

    szczegolnie jak Ci sie tak bardzo podoba!
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    Kierlajn > 02-07-2008, 12:19

    Wiesz oni jada do Indonezji w niedziele na 3tyg i dlatego chcieli au pair tylko na miesiac, chcieli mnie co prawda jeszcze raz od 26lipca do konca wrzesnia, ale we wrzesniu mam szkole, w sierpniu chce na pielgrzymke(naprawde mi zalezy w tym roku na tym) a poza tym jakbym miala byc au pair(proponowali mi tez zeby za rok)ale ja chce poznawac nowy swiat, nie znowu to samo miejsce... ja np roku jako au pair bym nie wytrzymala... Mysle o tym ze jak nie zdam na studia za rok to wyjade jako au pair na pol roku i np drugie pol roku w innej rodzinie
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    idril > 02-07-2008, 20:34

    jednym slowem wycieczkowiczka jestes
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    edyta_s > 02-07-2008, 21:33

    Tez bym sobie pojezdzila, ale z drugiej strony nie wiem, jak wam, ale mi ciezko sie rozstawac z bliskimi, zwlaszcza na dluzszy okres... Moze jakas dziwna jestem
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia