-
-
Re: Problemy z dziecmi
WhiteDove > 21-09-2010, 10:54
Byly juz rady jak klasc dzieciaki, a macie jakies sposoby, zeby szybko i bezproblemowo chcialy rano wstac? Bo ja wychodze z pokoju o 7 do nich, a jestesmy na sniadaniu o wpol do 8 przy dobrych wiatrach...W ogole to mam dosyc tych nieznosnych bachorow juz... Mala(8) wydawala sie taka och i ach, a tak w ogole to jest klamczucha i rzadzi bratem, a maly to juz w ogole... Najbardziej mi przykro jak mowi, ze nie chce, zebym z nimi mieszkala itp. Kurde chyba sie do tego nie nadaje... A myslalam, ze lubie dzieci :roll:
Zazdroszcze Wam dziewczyny jak Wasze dzieci sie do Was przywiazuja... ja mialam nadzieje, ze tez je jakos polubie itp. a traktuje je jak zlo konieczne i uwielbiam weekendy :twisted: -
Re: Problemy z dziecmi
marika299 > 21-09-2010, 13:24
oj jak ja Cie rozumiem.tzn przynajmniej ja ich nie musze budzic,zreszta rodzice tez nie,bo dzieciaki budza caly dom o 6.wiec w tej kwestii C|i nie doradze
btw mi starszy 4,5r,powiedzial ze jestem niemila i mnie zabije i to przy innych dzieciach i rodzicach.fajnie nie?? -
Re: Problemy z dziecmi
Klarasek > 21-09-2010, 14:33
dzieci potrafią być takie urocze... :mad: -
Re: Problemy z dziecmi
zlosnica > 21-09-2010, 14:46
Moje dziecko jest naprawdę fajne, ale ja też mam już dość. Proszenia, ponaglania, uważania, wycierania, nakierowywania, zabawiania, zakazywania itd...[quote name="WhiteDove"]Kurde chyba sie do tego nie nadaje...[/quote] Ja chyba też :roll: Mam "trzymiesięczny kryzys" :roll: -
Re: Problemy z dziecmi
Klarasek > 21-09-2010, 14:56
normalka...postarajcie się jakoś rozbić tą monotonię. Może coś ekstra? Jakaś wycieczka? Albo zaproście ze dwie koleżanki/kolegów maluchów do domu. To też pomaga na monotonię -
Re: Problemy z dziecmi
zlosnica > 21-09-2010, 15:00
My mamy kilka wycieczek w tygodniu, zoo, baseny, parki itd. non stop, a kolegów nie zaprosimy, bo moja mała nie ma tu kolegów, dopiero się wprowadzili i nie dogada się z innymi dziećmi (różny język). Ja nie mam już po prostu siły na wszystko uważać, maksymalne skupienie 8-9 godzin na dobę to dla mnie za dużo. Poza tym po całym tygodniu gadania z czterolatką, bawienia się lalkami, maskotkami i innymi bzdetami czuję się po prostu wyczerpana psychicznie. To chyba jednak nie dla mnie -
Re: Problemy z dziecmi
Klarasek > 21-09-2010, 15:15
8-9 godzin na dobe ??!! To gdzie ty jestes?? To dziecko nie chodzi do przedszkola? Wiesz, w takim wymiarze godzin tez bym nie wytrzymała... -
Re: Problemy z dziecmi
marika299 > 21-09-2010, 16:38
a to duzo?? ja mam srednio 10h dziennie i pracuje w jednym tyg 3 dni a w kolejnym 4 i tak na zmiane.myslicie ze to za duzo? -
Re: Problemy z dziecmi
Klarasek > 21-09-2010, 16:56
ja będę miała jakieś 25-30 godzin tygodniowo...Ja bym nie wytrzymała z dzieckiem 9h w domu. Chyba by mnie jakaś k...ca wzięła...kocham dzieci ale tak jak już koleżanka powyżej pisała - to jest po prostu nudne na dłuższą metę... -
Re: Problemy z dziecmi
mloda > 21-09-2010, 18:03
[quote name="WhiteDove"]
Zazdroszcze Wam dziewczyny jak Wasze dzieci sie do Was przywiazuja... ja mialam nadzieje, ze tez je jakos polubie itp. a traktuje je jak zlo konieczne i uwielbiam weekendy :twisted:[/quote]
Moje mnie nienawidza :mrgreen: Tak bynajmniej slysze codziennie pryznajmniej kilka razy. Moze nie cala trojka ale 8latek to na pewno zrobi przyjecie na czesc mojego odejscia :mrgreen: Najlepze jest w tym to, ze ja rowniez zamierzam swietowac, ze go opuszczamZa blizniakami bede tesknic.
8 latki sa najgorsze. Moi hosci niezle sie przerazili jak sie zaczal zachowywac inaczej i zaraz poszly w ruch ksiazkiI z nich wyniaka, ze to taki wiek... bedzie gorzej jak beda nastolatkami. Tak wiec nie ma sie co przejmwoac tym co dzieci mowia, bo one w polowie nie wiedza co mowia. Najlepiej nie brac tego do siebie, bo zwariowac mozna!!! Tak wiec zamykamy uszy, usmiechamy sie i jak ja to zaczelam niedawno stosowac, troszke uprzykrzac dzieci, ktore i nam uprzykrzaja zycie- pomaga :mrgreen: :twisted: :lol: