-
-
Re: oferty "nie do odrzucenia"
aska > 28-05-2005, 22:04
no dokladnie, az weszlam na jego profil zeby sprawdzicSatindrk Kalsi dokladnie ma w profilu. no do mnie tez od razu pisal jak tylko zalozyl profil tam. Ale to to jeszcze spoko w porownaniu z innymi takimi juz na maxa podejrzanymi "ofertami" w ktorych od razu wiadomo o co chodzi hehe -
Re: oferty "nie do odrzucenia"
Caroline > 28-05-2005, 22:27
Do mnie ten facet tez pisal!!! To jest ten brodaty, wygladal jak jakis hindus... ale to bylo bardzo dawno, gdzies w grudniu. Do tej pory nikogo nie znalazl....? -
Re: oferty "nie do odrzucenia"
(-:MARZENA:-) > 28-05-2005, 23:00
Ja jestem z Debicy, i wyglada na to ze jade do Irlandii- jakas wioska o nazwie blizej nie okreslonej kolo jakiegos czegos malego co sie Sheps nazywa
a Tobie jakas wymarzona rodzinka sie znajdzie- na pewno -
Re: oferty "nie do odrzucenia"
aska > 28-05-2005, 23:09
buahhahahahahhahahhahahahhaha " jakas wioska o nazwie blizej nie okreslonej kolo jakiegos czegos malego co sie Sheps nazywa" no niezlewlasnie jak zaczelam przegladac rodzinki z irlandii to stwierdzilam ze tam wyjazd to bylby zupelnie w ciemno, bo miasta i hrabstwa angielskie to jeszcze jako tako kojarze, a tam??? hehe
Caroline, wyglada na to ze ten gosciu nadal intensywnie szuka -
Re: oferty "nie do odrzucenia"
Ally > 30-05-2005, 1:00
Marzenko jedziesz do Irlandii jak miło, kiedy?? Musimy się spotkać, ja bedę w Riverstick "niedaleko" Cork. -
Re: oferty "nie do odrzucenia"
Yoanna > 30-05-2005, 13:50
taak on szuka od dawna i cos chyba znalezc nie moze hehe ma gosc profile na paru stronkach, jakies 5 miesiecy temu wiadomosciami mnie zasypywal heh podejrzana sprawa -
Re: oferty "nie do odrzucenia"
(-:MARZENA:-) > 30-05-2005, 16:28
no ja do Corc bede miala chyba troche daleko ale wlasciwie jak sie czegos bardzo chce to nie ma rzeczy niemozliwych :lol:
wlasciwie to kurde nie mam pojecia jak sie ta wioska nazywa bo hostka mi tylko powiedziala ze We are two hours drive from Dublin city, our nearest town Enniskillen is a bus ride of 20 minutes from our local village.
eh mam ich adres w sumie ale adresy sa tam pokrecone troche wiec srednio sie w tym orietuje- ale jak narazie uwazam ze:
ich local village to Derrylin, a miejsce w ktorym dokladnie mieszkaja nazywa sie Fermanagh
po tym jak all nazwy sprawdzilam w necie wyglada na to ze nie jest to tak calkiem odludne miejsce bo podobno w porze letniej mnostwo tam turystow :lol: :lol: :lol: - a ja turystow uwielbiam, szczegolnie tych przystojnych
wiec jestem coraz bardziej happy, a jeszce bardziej happy bede jak hostka wroci i mi zrobi prezent na dzien dziecka w postaci telefonu do mnie oraz maila ze zdjeciami
nadal czekam ale juz histeryzowac przestalam- co ma byc to bedzie 8) -
Re: oferty "nie do odrzucenia"
leneczka > 30-05-2005, 16:38
to moj 150 post
marzenka dalej gg nie dziala? -
Re: oferty "nie do odrzucenia"
(-:MARZENA:-) > 30-05-2005, 16:50
no wlasnie kurcze nadal nie dziala- musze kurcze kogos kompetentnego do domu sprowadzic :wink: -
Re: oferty "nie do odrzucenia"
Gość > 30-05-2005, 18:24
przyjdzie instalator i zainstaluje, ale pilnuj zeby instalowal na kompie a nie gdzie indziej :lol:
PS. tak mi sie przypomnial tekst z mojego czasu pomieszkiwania we Wrocku, jak mial przyjsc koles do naszego kompaOlal nas i nie przybyl, za to Emi wtedy sie zabrala za czyszczenie systemu z trojanow, bo ludziska juz gadali, ze trzeba formatowac - i Emi kompa zrobila bez niczego