• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

marzenia - aupair rowniez moze spelniac

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • marzenia - aupair rowniez moze spelniac
       
  • marzenia - aupair rowniez moze spelniac
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    Kierlajn > 25-06-2008, 15:21

    hehe Yoanna ja to juz mysle ze Niemcy to moje przeznaczenie Bo znalazlam rodzine na nastepne wakacje...tez w Niemczech nie wiem jeszcze jak sie to potoczy ale zobaczymy...

    A w tym roku oferta wydawala sie fajna ale juz bilet kupilam na 3ciego lipca no i gdybym miala jechac do tej nastepnej rodziny to bilecik out i od razu do tamtej... a jakos szczerze mowiac nie chce mi sie juz jak narazie byc au pair, musze troche skorzystac z zycia hehe nie no znaczy sie ze znajomymi pospotykac a potem zaczynam korki z wosu i musze przeczytac zalegle ksiazki ii chce na pielgrzymke isc jakos w tym roku mi bardzo zalezy a poza tym nie chce we wrzesniu czy tam pod koniec sierpnia przyjechac i od razu do szkoly. Rok temu to bylo meczace, ciezko mi bylo sie przystosowac.
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    idril > 25-06-2008, 21:18

    [quote name="Yoanna"]buahhaha serio tak gada? nie moge :lol: [/quote]



    autentycznie!

    tez mam juz torche inne zdanie

    a snaresbrook [tak to sie pisze] jest fajne widzialam jakie domy ludzie maja - w ogole inna bajka niz w tym moim chlewie! kosz na koszu i polamane chodniki.
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    idril > 25-06-2008, 21:21

    jedz dziewczyno! wakacje - mi tam szkoda czasu na wakacje :lol:
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    Yoanna > 25-06-2008, 22:23

    hahah dokladnie, pamietam jak mieszkalam na leytonstone i poszlam z kolezanka na spacer i tak do snaresbrook doszlysmy.. ladne domy tam faktycznie. a leytonstone to takie hmmm.. ma inny klimat :lol: :lol:

    ale jak twoi hosci mysla ze to fajna, bezpieczna dzielnica i w dodatku w centrum no to luz :lol:



    ja tez bym jechala! wakacji nie mialam juz daaaaaaaawno. ale z kazdym dniem blizej do emerytury :lol:
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    idril > 26-06-2008, 12:19

    [quote name="Yoanna"]ale jak twoi hosci mysla ze to fajna, bezpieczna dzielnica i w dodatku w centrum no to luz :lol: [/quote]



    no wiesz abstrakcyjne myslenie to skarb!
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    Yoanna > 26-06-2008, 14:29

    znaczy hosci zloto :lol:
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    Kierlajn > 27-06-2008, 13:06

    Noga juz lepiej, nawet nie jest spuchnieta, tylko troche sina no i troche boli jak chodze. W srode nawet wybralam sie na probny spacer a wieczorem ogladalam z hostem mecz. Kocham Reinara, mam z nim najlepszy kontakt. Az dziwie sie ze kiedy zapytalam Guny czemu w swym ogloszeniu miala napisane ze jest single parent family powiedziala ze Reinar nie jest biologicznym ojcem jej dzieci i go wciaz nie ma bo pracuje az pod Düsseldorf i ona musi sama sie wszystkim zajac. Zdziwilam sie gdyz naprawde najwiecej gadam z nim i on chyba jest czesciej w domu niz ona Przynajmniej w tym miesiacu, hmm

    W czwartek dlugo bylam sama z dzieckiem, poniewaz zaczely im sie wakacje. Ja sama jej nie zostawie wiec czekalam do 17, az przyszli hosci i wtedy szybko wyszlam bo juz mam dosc siedzenia w domu. Musialam szybko gdyz obawialam sie ze za chwile to oni wyjda i znow bym musiala siedziec z dzieckiem.Owszem Guna wyszla chwile przede mna pojechalam do Hagen, co by pozegnac sie z miastem, bo mam wrazenie ze bylam tam juz ostatni raz nie liczac jeszcze przesiadek na stacji w Hagen. Ale odwiedzilam oczywiscie moj sklep z ciuchami i gadzetami hippi, zakochalam sie, tam nawet sprzedawczyni taka hippi i nastrojowa muzyka moglabym tam zamieszkac tylko wszystko drogie...

    I tak mozna znalezc w naszych sklepach z odzieza zachodnia cos w tym stylu ciuchy tylkotrzeba dobrze grzebac



    Dziecko nie chcialo sie wczoraj myc, nie lubi wiec Reinar powiedzial jej ze jezeli sie nie umyje to ma kare tydzien na komputer, telewizor, wieze itp. Dziecko zaczelo udawac ze boli ja brzuch i ona nie moze dzis, ale Reinar nie ugiety. Mala poszla spac bez kapieli wiec hosci powiedzieli mi zebym jej zabronila dzis jak cos wlaczy, to nie moze... troche sie obawialam dzisiejszego dnia, bo wiem jakby to wygladalo. Otoz ona by sobie cos wlaczyla ja bym jej kazala wylaczyc ona by sie nie posluchala wiec ja sama bym wylaczyla i ona zaczelaby sie drzec...

    naszczescie wstalam dzis i w domu cisza...mysle sobie hmm podejrzane. Ale tv wylaczony, laptop tez... sprzatnelam wiec podloge w salonie, w koncu mi sie udalo, nie moglam wczesniej bo dziecko sie bawi w salonie(mimo ze ma swoj pokoj i ma tam kupe naprawde fajnych zabawek...) i teraz mam czysciutko :]

    Ale uwaga.... wchodze do Björna do pokoju a dzieci graja sobie w najlepsze na kompie w pidzamach o 12:50 i co mialam zrobic? Powiedziec Rana, nie mozesz grac z bratem bo masz kare?

