-
-
Re: Madryt
rosario > 17-05-2011, 17:25
nie, nie jadę do stewardessy
listę au pair z okolicy dostanę też od agencji także pewnie jakieś towarzystwo się znajdzie -
Re: Madryt
juanita_90 > 17-05-2011, 17:29
no to o tyle lepiej bo one wszystkie te babeczki mają troche posrane w głowachprzeważnie to samotne matki i często pracuje się całe weekendy przy czym ich nie ma np 4dni w domu...Czekam wiadomość od Joanny co to za rodzinka bo jestem mega ciekawa!!! -
Re: Madryt
rosario > 17-05-2011, 19:06
a swoją drogą juanita - w jakim ty miasteczku dokładnie mieszkasz? -
Re: Madryt
juanita_90 > 17-05-2011, 20:17
TdA -
Re: Madryt
KajaWroc > 17-05-2011, 21:22
Jezu mieszkasz juz w hiszpanii 2 lata ?ale Ci zazdroszczę - caly czas pracujesz jako au-apir u jednej rodziny? i zaczynasz tam studia? achchc przywracasz mi motywację,pisz bloga ,jak sie czyta blogi takich osob jak ty to sie wierzy w marzenia na nowo pozdrawiam!!! -
Re: Madryt
juanita_90 > 17-05-2011, 22:53
Kaja byłam 1,5 roku au pair właśnie w Valdemorillo a teraz jestem w Torrejon de Ardoz i mam super mega fajną rodzinępracuje 3-4 godziny na dzień, chodzę na jogę , w każdy piątek do baru z tą rodzinką. Mały mnie słucha ,nie dość ,że mam kieszonkowe to opłacają mi wszystkie rzeczy typu kremy,żele pod prysznic, tampony itd. Żarcie z ich lodówki jem ale dostaję też 50euro na żarcie dla siebie jak by mi coś w lodówce nie pasowało Na listę zakupów wpisuję co chcę itd , kieszonkowego nie mam dużo bo 50 euro na tydzień ale zaoszczędziłam bardzo dużo pieniędzy bo właśnie oni mi opłacają dużo rzeczy no i ten bilet miesięczny -
Re: Madryt
Aisling > 17-05-2011, 23:00
[quote name="juanita_90"]Kaja byłam 1,5 roku au pair właśnie w Valdemorillo a teraz jestem w Torrejon de Ardoz i mam super mega fajną rodzinępracuje 3-4 godziny na dzień, chodzę na jogę , w każdy piątek do baru z tą rodzinką. Mały mnie słucha ,nie dość ,że mam kieszonkowe to opłacają mi wszystkie rzeczy typu kremy,żele pod prysznic, tampony itd. Żarcie z ich lodówki jem ale dostaję też 50euro na żarcie dla siebie jak by mi coś w lodówce nie pasowało Na listę zakupów wpisuję co chcę itd , kieszonkowego nie mam dużo bo 50 euro na tydzień ale zaoszczędziłam bardzo dużo pieniędzy bo właśnie oni mi opłacają dużo rzeczy no i ten bilet miesięczny [/quote]
Juanita! W takim razie pozazdrościć szczęścia!Do tego masz jak mniemam wspaniałego faceta, studia zaczniesz (dalej będziesz wtedy au pair?). Czy można chcieć czegoś więcej? ;>
Haha, cieszę się, że tak trafiłaś. Dobrze wiedzieć, że są też zadowolone au pair, które trafiły do dobrych rodzin. -
Re: Madryt
juanita_90 > 18-05-2011, 10:47
właśnie czekam na wiadomość od Joana i nie wiem czy żyje czy nie?? Niech się odzywa muszę koniecznie dowiedzieć się do jakiej rodzinki jedzie! Mam nadzieję,że nie do tej co myślę... -
Re: Madryt
lady-party > 18-05-2011, 12:06
Cześć dziewczyny!
; )
Przez przypadek natknęłam się na wasze forum i pozwolę się wtrącić : P
Szczerze mówiąc nie czytałam waszych poprzednich postów ( zdaję dziś maturę i trochę się uczę, trochę czytam, trochę gram, trochę fejsbookuje, troche bawie sie pirotechnika, troche zginam łyzeczki - generalnie nie mialam czasu ; D )
Ale jesli macie jakies pytania odnośnie caaalego madrytu ( dobrych klubów, goracych chlopakow, zalatwiania karty miejskiej itp ) to piszcie. ; )
W tym roku lece 5go lipca do Madrytu ( nie mam powrotnego bo zamierzam tam studiowac ; P)
A Madryt poznalam rok temu, gdzie równiez bylam Au-pair przez dwa miesiące w Las Tablas ; ) W tym roku mam to szczescie, ze rodzina ponownie zaprosila mnie do siebie - juhu!!!
No, to by było na tyle. Ogólnie miło was poznać, pewnie wszyscy się spotkamy w Madrycie
Hasta pronto chicas! -
Re: Madryt
juanita_90 > 18-05-2011, 14:33
hmm...rodzinka z Las Tablas, chłopiec i dziewczynka może?? Dziewczynka 6 lat a chłopiec 4 czy 5?? Dziewczynka To Cristina a chłopiec Miguel?? Co będziesz studiowała i czy zamierzasz zacząć w tym roku? Ja też ide tutaj na studia na filologię angielską i w sierpniu mi stuknie 2 lata w Madrycie