-
-
Re: Koniec mojej operskiej kariery....
nikka > 03-11-2005, 23:54
No to ja sie tez dopisze bo moja operska 'kariera' dobiega koncajeszcze miesiac a potem......... ma nadzieje, ze znajde jakas inna prace w Londynie bo mam zamiar tu zostac jeszcze przez jakis czas......zobaczymy
Kilka dni temu powiedzialm host rodzinie o moich planach, troche sie obawialam ich reakcji (jestem tu dopiero 7 miesiecy a umowilam sie z nimi na 1,5 roku albo wiecej) ale przyjeli to bardzo dobrze wiec jest ok! -
Re: Koniec mojej operskiej kariery....
Pati > 15-11-2005, 22:28
Witam
alez mnie tu dawno nie bylo....o ja
Juz pisze co u mnie sie podzialo dobrego
Tak...kariere operska zakonczylam, ale nadal jestem w Londynie, wrocilam 30 wrzesnia. Wszyatko sie dobrze poukladalo i dosc szybko....poczatkowo zamieszkalam u znajomych, w tydzien znalazlam prace i od 10 pazdziernika pracuje sobie jako data entry clerk (ale ladnie brzmi nie;P) jest to praca tymczasowa.....do momentu gdy skonczymy wykonywac okresla prace - czyli wprowadzimy pewne pliki....co bedzie dalej sie okaze, ale jak na razie spox. Praca fajna, ludzie fajni......
Co jeszcze....juz sobie mieszkam "na swoim", no nie do konca bo dziele pokoj z taka dziewczyna, ale jakos udalo mi sie towarzystwo na chacie i jest fajnie. Z moja wspolkolatorka sie widze rano 10 min, a tak to sie rozmijamy, ona studiuje i pracuje wieczorami, wiec czuje sie i tak jak w jedyncejak zarobie troche kasy to sie przeprowadze
Na swieta zostaje tutaj niestety...ale moj braciszek przyjezdza <jupi>, sylwestra tez spedzam w Londku, wiec.....if U have any suggestions....feel free to inform me
Na necie rzadko bywam....praca, college, zalatiwanie jeszcze formalnosci...poza tym po 8 godzinach siedzenia przed kompem jakos mi sie juz nie chce.....
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i zycze powodzenia -
Re: Koniec mojej operskiej kariery....
MONIKA > 15-11-2005, 22:29
Wow, pieknie, szczere gratulacje. -
Re: Koniec mojej operskiej kariery....
kasik > 16-11-2005, 2:33
Az milo sie czyta. Oby sie wszystkim au pair tak poukladalo -
Re: Koniec mojej operskiej kariery....
Gość > 16-11-2005, 9:25
Pati, milosci mego zycia, podziewasz sie widze niezletak tylko czekalam na jakies njusy
ciesze sie z tego, ze Ci sie uklada zupelnie jakby to mnie sie tak ukladalonowe nadzieje -
Re: Koniec mojej operskiej kariery....
Caroline > 16-11-2005, 10:10
Super Pati!
Jedna z niewielu, ktora nie dla chlopa na obczyznie zostala
Czy o czyms nie wiemy? :wink: -
Re: Koniec mojej operskiej kariery....
MONIKA > 16-11-2005, 17:26
O Caro, czepiasz sie...
z chlopem przeciez tak milo... :lol:
nie sadzisz? :wink: -
Re: Koniec mojej operskiej kariery....
Caroline > 17-11-2005, 10:19
Pewnie ze milo 8)
Ale podziwiam dziewczyny,ktore sa na tyle silne i maja w sobie tyle zaparcia zeby na obczyznie startowac same, poprostu szacuneczek... -
Re: Koniec mojej operskiej kariery....
Pati > 24-11-2005, 21:32
eee gdzie tam dla faceta.....wrocilam bo chcialam
z newsow to tyle ze pracuje dalej i byc moze dostane kontrakt, wiec zajebiscie
a faceci sa i znikaja....nie bede podporzadkowywac zycia jakiemus fagasowi, poradze se sama ooo
teraz mam brazil na tapecie...no nic ze sie dogadac nie moge;P
pozdrawaim wszytskich serdecznie -
Re: Koniec mojej operskiej kariery....
Gość > 25-11-2005, 10:01
[quote name="Pati"]a faceci sa i znikaja....nie bede podporzadkowywac zycia jakiemus fagasowi, poradze se sama ooo[/quote]
powinnam sobie to wypisac gdzies na scianie...
no ale, juz madrzejsza 8) zycie pod studia ukladam :lol: