-
-
Re: Plany a rzeczywistość
edyta_s > 21-02-2008, 23:38
zabierajcie samochody rodzicom, ile sie da. Roznica miedzy nauka jazda z instruktorem a normalnym jezdzeniem samemu po miescie jest ogromna.
Heheh jejku jakbym sie tak zestresowala przed to chyba bym zapomniala, co w ogole mialam mowicTemat tez mialas niezly
Ja to sie czasem ciesze, jak sie zmobilizuje do nauki, a jak zrobie, co planowalam, to jestem z siebie strasznie dumna.
powodzenia Ninkabedzie dobrze, kazdy zly okres kiedys mija :* -
Re: Plany a rzeczywistość
Yoanna > 22-02-2008, 0:15
[quote name="edyta_s"]
hah mam ferie, jezdze swym wspanialym samochodem, mieszkam z rodzicami, z którymi mam b.dobry kontakt, a przede wszystkim mam cudownego faceta... coz wiecej mozna chciec do szczescia?[/quote]
pozazdroscic
ja w sumie tez nie narzekam tylko faceta brakuje.. ale wszystko idzie w dobrym kierunku, pracuje nad takim jednym (od jakiegos juz czasu haha) -
Re: Plany a rzeczywistość
Ninka Jones > 22-02-2008, 0:48
to na którego się w końcu zdecydowała?? -
Re: Plany a rzeczywistość
Yoanna > 22-02-2008, 1:10
hmm no pisalam ze M2 mnie olal, ale sie nie przejmuje bo i tak caly czas myslalam o M1 heheh :lol: juz poltora miesiaca o nim mysle heheh ja to cierpliwa jestem. -
Re: Plany a rzeczywistość
Ninka Jones > 22-02-2008, 1:23
ja o jednym my?le od wrze?nia (o nie, nie chodzi o McFlya!).
nic z tego nie mam i żyje.
a nie, mam "cze?ć" codziennie na korytarzu, jaskółczy ogon i miałam żołędzia, ale ze zło?ci wyrzuciłam do ?mieci. smsy też ze zło?ci skasowałam, ale i tak ukradli mi Samsunga więc bym je prędzej czy później straciła. -
Re: Plany a rzeczywistość
edyta_s > 22-02-2008, 2:15
i co z tym M1? a byli chyba tez M3 i M4, prawda?
Ten "Twoj", Nina, to jeszcze dziecko, nie warto nawet tracic czasu na myslenie. -
Re: Plany a rzeczywistość
WAMPIREK > 22-02-2008, 2:18
No Asiu...cierpliwa
Ja o "swoim" mysle ok 3 miesięcy...ale co? wymy?lić nic nie mogę,bo u mnie to niewiadomo "Czy to przyjaźń czy to jest kochanie"
Powodzonka Asiu -
Re: Plany a rzeczywistość
Yoanna > 22-02-2008, 2:44
nieee edyta, m3 i m4 to wy mi sugeowalyscie ze beda ehhe pozyjemy, zobaczymy -
Re: Plany a rzeczywistość
idril > 22-02-2008, 2:46
a ja nie jetsem ani zakochana a ni nawet zauroczona.
nie ma nikogo wartosciowego w moim otoczeniu.
jetsem bardzo wybredna -
Re: Plany a rzeczywistość
WAMPIREK > 22-02-2008, 2:47
Julka,chciałabym żeby taki stan aktualnie był u mnie ... ale cóż !!
Ale don't worry Ciebie też dopadnie strzała amora...oby szczę?liwa