• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

MONIKA. MOJA HISTORIA.

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • MONIKA. MOJA HISTORIA.
       
  • Wątek zamknięty
  • MONIKA. MOJA HISTORIA.
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    oliwka911gt > 04-05-2005, 18:03

    monia, WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO jeszcze wiecej milosci od swojego mezczyszny, duzo zdroofka i jak najmniejszej ilosci dni w domu wariatow
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    kasik > 04-05-2005, 18:28

    Czy Monika dzis jest solenizantka??

    Jesli tak oczywiscie dolaczam sie do zyczen!

    Wszystkiego naj :!:
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    MONIKA > 04-05-2005, 19:24



    dzieki.

    nawet nie wiem, jak mam cepom przetlumaczyc te moje imieniny :wink:

    no i dzis ten sadny dzien, ale beda wspomnienia... :lol:
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    agulka > 04-05-2005, 20:07

    w takim razie dolaczam sie do zyczen



    a od siebie dodaje: duzi cieropliwosci i sily -to Ci sie teraz przyda :wink:



    powodzenia i 3mam kciuki
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    Gość > 04-05-2005, 20:10

    Wszystkiego naj naj naj ,a najbardziej to zycze Ci duzo milosci i wspanielej nowej rodzinki!Ja tez swoim staralam sie przetlumaczyc co to imieniny i powoedzialam ze to swieto mojego imienia,chyba sie skapneli co mialam na mysli Dzieki Monia za rade !Czuje sie duzo lepiej A gdzie fotki for me???
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    martamaua > 04-05-2005, 20:17

    Wszystkiego dobrego Czekamy na historii ciag dalszy.Tez mialam problem z imieninami Nie wiem czy zrozumieli
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    cioska > 05-05-2005, 3:32

    bejbe, pisz jak rozmowa poszla, bo ja z ciekawosci umieram. btw. w koncu znalazlam twoj numer no i jakos nigdy nie ma cie w domu i tylko rozmawiam z tym twoim rypnetym hostem wiec wez bejbe kiedys odbierz ten telefon;p
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    MONIKA > 05-05-2005, 4:14



    Jestem po. Bylo ciezko na poczatku, ale jak sie rokrecilam "wyzywalam donosnie". Oczywiscie cepy rozumieja to opacznie, czyli Ann ukradla mnie z ich domu. 8O Byscie widzieli te teatralne gesty i fake emocje na wyrost w wykonaniu brudasicy. Musialam sie powstrzymywac, zeby sie nie rozesmiac. :lol:

    Jutro zapodam szczegoly. Pikantne. :wink:





    No to sie odszczekalam za cale 8 miechow. :lol:



    Jak myslicie, zbija mnie w nocy poduszka. 8O Znaczy sie udusza. :mad: Lepiej zaklucze drzwi na ten kurna pseudo haczyk. :roll:





    Jestem bardzo zadowolona. :twisted:
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    Gość > 05-05-2005, 5:37

    WOW !!!

    Pisz szybko i z najdrobniejszymi szczegolami !!!
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    oliwka911gt > 05-05-2005, 9:42

    [quote name="MONIKA"]

    czyli Ann ukradla mnie z ich domu.[/quote]



    buahaha :lol: :lol: :lol:
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia