-
-
Re: wybory rodzinek...
idril > 26-05-2008, 21:14
no wlasnie!
Vorissa Twoj kolejny wpis bedzie juz 1000! -
Re: wybory rodzinek...
(-:MARZENA:-) > 31-05-2008, 17:07
zydzi nie sa tacy zli, idzie sie do ich dziwactw przyswyczaic -
Re: wybory rodzinek...
(-:MARZENA:-) > 31-05-2008, 17:07
zydzi nie sa tacy zli, idzie sie do ich dziwactw przyswyczaic -
Re: wybory rodzinek...
Frigga Heldottir > 18-06-2008, 22:14
Aaaa... za chwilę padnę trupem.
Jakie? półtora tygodnia temu wysłałam wiadomo?ć do pewnej pani z Berlina, a dzi?, teraz, wła?nie teraz jestem po pierwszej rozmowie z ni? 8O Wła?ciwie to po jej monologu przez telefon, bo ja tylko zdołałam wykrzytusić ''ja'', ''ok'', ''yhym'' albo ewentualnie ''aha''. 8O Trzęsę się do tej pory.
Kobitka wydała się całkiem sympatyczna. Je?li się nie przeraziła tym, że rozmawia sama do siebie to może co? z tego wyjdzie
Ale łapska mi się trzęs?, no tragedia po prostu. 8O -
Re: wybory rodzinek...
idril > 19-06-2008, 11:23
bez stresowa umiesz cos przetoczyc z tego jej monologu?! jakies szczegoly?! :lol: -
Re: wybory rodzinek...
Frigga Heldottir > 19-06-2008, 13:46
Oczywi?cie
Niech no pomy?lę... ogólnie opowiedziała o sobie, czym się zajmuje ( jest policjantk?) , że w lipcu przeprowadza się do większego mieszkania, a od sierpnia mogłabym zacz?ć. Opowiadała też o swojej córeczce ( 9 lat ).
Co? też o szkole wspomniała, tylko nie wiem czy chodziło jej o szkołę językow? czy szkołę Sophie ( jej córa ). Chciałam jej tysi?c rzeczy powiedzieć ale kurcze, dosłownie języka w gębie zapomniałam :?
Muszę jej mejla wysmarować, żeby mi skrótowo opisała jeszcze co? nie co?.
Dziwne, zanim zadzwoniła to przez pół dnia głowa mnie bolała od rozmy?lania o co mogłabym j? spytać i nawet parę rzeczy sobie przygotowałam ale oczywi?cie nic się w końcu nie zapytałam -.-
Co? chyba o spotkaniu wspomniała, tylko kurka, tak się zasłuchałam, że zd?żyłam zrozumieć tyle, że ona prawdopodobnie w lipcu będzie w Szczecinie i mogłyby?my się spotkać. Rzecz jasna z moimi zdolno?ciami interpretacyjnymi mogła równie dobrze co? innego powiedzieć -.- Ale chyba jednak o to chodziło. :?
O, i jeszcze co? o swoim byłym facecie wspominała ( bo ona single mama jest ), że on trochę po polsku umie i jesli chcę to mogłabym z nim porozmawiać O.o Chociaż nie wiem, jakby to wygl?dało, bo je?li tak jak wczoraj, to chyba jednak wolałabym z nim nie gadać.
Ale powiadam Wam, wczoraj tak się przejęłam, że nie mogłam zasn?ć O.o
Ci?gle tylko rozmy?lałam o tym co durnego powiedziałam. Np. Spytała się mnie czy mam jakie? pytania, a ja oczywi?cie wspaniale powiedziałam Ich muss denken ( Ja muszę my?leć) zamiast 'Muszę pomy?leć' :oops:
Chociaż jak sprawdziłam, to Ich muss denken też mogłoby być w znaczeniu ''Muszę pomy?leć'', więc może jednak nie palnęłam głupoty 8O
Co? tam jeszcze wykrztusiłam, że nie jestem dobra w mówieniu, że lepiej w czytaniu i pisaniu. No i oczywi?cie pół nocy rozmy?lałam nad tym jakie błędy popełniłam i jak to pewnie durnowato musiało zabrzmieć. :? :lol:
Chciałabym bez stresów, bo przecież mnie nikt nie zje, ale kurcze jestem na dobrej drodze, w końcu co? się zaczęło dziać i ja się tak strasznie cieszę
To tak w sumie wszystko, co mi sie teraz akurat przypomniało.
Uff ale nasmarowałam posta :lol: -
Re: wybory rodzinek...
idril > 20-06-2008, 14:13
bo do takich rozmow to trzeba na luzie podchodzic! na serio!
i trzeba pamietac ze wstyd to nic nie powiedziec a nie powiedziec zle! przeciez operka jedzie sie nauczyc jezyka. co z tego ze nie umie do perfekcyjnie na poczatku?!
zreszta pomysl czy byc uwazala za glupia osobe ktore powiedziala no nie wiem co ale jakies przejezycznie jezykowe, wiedzac ze nie jest rodowita polka i sie ciagle uczy jezyka?!
olac bledy! wazne ze w ogole sie probuje!
-
Re: wybory rodzinek...
Ninka Jones > 20-06-2008, 18:24
Jula optymizm powrocil? :lol: -
Re: wybory rodzinek...
idril > 20-06-2008, 21:04
zdecydowanie!
mialam ostatnio gorsze dni. na prawde. jakos teraz jest lepiej
zobaczymy do kiedy! -
Re: wybory rodzinek...
Frigga Heldottir > 21-06-2008, 22:21
Jakbym spotkała obcokrajowca, który co? tam by próbował po polsku mówić, nawet z błędami, doceniłabym to, że umie powiedzieć cokolwiek
Bo nauka języków to wielka sztuka jest :wink:
Broń ?wiatowidzie, nigdy bym nie nazwała obcokrajowca głupim tylko dlatego, że parę błędów trzasn?ł 8O Z reszt? nawet Polacy, w swoim ojczystym języku, robi? czasem takie błędy, w mowie lub w pi?mie, że... :?
Cytat:i trzeba pamietac ze wstyd to nic nie powiedziec a nie powiedziec zle!
?więta prawda.Aż mi sie przypomniało jedno przysłowie, chińskie albo japońskie, szło mniej więcej tak ''Gdy zadajesz pytanie wstydzisz się tylko raz, gdy nie pytasz wstydzisz się całe życie''. Do?ć podobne w znaczeniu :wink:
Ufff jak zwykle za bardzo panikuję, a podobno w sytuacjach stresowych jestem chodz?cym spokojem i opanowaniem. Taaaa...