-
-
Re: nieporozumienie... co robić??
tatiana88 > 30-10-2011, 0:16
Opowiadałam to dziś przyjaciółce na kawie to powiedziała, że nie zdziwiłaby się jakby mi jeszcze trójkącik zaproponowalismiałyśmy się, ale serio nie ma takiej rzeczy która mogłaby mnie tu zdziwić.
Wolałabym mieć ciepłą, zachowawczą rodzinę niż mieszkać z takimi walniętymi ludzmi. -
Re: nieporozumienie... co robić??
Askim > 30-10-2011, 1:07
ja na Twoim miejscu bym zrezygnowała. jeżeli zależałoby Ci na zmianie rodziny, to prędzej czy później znalazłabyś kogoś. a nawet jeżeli nie to ja wróciłabym do PL. z taką rodziną na pewno bym nie została. dziwie się, że jeszcze się zastanawiasz... -
Re: nieporozumienie... co robić??
tatiana88 > 30-10-2011, 1:50
Wolałabym mieć inną rodzinę, Ci są niezle stuknięci oraz mam uraz po akcji z paliwem, więc nie jest to rodzina o jakiej marzyłam ale staram się na dystans podchodzić do tego wszystkiego, widziec tu swoje cele i swoje sprawy, a nie ich, wiem że sporo komplikacji by mnie czekało w związku ze zmianą, do tego przepadnie kasa za college, a także nie wiem na kogo znów trafię - to też jest trochę jak loteria, moja pierwsza rodzina wydawała mi się super,dobrzy, przyjaźni ludzie dopiero jak się wprowadziłam po tygodniu zaczęły się już schody, ogólnie było fatalnie, stresująca atmosfera itd, moja aktualna rodzina tez wydawała mi się świetna zanim zaczęły się cyrki, następna rodzina też zanim zacznę może wydawać się dobra a później też nie wiadomo co bedzie jak juz zacznę mieszkać. -
Re: nieporozumienie... co robić??
owieczka dolly > 30-10-2011, 21:50
no wlasnie oni tacy sa..niby mili..ale za uszami od groma i ciut ciut..
moi tez wydawli sie fajni przez maila i telefon..tak ze majac do wyboru inne rodzinki..bylam za nimi bo myslam ze tacy rozrywkowi i przyjazni to bede miala z kim pogadac..pociwiczyc jezyk..milo bedzie z nimi wyjsc...a figa..
zamieniamy max pare zdan dzinnie..glownie pytania o mleko...czy maly byl w wc :roll:.. nigdzie mnie nie zabieraja..
nawet jak nie ma obiadu to powiedizli ze moge isc z nimi do publiskiego pubu, ale obiad tam ok 7 f ( czyli ze ja place.. 8O )
co lepsze powiedizli ze jada na wycieczke.moge z nimi ale musze za siebie zaplacic :mrgreen:
ale ja szukam juz czegos innego..jak sie uda to napisze