• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

czy host rodzice pomagają wam poznać kulturę kraju?

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • O wszystkim związanym z programem Au Pair
       
    • czy host rodzice pomagają wam poznać kulturę kraju?
       
  • czy host rodzice pomagają wam poznać kulturę kraju?
  • Re: czy host rodzice pomagają wam poznać kulturę kraju?

    agulka > 29-04-2009, 22:47

    mi w Ohio zaplacili 20 i 25 za godzine - ale rodzina b.dobrze sytuowana. w DC stawka byla 20 $. nie, zebym sie przechwalala, ale mozna jesli sie znajdzie dobra rodzine.



    a co do rozmawiania...akcent sie zawsze podoba...trzeba mowic i poznawac ludzi
  • Re: czy host rodzice pomagają wam poznać kulturę kraju?

    kamildzianka > 29-04-2009, 23:34

    Najwazniejsze, to pozbyc sie tego polskiego "r". A potem to juz idzie jak z platka. Ja mialam, jako operka, piekny akcent, teraz to nieco gorzej, ale ogolnie mam talent, jesli chodzi o jezyki. Zwyczajnie mam ucho i potrafie dobrze nasladowac. Trzeba sie wsluchac, jak oni mowia, gdzie zaciagaja, co polykaja.

    Aga, no, no, piekna stawka! Nigdy nie slyszalam, zeby ktos tyle zarobil! Tylko gratulowac i zyczyc sobie takiej samej.



    Nie ma co sie wstydzic. Najlepiej to wypic piwo, rozmowa idzie jak po masle. A najlepiej to sie gdzies spotkac, gdzie jest glosno, jak dyskoteka, pub. Nie bedziesz musiala sie tlumaczyc, ze go nie slyszysz, albo ze on cie nie rozumie.

    Amerykanie nie smieja sie z obcokrajowcow, nie poprawiaja. Nie musisz sie obawiac, ze ktos bedzie patrzyl na ciebie z gory. Zdarzaja sie, owszem, takie osoby, ktore maja satysfakcje z tego, ze sa lepsze, ale to trzeba byc pechowcem (jestem pechowcem).
  • Re: czy host rodzice pomagają wam poznać kulturę kraju?

    agulka > 29-04-2009, 23:40

    Kamila, a moze to stawka od stanu uzalezniona ? aj nie wiem, w kadzym bardz razie zycze Ci, zebys znalazla swietnie platna prace - w ogole za pilnowanie dzieci powinny byc kokosy, bo to bardzo ciezka i odpowiedzialna praca!



    Amerykanie masz racje , sa ok, nie wytykaja bledow, chyba , ze sie ich o to poprosi. Moja 7 latka z DC strasznie sie przejela i jak tylko uslyszala blad zaraz mnie poprawiala - w ten sposob sie nauczylam.



    Akcent przewaznie jest slyszalny na poczatku, ale praktyka czyni mistrza
  • Re: czy host rodzice pomagają wam poznać kulturę kraju?

    dominikan@ > 30-04-2009, 10:12

    He he ironia losu - Princeton. Dziewczyny co myślicie własnie jedna rodzina napisała do mnie maila. Wydaje mi się całkiem fajna tylko daleko od NYC mieszkają. Kamildzianka a co myśclis zo Princeton??



    Załączam linka tej rodziny



    http://www.greataupair.com/showprofile. ... 9/cookie/1
  • Re: czy host rodzice pomagają wam poznać kulturę kraju?

    cailet > 30-04-2009, 10:27

    dominikan@ ---> wygląda fajnie
  • Re: czy host rodzice pomagają wam poznać kulturę kraju?

    agulka > 30-04-2009, 10:47

    brzmi calkiem niezle dokladny opis rodziny, obowiazakow. lokalizacja...no coz...moze trafisz na inteligentnego simsa z Princeton ?
  • Re: czy host rodzice pomagają wam poznać kulturę kraju?

    kamildzianka > 30-04-2009, 15:53

    Princeton - moje ukochane miasto!

    Nie dosc, ze tam spedzilam najlepsze chwile, to jeszcze poznalam Kevina!

    Raz udalo mi sie tam pojechac po zmianie rodzinki, Kevin mnie zabral w rocznice naszego poznania sie w to samo miejsce. Poplakalam sie wtedy, tak kocham to miasto, wszystko tam jest piekne!

    Duzo studentow, wiec i duzo zabawy.

    Czysto i zadbane, bo przeciez to miasto z Ivy League, trzeba reprezentowac.

    Masz pociag pod nosem, ktory w 40 minut zawiezie cie do centrum NYC.

    Latwo sie jezdzi samochodem, nie ma jakichs specjalnych utrudnien. W NJ jest tylko skret w prawo, wiec duzo jest rond.

    Autostrada na obrzezach miasta.

    Sklepy, sklepy, sklepy. Nawet Kevin mowil, ze takiego wyboru w Princeton to nie widzial nigdzie indziej - znowu prestiz Ivy League.

    Piekne domy z basenami, bogaci ludzie (ktorzy najczesciej pracuja w NYC), samochody, duzo zabawy, klub studencki (mozna normalnie wejsc do Princeton University zabawic sie ze studentami, drinki sa tanie, duzo muzyki i ogolnie swietnie), puby, bary, karaoke.

    Ja bym sie nie zastanawiala, bo juz znam to miejsce. Kocham Princeton!



    Tylko nie spodziewaj sie wiezowcow, bo to jest zwykle miasto. Ale blisko jest do NYC, do kina, do sklepow. A i sam Uniwersytet wyglada bombowo. Jak zamek ze sredniowiecza! Podobno jadalnia wyglada jak ta z Harry'ego Pottera! Tez dlugie debowe stoly, witraze, swiece, wysokie sklepienia...

    Zalezy to od ciebie, ale ja bym brala.
  • Re: czy host rodzice pomagają wam poznać kulturę kraju?

    agulka > 30-04-2009, 15:58

    no po takiej reklamie to ja tez chce do Princeton
  • Re: czy host rodzice pomagają wam poznać kulturę kraju?

    kamildzianka > 30-04-2009, 16:05

    I ta rodzinka wyglada mi na bogatych. Stac ich na samolot na FL co najmniej raz do roku, bedzie twoja lazienka i tv oraz samochod. Domki wygladaja tam jak z Simsow... ech.

    Alez tesknie! Dzieci fajne, sa wysylane na rozne zajecia, wiec nie mialabys za duzo na glowie, chociaz to bedzie od rana do wieczora.

    40 minut pociagiem do NYC (wysiadasz w centrum i miasto jest twoje), albo pociagiem (z przesiadka, niestety) do Filadelfii. Albo samochodem z godzinke po autostradzie i tam dyskoteki.

    Maja tam pyszna chinszczyzne, tajskie restauracje, ojej, no kupa rzeczy do zrobienia.

    Czego nie widzialam, to silownia, ale pewnie gdzies tam jest. No i kupa operek!
  • Re: czy host rodzice pomagają wam poznać kulturę kraju?

    marlenao > 30-04-2009, 16:20

    po przeczytaniu tego wszystkiego stwierdzam ze to byłoby rowniez idealne miejsce dla mnie
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia