-
-
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
idril > 26-01-2008, 1:36
ja sie w szwecji po 7 tygodniach zakochalam, wiec wiem z wlasnego doswiadczenia ze niewiele potrzeba -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 26-01-2008, 18:08
ja w londynie po tygodniu :lol: ot glupia przyjechalam na tydzien jak hosci pojechali na wakacje i sie spodobalo :lol:
boze. wczoraj poszlam do pracy w stanie normalnym. prace konczylam praktycznie bez glosu. i teraz tez prawie mowic nie moge, porazka! a dzis przeciez potrzebuje glos bo znowu do roboty... ehh a jaki zapieprz byl ;/ od pierwszej minuty do ostatniej, no bez sensu, zaczynam o 20, ale zazwyczaj ludzie schodza sie kolo 11 a to od 20 juz pelno. poodbijalo im czy co?? anyway, szef do mnie w trakcie pracy podszedl i z wdziecznosci ze sobie tak dobrze radze calowal raczki buhahahha :lol:
jestem padnieta ale w tym tyg sie zmobilizowalam i wstalam o 13 bo sie umowilam. good. jakis postep ;P chociaz duzo sie z kumeplami nie nagadam bo nie moge ehh ja chce swoj glos! a nie mam jakis meski, przepity :lol: -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Ninka Jones > 26-01-2008, 22:01
ja w Londynie zakochala sie po 3 sekundach pod BigBenem nocyJo pamietasz? jak tedy wyszlysmy spod ziemi
wiem co to znaczy miec meski przepity glos (niekoniecznie z przepicia) -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 26-01-2008, 22:14
ej kotek ale zapominasz ze zanim zobaczylas big bena to bylas
na dworcu
i na leytonstone :lol:
ze tez ciebie to nie urzeklo ehhehe
ja wlasnie wrocilam z leytonstone, bylam w cafe z kumpela. dalej mi ciezko mowic. kolejne tabletki kupilam. no a wkrotce do roboty... -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 26-01-2008, 22:15
a big ben noca to full wypas, jakos tydzien temu czy dwa, pojechalam sobie popatrzec ;D czasami jezdze do central london heheh -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Ninka Jones > 26-01-2008, 23:00
pamietasz to moje zdjecie Bigbena z latarnia? wyglada jak slonce w nocy -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 28-01-2008, 3:51
buhahaha
wlasnie wrocilam do domu. jest po 23. hostrodzine widzialam ostatnio w piatek hehe nigdy w weekend ich nie widze bolbo spie albo mnie nie ma ;P
wczoraj bylam z siebie taka dumna ze wstalam o 1 ale dzisiaj znowu pogorszenie.. 3. porazka, ile ja spie. ale tam. otworzylam oczy, pierwsze cco zrobilam to siegnelam po komorke, wyciagnelam kolezanke do pubu nna leytonstone.. nie na picie of kors, bo z rana (o 16 hehe) nie pije ;P lecz na obiadek. milo bylo. w drodze powrotnej jeszcze innych znajomych spotkalysmy, znowu w srode idziemy na karaoke heheh niemka probuje przekonac mnie do spiewania ale wole nie ;P no chyba ze bym sie porzadnie napila heheh.
jejku koniec weekendu a ja zmeczona. moje dni sa tak wypelnione jak nigdy, sama juz nie wiem czy to dobrze.. anyway na nude nie moge narzekac.
a jutro znowu poniedzialek. i wiecie co? nie lubie poniedzialkow. -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
idril > 28-01-2008, 4:03
chyba nikt tutaj nie lubi poniedzialkow. i pomimo ze zaczyna mi sie drugi tydzien ferii to i tak jutrzejszego poniedzialku nie chce! :?
[ale o 12 mam jazde!] -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 28-01-2008, 4:17
a ja kiedys lubilam poniedzialki.. bo w weekendy jakos wtedy akurat bylo zamulajaco a prace mialam fajna, spoko ludzi, wiec nie narzekalam :lol:
teraz tez bym nie narzekala na pon, ale tyle sprzatania jutro.. -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Ninka Jones > 28-01-2008, 19:20
Jula nie mow o jazdach
ja juz ponad miesiac nie siedzialam za kolkiem
a poniedzialkow tez nie lubie, zwlaszcza po dluzszych przerwach