    Najpierw to niech oni dogadaja sie rodzinnie miedzy soba a dopiero potem mowia mi co mam robic

    ja sie nie mieszam. I tak jeszcze tylko tydzien

    Takze dziecko gra z drugim dzieckiem a ja przynajmniej mam spokoj. Aa

    i jeszcze, zrobilam obiad i ich wolam, nie przyszli, dowiedzialam sie ze przed chwila jedli sniadanie Obiad zjadlam sama i mam ich w d.

    Jeszcze musze troche poprasowac, czekam na hostow i zamierzam jechac do Iserlohn pozwiedzac.
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    idril > 27-06-2008, 13:59

    wiesz skoro twoja hosta tak czesto wychodzi to ona nie wiem ile jej facet siedzi w domu

    wiesz kazdy sadzi wedlug siebie



    a dzieci? olac. niech sobie rosna
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    Kierlajn > 28-06-2008, 23:27

    W koncu wczoraj do Iserlohn nie pojechalam, bo wybralam sie z Reinarem i Rana na wycieczke rowerowa na Sportplatz, szczerze mowiac bylam sceptycznie do tego nastawiona, nie wiedzialam co mnie czeka i w ogole Ale okazalo sie super. Sportplatz jest swietny, przebieglismy nawet 2 okrazenia to jest 800m i wycieczka zajela nam 3h, a mieszkam w gorach wiec na tym rowerku troche musialam zasuwac. (u?)Balam sie o ta noge ale nie bylo tak zle

    A jeszcze chcialam dodac, ze wreszcie udalo mi sie wczoraj jakos dojsc do dziecka, otoz..odbylo sie to przez muzyke.Wzielam gitare ona do mnie przyszla i zaczelysmy sie bawic, ja gralam ona tanczyla jak przestawalam grac, ona miala stanac w bezruchu. Potem wyjelysmy keyboard i brzdekolilysmy a nawet troche pogadalysmy, a to sie rzadko zdarza bo moj niemiecki jest slaby ona mowi szybko, wiec kiedy czegos nie rozumiem to sie denerwuje, ale wczoraj byla jakas taka wyrozumiala miala chyba dobry dzien:p

    Wieczorem padlam, a dzis mam lekkie zakwasy Musze sie kiedys w koncu wziac za siebie

    A dzis pojechalam do Dortmund, to chyba moj ostatni raz tam, nie liczac tego ze z Dortmund w czwartek odlatuje. Polazilam i pozegnalam sie z miastem. Wrocilam o16:30 o 17 poszlam spac, bo bylam zmeczona(meczace te pociagi wbrew pozorom) a o 18:30 pojechalam z rodzina do Iserlohn do indonezyjko tajwanskiej restauracji. Tam jest tak ze placi sie 14euro raz i mozna zrec wszystko, wiec zarlismy, probowalam ich jedzenia..loj jadlam rozne cuda, np mieso z kangura, sushi, muszle i sama nie wiem co jeszcze oo zapiekany ananas... trzeba bylo uwazac na spicy jedzenie bo azjaci takie lubia Ale bylo super, powiem wam ze swietnie trafilam, jezeli chodzi o hostow, to wszystkim takich zycze, a jezeli chodzi o dzieci to hmmm nigdy nie jest w 100% cudownie, choc przez te 2dni znaczy dzis i wczoraj to nawrt z Mala jaki kontakt taki zlapalam, ale ja jej nie ufam, jest za bardzo humorzasta.Nie dziwie sie ze ich poprzedni au pair ktory byl gejem siedzial caly czas u siebie w pokoju a w piatek do poludnia jechal na weekendy do siostry...

    dziecko jest takie ze naprawde ktos musi dobre fluidy wydzielic by byc zaakceptowanym.

    JA mysle ze jestem akceptowana aczkolwiek nie tak jak myslalam ze bedzie.. Szczerze mowiac to myslalam ze latwiej bedzie z taka 8latka(z tego co pamietalam we wlasnym zyciu, z wlasnego doswiadczenia nie mialam jakiegos wielkiego problemu z takimi dziecmi) noo ale to jest Rana

    Ale dzis robilam jej fotki pod ta restauracja i sie bawilysmy i jak jej powiedzialam ze w tym tygodniu wyjezdzam to sie zasmucila i stwierdzila ze szkoda, potem bawilysmy sie na takim starym rowerze i ona byla driver i chcialam jechac nach Polen i powiedziala ze dopiero za rok ii jeszcze dodala ze ma urodziny i chcialaby jakas kartke dostac wiec zapytalam kiedy i 28sierpnia mam jejwyslac kartke po polskuo itak sie z bachorem umowilam.

    Dzis to nawet ciezko mi powiedziez ze bachor, bo nawet poczulam jakas nic sympatii hehe
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    idril > 29-06-2008, 14:46

    zalapalas troche kotnatku z dzieckiem. hmmm lepiej poznije niz wcale :lol:

    a hosci na prawde spoko ja tez na swoich nie moge narzekac - oby wiece takich!
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia