-
-
Re: troche z zycia marty
Gość > 12-01-2006, 18:30
w nocy dzieci ?pi? - więc nie jest to praca 24 godziny (czy też 48)
uważam, że można o co? takiego operkę poprosić i nie jest to nie fair. Je?li powiedziane odpowiednio wcze?nie i w jaki? sposób zrekompensowane (z moimi dzieciakami w Finlandii siedziałam kiedy? od poniedziałku od 7.00 do pi?tku do 21.00, 2 tygodnie poźniej miałam cały tydzień wolny) to jest ok. -
Re: troche z zycia marty
anetka28 > 12-01-2006, 18:33
Z tych przepisów wynika,że maksymalnie pracuje się do 30 godz/tydzien ale to juz nalezy do uzgodnienia czy odbębnisz te godziny w 4 czy 6 dni.
W kontrakcie jest wspomniany tylko jeden dzień wolny na praktyki religijne.
Ale takie rzeczy ustala się na pocz?tku pracu.Jeżeli uzgadnili?cie,że pracujesz 5 dni to za dodatkowe musisz mieć dodatkowe pieni?dze.
Jeżeli nie wywi?zuj? się z umowy to ich olej a jak Ci bardzo zależy to mozesz na nich naskarżyć choć udowodnienie,że pracowała? więcej niż powinna? będzie trudne.
Mi za dodatkowe godziny płacili,nie mogę narzekać ale zdażały się im tez wyskoki.Np.Pojechałam z nimi na Lazurowe Wybrzeże ale za te 10 dni,podczas których gotowalam codziennie,opiekowałam się młodszym 24godz. na dobę,prałam,sprz?tałam itp nie dostałam nic.Pewnie uznali,że samo zabranie mnie tam i zafundowanie biletu to już dla mnie była nagroda.
Albo przez 13 dni nie mialam całego dnia wolnego bo rodzice sobie do Kph wyjeżdżali.Zapłacili mi dodatkowo ale wykończona byłam i fizycznie i psychicznie.Dobrze,że już spotykałam się z moim obecnym mężem i mogłam mu się wyżalić bo sama to pewnie pie.......m to całe towarzystwo.
Trzymaj się Marta.Spróbuj z nimi pogadać a jeżeli to nic nie da to szukaj innej rodziny. -
Re: troche z zycia marty
MONIKA > 12-01-2006, 18:34
Emi jestes operka niby tak dlugo, a nie rozumiesz podstawowej zasady. Praca jest wtedy, kiedy nie mozesz zwinac manatkow i isc, gdzie ci sie podoba!
Tak to tlumacza w moim biurze, ja sie z tym zgadzam. Bo co z tego, ze nie musze kolo nich biegac, ale wyjsc nie moge i to sie liczy.
U mnie noc hostka uwaza za rowna z dniem, jesli mam zostac wowczas z mlodymi jako jedyny dorosly, ktory w tym czasie jest za nich odpowiedzialny.
Proste jak drut!
ps, owszem mozesz byc elastyczna, jesli chcesz, jesli masz starsze dzieci, ale ja sobie nie wyobrazam z bejbikami i malymi gowniarzami, ktorzy wstaja o 5.30 rano, byc sobie ot tak elastycznym i liczyc, ze w nocy nie pracuje. -
Re: troche z zycia marty
Gość > 12-01-2006, 18:42
bo Monika ty akurat trafiła? na super rodzinkę i nie musisz się martwić, żeby szukać sobie czego? nowego - je?li miałabym liczyć jako pracę każd? minutę, kiedy nie mogę wyj?ć to wyszłoby, że pracowałam 50-60 godzin w Finlandii tygodniowo, a przecież to nieprawda - bo czy prac? można nazwać siedzenie przy komputerze i pisanie na forum, kiedy dzieci ?pi? lub się bawi? (trochę trudniejsze do wykonania przy dzieciaczkach młodszych)? Nie s?dzę.
I nie ma co się wkurzać, jakie te host rodziny s? niedobre, bo praca jest wtedy kiedy pracujesz i dla mnie jest to zrozumiałe jako praca czynna, a je?li operce się nie podoba, to niech sobie faktycznie znajdzie inn? rodzinę - a o to jest już zaje.i?cie trudno!
Twoja hostka jest akurat ewenementem na skalę ?wiatow?, więc nie porównuj wszystkiego i wszystkich do swojej sytuacji (jak zreszt? robisz od pocz?tku).
Marta, zrób awanturę o to, że nie powiedzieli ci wcze?niej i zaż?daj za to dnia lub 2 wolnych w przyszłym tygodniu. -
Re: troche z zycia marty
anetka28 > 12-01-2006, 18:44
Zgadzam sie z Monik?.
Ja to jeszcze musiałam spać z dziećmi w jednym pokoju i wystarczyło,że który? głosniej się poruszył to się budziłam.Wymęczona zawsze rano byłam. -
Re: troche z zycia marty
MONIKA > 12-01-2006, 18:45
Hostka hostka, takie sa zasady w moim biurze!
I powtorze teraz wielkimi.
ps, owszem mozesz byc elastyczna, jesli chcesz, jesli masz starsze dzieci, ale ja sobie nie wyobrazam z bejbikami i malymi gowniarzami, ktorzy wstaja o 5.30 rano, byc sobie ot tak elastycznym i liczyc, ze w nocy nie pracuje. -
Re: troche z zycia marty
Gość > 12-01-2006, 19:49
spanie z dziećmi w jednym pokoju - odpada, to nie jest zadanie au pair
wstawanie o 5.30 też nie, ale... jeden jedyny raz to się co? dziewczynie stanie? umrze, że co?
wiele au pair zachowuje się jak ?więte krowy (nie mówię tu teraz o Marcie), z podłogi nie podniesie nawet jak się o to zabija, bo to praca sprz?taczki a nie jej, po psie nie sprz?tnie, bo au pair to nie od psów itp. A przecież wiadomo, że skoro jest się z host rodzin? i ma się ten status kolejnego family member to niektóre rzeczy s? zupełnie naturalne!
Widocznie nie dla wszystkich...
W ramach wzajemnej domowej pomocy - ja zostaję z dzieciakami w weekend, kiedy hostom potrzeba jest zupełnie wolnego a oni co? innego mi robi? i po kłopocie (10-ty raz powtarzam - odpowiednio wcze?niej się o wszystkim informujemy) -
Re: troche z zycia marty
MONIKA > 12-01-2006, 20:34
Jak to spanie w jednym pokoju odpada, albo wstawanie o 5.30, jesli tego wymaga opieka nad dziecmi?? Badz konsekwentna Emi. :?
Widac, nie mialas do czynienia z malymi dzieciakami, ktore w nocy budza sie, wrzeszczac "wody", "mama", "duchy", czy jeszcze inne cuda, bejbikami, ktore w ogole maja inny tryb zycia, czy ogolnie todlersami.
Nie mowie, ze nie mozna zrobic czegos ekstra dla hostow, ale praca przez caly weekend z maluchami, to nie ot bycie elastycznym, bo po takim weekendzie padasz na pysk.
"Wiele au pair zachowuje sie jak swiete krowy.."
W US zasady programu au pair jasno okreslaja agencje, przez ktore wyjezdzamy. Operka nie musi wiec zajmowac sie zwierzetami, wielkim sprzataniem, nie musi, czy raczej nie moze pracowac wiecej niz 10 godzin dziennie. To wlasnie sa plusy agencji.
Nie wszyscy hosci wymagaja od operki bycia domowa sprzataczka czy wyprowadzaczka psow, bo jest czlonkiem rodziny. :?
Jak powiedzialam Anne, ze laziekne sprzatnelam po wyjezdzie Sue, kiedy zostalam sama i porzadkowalam moje pietro, (oni jej nie uzywali), przepraszala mnie, pozniej dziekowala, a wreszcie stwierdzila, ze nastepnym razem mam powiedziec, to ona zadzwoni do naszej sprzataczki. 8O To przegiecie na maxa, ale taka jest moja host mama. -
Re: troche z zycia marty
martamaua > 12-01-2006, 20:38
. -
Re: troche z zycia marty
Gość > 12-01-2006, 22:18
można mieć uczulenie na konserwant, jak najbardziej
Monika - bo chodzi mi o spanie z dziećmi w jednym pokoju NORMALNIE (a miałam tak? ofertę z Niemiec kiedy?, że operka ma mieć pokój z młodszym dzieciakiem!)
a i owszem, miałam do czynienia z małymi dzieciakami, wiem co potrafi?, nadal jednak utrzymuję, że je?li po takim weekendzie jest dzień wolnego to może się wydarzyć, czemu nie?
Tylko że u Marty to troszkę inna sytuacja jest, no i to, że nie powiedzieli - a takie rzeczy się mówi z minimum tygodniowym wypowiedzeniem.
Jestem jak najbardziej konsekwentna. A małych dzieci nie mam zamiaru brać już nigdy, żeby wła?nie nie musieć jako operka się z takimi problemami borykać i tyle.