-
-
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
Ninka Jones > 01-12-2007, 14:18
hehe
a co z koleg? z uczelni?
zdrowiej :* -
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
idril > 01-12-2007, 20:16
Wampirku- zycze zdrowia
Ninka no zwerbowalam-namowilam.
Emi - pozyjemy, zobaczymy! mam nadzieje ze bedziemy widziec -
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
WAMPIREK > 02-12-2007, 0:38
No wlasnie Ninka,za Twoja namowa napisalam do kolegi z uczelni...poki co cisza.W koncu weekend andrzejkowy,wiec pewnie albo pije,albo zapija kacaNie no żartuje...zobaczymy
Dziękuję,od razu czuję się zdrowsza
W ogóle złożyłam sobie postanowienie Adwentowe- zero słodyczy ! Na dobre mi to w sumie wyjdzie,bo sie odchudzam (juz udalo mi sie ok 4 kg zrzucic) -
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
WAMPIREK > 02-12-2007, 0:38
P.S.Macie jakies plany na Sylwestra juz ? -
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
Ninka Jones > 02-12-2007, 0:59
maraton filmowy w towarzystwie butelki wina :lol: -
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
pawlok > 02-12-2007, 1:22
o sylwestrze nie mysle, bo go pewnie wtym roku miec nie bede -
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
WAMPIREK > 02-12-2007, 16:11
Ninka,Twoj pomysl nawet ,nawet...bardzo przekonuje mnie ta butelka wina. :lol:
Pawlok,dlaczego nie ?
A ja bym chciala sie w tym roku gdzies pobawic,bo rok temu to pracowalam...a teraz mam chec sie wyszalec,zwlaszcza,ze andrzjeki przelezalam w lozeczku z gor?czk? :/ -
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
Ninka Jones > 02-12-2007, 17:55
2 lata temu pomysł z winem nie wypalił bo rodzice zaprosili sobie go?ci, a miałam być sama :?
a rok temu to byłam u mojego (jeszcze wtedy) przyjaciela poza miastem :lol: :twisted: -
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
idril > 02-12-2007, 23:28
plany na sylwestra to jak na razie brak chociaz znojmi cos tam burcza zebym do nich przyjechala. ale tak jakos nie wiem czy mam ochote.
znajac mnie zawsze wszystko bedzie na ostatnia chwile... -
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
WAMPIREK > 03-12-2007, 12:19
I hate Mondays....można by było napisać !
Jadę dzisiaj tylko na angielski (z chęci? w ogóle bym nie pojechała,ale mam już 2 nieobecnosci wykorzystane i więcej w tym semestrze nie mogę) i wracam do domu się uczyć,uczyć ;(
Jutro mam 2 poprawki (boim się,ale mam nadzieje,ze dam rade)
Wczoraj poszłam późno spać,nocne rozmowy (zauważyli?cie,że wieczorem jako? lepiej się rozmawia niż w innych porach dnia (?)Jaka? taka wena czy cos...prawda,Ninka ?,a później jeszcze z bratem zaczęli?my sobie opowiadać kawały,tak więc trudno po tym było usn?ć)
Miłego dnia)