-
-
Re: troche z zycia marty
martamaua > 20-01-2006, 13:15
. -
Re: troche z zycia marty
kasik > 20-01-2006, 16:02
Jejku ja zapomnialam kompletnie o Dniu Babci& Dziadka!!!!!!!!!!!!!!!!
Ale mi glupio. Wstyd. A moja ukochana babcia wciaz w szpitalu i wszyscy sie obawiamy, ze juz z nigo nie wyjdzie...
Marta to u Ciebie takie sniegi?? -
Re: troche z zycia marty
martamaua > 20-01-2006, 21:25
. -
Re: troche z zycia marty
martamaua > 22-01-2006, 3:34
. -
Re: troche z zycia marty
Sol > 23-01-2006, 18:41
Ja o smierci to podczas ladowania myslalam i az sie usmiechnelam bo niezla paranoja by byla:
pierwszy lot samolotem a tu smierc :!: :!: :!:
A jeszcze przed wylotem jak host sie pytal czy sie nie boje to sobie zazartowalam ze plywac umiem wiec jak nad woda sie rozbije to nie bedzie zle a tu pare dni pozniej takie przezycie 8O
Normalnie czulam sie jakbym po lodzie maluchem jechala i kolysalo mna na wszystkie strony :!:
Oczywiscie o rodzinie pomyslalm w tym momencie bo o kim innym moglam myslec :?: Szczegolnie o mamie i babci-wiadomo :wink: -
Re: troche z zycia marty
Jane_Doe > 25-01-2006, 16:05
A ja powroce do juz troche starej dyskusji na tym watku, nie wiem jak to jest w dunskim kodeksie pracy, ale w polskim jest tak, ze wynagrodzenie nalezy sie za caly czas kiedy pracownik byl do dyspozycji pracodawcy, wiec praca to jest caly ten czas, kiedy istnieje prawdopodobienstwo, ze zaraz cos bedzie trzeba robic przy dzieciach. Ja w ten sposob wlasnie dlugo pracowalam, niby ogladalam tv czy cos ale zaraz moglam dostac telefon zeby gdzies jechac, albo np dziecku sie cos moglo stac itp. NIer mozna wtedy np spozywac alkoholu itd. Uprzejmosc wobec hostow... ma sens tylko wtedy, kiedy otrzymuje sie to samo.
Co do schiz o smierci itd ja sie wciaz bardzo jej boje i nie wiem czy kiedys przestane... moze faktycznie to z wiekiem przychodzi... taki instykt smierci, a moze chodzi o swiadomosc, ze rzeczy ktorych sie w zyciu dokonalo jest wie4cej niz tych ktore moze sie dokonac? -
Re: troche z zycia marty
bahaha20 > 25-01-2006, 22:15
Fajny cytat: Nalezy zyc tak, jakby kazdy dzien byl ostatnim dniem naszego zycia.
Nie pamietam tylko skad to bylo. Moze ktoras sobie przypomina? Z piosenki, czy filmu jakiegos? -
Re: troche z zycia marty
monica07 > 25-01-2006, 22:35
nie wiem dlaczego ale ja swojej smierci sie nie boje, nie mysle o tym, nie mam schiz w tym temacie. Za to odkad tak nagle stracilam przyjaciela (w wypadku samochodowym) odczuwam straszny lek o swoich bliskich - przyjaciol i rodzine. Boje sie straasznie ze im cos sie moze stac. Nie zna sie dnia ani godziny. -
Re: troche z zycia marty
martamaua > 25-01-2006, 23:23
. -
Re: troche z zycia marty
martamaua > 25-01-2006, 23:29
.