-
-
Re: co negocjowac a czego nie chciec
Gość > 10-06-2005, 11:05
[quote name="martamaua"]Podsumowujac wazne 50 na 50.[/quote]
tak, ale dodam tez, ze jedna polowka jest zupelnie nietematowa -
Re: co negocjowac a czego nie chciec
ewelinka > 10-06-2005, 11:12
sluchajcie zanim cos napsize musze stwierdzic ze z nikim klucic sie nie mam zamiaru i to co pisze to jest tylko i wylacznie moje zdanie na ten temat i wypraszam sobie zeby mi ktos zarzucal swoje zdanie!
a wiec po pierwsze emi nie oceniaj ludzi po tym co napisza na tym forum bo ludzi tych nie znacz wiec nie wciskaj mi ze jestem ciemna i ze pisze to z barku doswiadczenia poniewaz pisze to co uwazam za priorytet!
po drugie zgadzam sie ze nie da sie wynegocjowac atmosfery ale wlasnie przez rozmowe z rodzina mozn juz sie dowiedziec "wstepnych rzeczy" na temat zachwan i atmosfery jaka moze byc w domu!
i koniec tematu i nie piszcie ze nie mam racji itp poniewaz jesli nie mam racji to moja sprawa to jest moje zdanie i go nie zmienie pod wplywem waszego zupelnie odmiennego, przez te kilka lat nauczylam sie liczyc tylko na siebie i nie sluchac innych ludzi! owszem czesto pomocna jest rada innych ale to nie oznacza ze trzeba komus jechac jesli jest innego zdania! -
Re: co negocjowac a czego nie chciec
ewelinka > 10-06-2005, 11:13
a i jezeli kogos urazilam to sorry nie chcialam :wink: -
Re: co negocjowac a czego nie chciec
martamaua > 10-06-2005, 11:19
Ja tam stawiam na intuicje i po glosie hosta stwierdzilam,ze to cieply czlowiek i sympatyczny i taki jestA hostke zobaczylam na foto i mowie juz ja lubie
Ale fakt jak mozna negocjowac atmosfere... :roll:
Ewelinko uspokuj sie :wink: Ja ci zycze jak najlepiej i oby sie twoje przeczucia co do rodziny sprawdzily,ale wiesz,ze czesto jest tak,ze mowia co innego a robia co innego.I moze dlatego dziewczyny sa nastawione bardzo sceptycznie.I wydaje mi sie to lepsze niz pozniej mocniej sie rozczarowac.Jakas nadzieja zawsze w sercu siedzi,ale podchodzi sie do niej z rosadkiem,chcialoby sie,ale sie nie oczekuje-reakcja obronna tak jakby.Z tego co mowisz to twoja rodzina jest super,ale zobaczymy na miejscu jak juz bedziesz,poopowiadasz.Narazie nie ma co wyciagac dalekosieznych wnioskow
Ej a jak beda za dobrzy 8O -
Re: co negocjowac a czego nie chciec
ewelinka > 10-06-2005, 11:24
:wink:
hehehe no mzoe! nie no ja nie sadze ze beda cudowni i nie uwazam ich za idealnyc i wiem ze bedzie ciezko zwlaszcza ze ja to chodzaca dobroc(buehehehe) no i napenwo bede pomagac hostce ze wszystkich sil w koncu ta pomoc bedzie jej z czasem coraz bardziej potrzeba( ciaza) ale nie jestem zla ze wybrala ta rodzinke! i powiem wiecej po tym co juz wiem co moze mi przeszkadzac tam na miejscu to i tak gdybym miala jeszcze raz wybierac wybrala bym ich!!!
a intuicja na pierwszym miejscu :wink: -
Re: co negocjowac a czego nie chciec
agulka > 10-06-2005, 11:33
Cytat:a intuicja na pierwszym miejscu
u mnie to samo
a wracajac do tematu... prowadzac negocjacje to mozna napomknac o tym i o tym..ale wiecie..jak sie tak od razu wyskoczy z lista zyczen..to hosci moga zmienic nastawienie , no nie?!
moja kol walnela hostce prosto z mostu ze chce radio, tv, komputer, dvd itd..a zapomniala zapytac o obowiazki :lol: :lol:
negocjowac warto ale wiecie..z klasa.. -
Re: co negocjowac a czego nie chciec
Markosz > 10-06-2005, 12:13
Agulka normalnie z ust mi to wyjelas jestes Boska a w szczeglnosci za to mleko i ten lakier rzeczowa i konkretna dziewczyna
pozdro & całusy -
Re: co negocjowac a czego nie chciec
agulka > 10-06-2005, 12:14
Cytat:a w szczeglnosci za to mleko i ten lakier
ciiiiiichooooo bo sie wyda.. :wink:
ps. dziekuje -
Re: co negocjowac a czego nie chciec
Gość > 10-06-2005, 12:42
[quote name="ewelinka"]a wiec po pierwsze emi nie oceniaj ludzi po tym co napisza na tym forum bo ludzi tych nie znacz wiec nie wciskaj mi ze jestem ciemna i ze pisze to z barku doswiadczenia poniewaz pisze to co uwazam za priorytet![/quote]
prosze mnie z rownowagi nie wyprowadzac, bo temat ten zalozony zostal przeze mnie specjalnie, zebym sie nie klocila, ale ewelinka - naprawde naucz sie czytac! napisalam wlasnie ze raczej ciemna nie jestes tylko masz takie zdanie z braku doswiadczenia - mozesz uwazac to za priorytet (z braku doswiadczenia miedzy innymi) i nie mam nic przeciwko.
a ludzi wbrew pozorom po tym co pisza da sie ocenic nawet jak sie z nimi nie rozmawia "face to face", zwlaszcza jesli ktos ma doswiadczenie z tego typu rzeczami. ale to nie jest temat do tego watku i wlasciwie to juz nawet i nie na to forum.
zegnam w takim razie... -
Re: co negocjowac a czego nie chciec
kasik > 10-06-2005, 12:44
Mialam to szczescie, ze hostka sama mi wszystko zaproponowala, ja sie tylko wypytywalam o samochod, tzn. nie wiem co to za fura, szczegolnie mnie to nie interesuje, wazne, ze bedzie do mojej dyspozycji 24h!
Tez bym nie wyskoczyla z lista zadan i wymagan, no ale jakos tak w rozmowie mozna to zgrabnie przemycic. Dyplomacja 8)