-
-
Re: Summertime- welcome to Hale Barns :D Or rather HELL Barns :D
Agata89 > 01-06-2009, 23:40
Ja jestem osobą, która raczej unika konfrontacji i jak nie muszę to się nie kłócę, dlatego gdybym była na twoim miejscu to bym jakiś kit wymyśliła. Bo jednak gdybyś powiedziała im całą prawdę to byłby to stres również dla ciebie, a po co się stresować niepotrzebnie :wink: -
Re: Summertime- welcome to Hale Barns :D Or rather HELL Barns :D
Kierlajn > 03-06-2009, 15:33
Ja tez jestem osoba, ktora ceni szczerosc i zawsze wszystko szczerze. Dobre jest to, powiedziec im ze bylo Ci milo, ale ze sie bardzo roznicie no i chcesz odejsc...
tak mysle -
Re: Summertime- welcome to Hale Barns :D Or rather HELL Barns :D
dominikan@ > 03-06-2009, 15:57
Ja tez wolała bym rozstać się z nimi w zgodzie, ale niestety wówczas bedziesz musiala im wcisnąć jakiś kit. Summertime musisz wziąść pod uwagę to ze jeżeli powiesz im prawdę to niemal na 100% będą wkurzeni i tak naprawdę nie wiesz jak zareagują. Miałam taką koleżankę w Uk która jak powiedziała hostce że chce odejść to kazała jej się natychmiast wynosić wiec ta się spakowała a hostka zadzwoniła po policję że niby ta jej coś ukradła. Policja przyjechała i oczywiście przeszukała jej rzeczy ale niczego nie znaleźli -
Re: Summertime- welcome to Hale Barns :D Or rather HELL Barns :D
Summertime > 03-06-2009, 21:18
Kierlajn, to jest wersja bardzo soft
Dominikan@- ta moja hostka to taka furiatka trochę, więc nie wiem, jak zareaguje....
Powiedziałbym im to teraz, żeby mogli sobie kogoś znaleźć, ale obawiam się, ze przez te 10 dni bedą traktować mnie z tego powodu fatalnie, a po drugie że mogliby mnie wyrzucić dal zasady ;]
Wersje które rozważam sa 2:
a) samolot mam o 7:00 w sobotę, więc na lotnisku muszę być o 5:00; i tak by mnie nie zawieźli, bo to nieludzka pora no i ponadto szabat więc nie jezdża samochodem;
mogę wieczorem jak oglądają TV powiedziec że odchodze- dzieci śpią więc krzyków nie powinno byc
jesli każą mi się wynosić to lecę tylko na górę, biorę swoje walizki, zamawiam taxi, jadę na lotnisko i przekimam tam 4 godziny; jeśli mnie nie wyrzucą to się prześpię trochę i o tej 4:00 pojadę taxi
b)w nocy po cichutku znieść walizki, albo nawet i nie, wyjśc bez słowa, zamowić taxi, zostawić długi list i po kłopocie
która wersja lepsza?
Przypadkiem natknęłam się na maila przyszłej au-pairki, może ją ostrzec?
wczoraj znowu się wkurzyłam, młody chyba chciał popełnić samobójstwo i skoczyć z okna, wychylał się przez nie więc szybko podeszłam i dosyć mocnao pociągnęłam go za ręke zeby nie wypadł i powiedziałam, że ma złazić w tych butach z sofy i przestać tak robic (był w ubłoconych butach na MOIM śpiworze).
Hostka na mnie nawrzeszczała, że ona jest tu od udzielania reprymendy i ja mam się nimi tylko zajmować, a ona je ganić i nie wie o co mi chodzi z tymi butami :roll: . Chłopak jeszcze powiedział że go uderzyłam i podrapałam. Komu uwierzyła?
W związku z czym dzieciaki w ogóle nie liczą się z moim zdaniem, robią co chcą, jeśli mówię że czegoś nie wolno i zaczynają wymuszać to krzykiem, przychodzi hostka i to zdanie słysze 50 razy dziennie: leave them alone/let them do that... I cokolwiek powiem słyszę od małego: blablabla :lol: Mówią do mnie yo're smelly, you're [snicz]??
Nawet nie wiem, co to drugie znaczy, ale podejrzewam, że to milutkei
Jeszcze żeby dzieci ok to bym to wytrzymała, od małej zdanie które słyszę najczęściej gdy chcę się z nia chociaż przywitać to Go away... Wczoraj podarła mi notes, matka przyniosła mi kartki podarte i pyta się czy je potrzebuje, a młoda żadnych konsekwencji. -
Re: Summertime- welcome to Hale Barns :D Or rather HELL Barns :D
dominikan@ > 03-06-2009, 21:38
Summertime a ja bym zrobiła na twoim miejscu tak:
1. Skontaktowała się (za ich plecami) z jakąś agencją ang żeby znależli mi rodzine a potem jak by już znaleźli to spakowała sie i wyszła jak by ich nie było w domu.
2. Zarazerwowała bilet i się wyniosła po cichu. Skoro wiesz ze matka furiatka to lepiej zrobić to za ich plecami.
A tak wogóle to jesteś tam przez agencje czy nie?
Jestes pewna że mówią SNICZ a nie SNIK? SNICZ powinno się pisac SNEACH pierwszy raz słysze takie słowo. -
Re: Summertime- welcome to Hale Barns :D Or rather HELL Barns :D
marlenao > 03-06-2009, 21:48
Ja pierdziele co za rozkapryszone i rozpieszczone male bachory! Ja to bym chyba takie zabiła! -
Re: Summertime- welcome to Hale Barns :D Or rather HELL Barns :D
jadlasiebie > 03-06-2009, 21:52
Summertime- nie chce cię martwic,ale to moze byc jeszcze gorzej. jak oni furiaci to moze rzeczywiscie powiadom ich w nocy i najwyzej zabierzesz rzeczy i na lotnisko pojedziesz. A kontaktowałas sie w tą agencja co ci podałam?? -
Re: Summertime- welcome to Hale Barns :D Or rather HELL Barns :D
shante > 03-06-2009, 21:56
No co za... BABA! Gasz, gdybym trafiła na taką *cenzura*, to bym chyba coś jej zrobiła. xD
A jeśli chodzi o te dwie wersje, jakie nam zaproponowałaś, to ja bym wybrała tę drugą - wyjść w nocy i tyle. A w liście bym im nagadałaChociaż z drugiej strony... Sama nie wiem, jakie to mogło by mieć konsekwencje :roll: A co do przyszłej au pair - ja bym na Twoim miejscu wysłała jej maila z ostrzeżeniem. Nikomu bym nie życzyła takiej rodziny i sama bym Ci była wdzięczna do końca życia, gdybyś mnie przed nią ostrzegła. Ech, co za ludzie mogą się trafić... aż ciary przechodzą. :? -
Re: Summertime- welcome to Hale Barns :D Or rather HELL Barns :D
Kierlajn > 03-06-2009, 22:50
hm to moze rzeczywiscie macie racje, wieczorem powiedziec wszystko, co lezy na sercu i przyznac sie tez do tego,czemu wczesniej sie nie powiedzialo i podac powod... eh nie wiem, trudna sprawa
trzymam kciuki i przytulam :* -
Re: Summertime- welcome to Hale Barns :D Or rather HELL Barns :D
Agata89 > 04-06-2009, 0:28
Sama nie wiem co bym zrobiła na twoim miejscu. Matka furiatka, nie wiadomo do czego jest zdolna. Z jednej strony wybrałabym scenariusz A, ale z drugiej bałabym się reakcji. I tak źle i tak nie dobrze.
Daj znać jak rozwiązałaś tą sytuację, bo jestem strasznie ciekawa i oczywiście 3mam kciuki mocno!