• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

pierwszy dzień u rodziny

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • O wszystkim związanym z programem Au Pair
       
    • pierwszy dzień u rodziny
       
  • pierwszy dzień u rodziny
  • Re: pierwszy dzień u rodziny

    Aisling > 17-05-2012, 14:59

    Hahaha, jakkolwiek bez sensu jest to nasze stresowanie się, nigdy chyba nam to nie przejdzie, bo jednak jestesmy w nowym miejscu, z nowymi ludzmi, i chcemy przed nimi jak najlepiej wypasc, a w dodatku nie umiemy im czytac w myslach, a ze my bysmy zawsze chcialy wszystko wiedziec - co, kto o nas mysli i dlaczego, to bedzie to stresujace.



    Ja wylatuje za 8 dni i na poczatku nie wiedzialam jak to odebrac, tą informacje, ale rodzinka spytala mnie o ktorej bede na lotnisku. Ja mowie, że okolo 19-20, a oni, że o 20:30 sa zaproszeni na impreze do przyjaciolki, ale że to spoko, przyjada po mnie na lotnisko, odbiora mnie, zawioza do domu, wyjasnia wszystko i dolacza do nich pozniej, bo pewnie ja tez bym chciala tego wieczora wyjsc z domu. Hahaha. Tak więc coż, dziwna sytuacja, ale spoko. Od razu bede mogla sie poczuc jak u siebie. Z resztą, gdzie jak gdzie, ale w Madrycie nie przychodzi to trudno. )
  • Re: pierwszy dzień u rodziny

    allie > 18-05-2012, 4:09

    No ja to w ogóle będę miała dziwną sytuację, bo pierwszy dzień spędzę sama w Liverpoolu, następnego dnia lecę na wyspę, odbiera mnie host, wyrzucamy w domu moje bagaże i jedziemy na jakąś miejscową imprezę/festyn. Umrę ze stresu ;P w następnym dniu dziewczyny są w szkole a rodzice w pracy wiec mam caly dzien na ogarnięcie się.
  • Re: pierwszy dzień u rodziny

    blackcar > 18-05-2012, 7:57

    ja wciaz pamietam moj pierwszy wloski dzien, matka zostawiła mnie na kilka h zebym sie ogarneła po podrozy, rozpakowala sie, dzieci zostały u babci. wieczorem pojechalismy do babci na kolacje i tam poznalam tate hosta- kupilam taki wielki pistolet na wode chlopczykowi, i ojciec nie wiedzac ze tam jest woda, nacisnal , pluskajać sobie w twarz hahha a ja myslalam ze umre ze smiechu
  • Re: pierwszy dzień u rodziny

    marika1 > 25-05-2012, 21:00

    jestem pierwszy dzien u rodzinki

    wczoraj tata przyjechal po mnie na lotnisko, nie moglismy sie znalezc, stres, co zrobie jak mnie wystawili...

    ok 1 w nocy dojechalam, host mama wstala, dala mi tosta, pic, pokazala lazienke, pokoj, dziewczynki starsze zostawily mi na lozku laurki powitalne

    a dzis mama siedziala ze mna, pokazywala mi jak traktuje sie bobaski itd, a teraz wlasnie wyszlam z basenu, z opalania i mam chwile oddechu przed kolacja.

    a przy okazji, stluklam szklankę, na co host mama : bienvenue ! witaj
  • Re: pierwszy dzień u rodziny

    Buuzia > 26-05-2012, 0:39

    a ja ruszam jutro 8O zabierzcie ode mnie ten stres bo zwariuje...jutro chyba zjem pudełko czegoś antybiegunkowego :lol:
  • Re: pierwszy dzień u rodziny

    Efka87 > 26-05-2012, 7:28

    Z pelna swiadomoscia pisze Wam bez polskich znakow iz nie ma sie czego bac!

    Wiecej wkrotce - padam na twarz zmiany czasu mi nie sluza!
  • Re: pierwszy dzień u rodziny

    agnieszka89 > 26-05-2012, 11:27

    Efka87, nie mogę się doczekać twojej relacji z pierwszych dni pobytu w USA
  • Re: pierwszy dzień u rodziny

    Anjaa > 26-05-2012, 11:58

    [quote name="Efka87"]Z pelna swiadomoscia pisze Wam bez polskich znakow iz nie ma sie czego bac!

    Wiecej wkrotce - padam na twarz zmiany czasu mi nie sluza![/quote]



    A wziełaś melatoninę? : >
  • Re: pierwszy dzień u rodziny

    Buuzia > 26-05-2012, 16:42

    melduję, że pakuję ostatnie graty do podręcznego. wypiję kawę, spalę 10 fajek i ruszam w stronę lotniska odlot o 19.45 - 21.15 Liverpool 3majcie kciuki
  • Re: pierwszy dzień u rodziny

    marika1 > 26-05-2012, 21:34

    nie mow nic o fajkach... od prawie trzech dni nie palilalm, a dzis byl zdecydowanie dzien na palenie !

    pierwszy dzien u rodziny - ok, ale pierwszy dzien jako prawdziwa au-pair zdana na siebie jedynie w stosunku do dzieci - juz nie tak ok...
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia