-
-
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
Gość > 23-12-2007, 1:18
Teksanski, jesli juz o Hey'u rozmawiamy.
Trzy chwyty i to jedne z najprostszych. -
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
WAMPIREK > 23-12-2007, 1:21
Nie ma jak przygotowania do ?wi?t...
Dzisiaj niemalże cały dzień co? robiłam...jak nie sprz?tanie, to pomoc w kuchni itp. Już zmęczona jestem troszkę...póki co nie czuję atmosfery ?wi?t...ale mam nadzieję,że jak poczuję te zapachy ?wi?teczne to wdr?żę się w klimat
P.S. Za tydzien w pi?tek mamy spotkanie klasowe z ludźmi z LO.Oczywi?cie jedno się nie zmieniło, nasi chłopacy to takie dzieciaczki ,którym trzeba wszystko przedstawić czarno na białym,bo inaczej to jest ciężko... Ale mam nadzieję,że chodziaż 15 osób się stawi
I hope so -
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
Klarasek > 23-12-2007, 11:30
Eeee tam ?więta! ?więta, ?więta i po ?więtach...chyba wyrosłam z tej wszechobecnej magii. Zupełnie nie czuję atmosfery ?wi?t. Jak byłam mała to było co?! Robienie dekoracji na choinkę, pieczenie, gotowanie. Obowi?zkowo pielgrzymka po szopkach w ko?ciołach.A teraz? Nic. A szkoda.... -
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
WAMPIREK > 23-12-2007, 13:03
Klara, a mi się wydaję,że to czasy się zmieniły....teraz ?więta to głównie bieganina po sklepach,a nie to co powinno być -czyli spotkania z rodzin?, doznania duchowe ! -
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
Ninka Jones > 23-12-2007, 16:02
oj bo wszystko teraz takie skomercjalizowane :? -
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
WAMPIREK > 24-12-2007, 12:29
Zdrowych Wesołych ?wi?t Bożego Narodzenia
dużo miło?ci, zdrowia, szczę?cia.
Udanego Sylwestra, hucznej zabawy.
Prezentów bez granic. -
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
WAMPIREK > 28-12-2007, 2:00
Hi People !
What's up ?
Jak po ?więtach ?
Ja mam jutro spotkanie klasowe z ludzmi z LO,ale zmówić się ze wszystkimi i żeby komu? co? pasowało to graniczy z cudem !! Dosłownie jak kiedys bedziecie planowac spotkania klasowe to zacznijcie planowac to minimum z półrocznym wyprzedzeniem !! -
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
idril > 28-12-2007, 3:39
oj Wampirku u nas zwykle wyjscie do baru trzeba planowac z conajmniej miesiecznym wyprzedzeniem wiec sobie wyobrazam co sie dzieje przy takim zjezdzie
zreszta przygladam sie co sie dzieje z planami studniowkowymi to mi glowa puchnie... -
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
WAMPIREK > 28-12-2007, 11:44
mnie to denerwuje,bo doslownie niektorzy u nas nie moga sie zmowic co do godziny .Dla mnie np. nie ma wielkiej roznicy pomiedzy godzina 19 a 20.A niektorzy robia z tego wielkie "halo" i tylko psuj? atmosferę,a nie widzieli?my się z niektórymi już ok 2 lat ! -
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
asiafrugo > 28-12-2007, 13:01
to ci co mog?, niech przyjd? na 19, a reszta dojdzie później...ludzie widz? problemy tam gdzie ich nie maale Monia zawsze tak jest...z igły widły