-
-
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
martamaua > 23-04-2005, 11:10
A ja i tak dalej zielona jestem... :? Z jakiego powodu ona ich zmienia-tzn o co poszlo.Ogolnie o caloksztalt?Tez bym chciala to zobaczyc -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
oliwka911gt > 23-04-2005, 12:41
supciowez sie od tej bandy pustakow wyprowadzaj, szkoda woich nerwow. mintej wiedzmy i tego erotomana tez bym chciala zobaczaczyc.
szkoda ze nie masz czasu na forum -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 25-04-2005, 4:35
Rozmawialam z Ann, so od 1 czerwca ona wraca do pracy, a ja przybywam zajmowac sie Julliet. A od 13 wrzesnia bede z trojgiem. Holly lat 5 w szkole caly dzien, Will lat 3 w szkole 3 dni w ty plus duzo zajec dodatkowych, plus bejbi. Praca, trzy dni w tygodniu.
Mielismy spotkanie z Maura i operkami, wiec proces sie zaczal. Sama go zaczelam odsylajac LCC do telefonu...
Zobaczymy.
Wakzacje to nie beda, ale trzy dni w tygodniu, swoj wlasny car, telefon i extra money za wszystko "ponad". Plus traktowanie mega super...
-
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 25-04-2005, 4:39
Juz sie nie moge doczekac, kiedy zobacze twarze tych zidiocialych na maxa moich hostow, jak im powiem, ze chce zmiany i juz znalazlam job dla siebie. :lol:
Przed wyjazdem powiedzialam im wszystko... A ja nie pisalam... No w kazdym razie powiedzialam o wszystkich naduzyciach wzgledem mnie, so... we'll see.
Ten sie smieje, kto sie smieje ostatni! :lol: -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
agulka > 25-04-2005, 7:26
brawo Monka!!! zostaw tych oslow i uciekaj do porzadnej rodzinki -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
joelle > 25-04-2005, 15:24
ha! dobrze tak tym Twoim hostom! ;-) -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 26-04-2005, 0:13
Teraz jeszcze musze spreparowac "infantylne" doswiadczenie nad dziecmi. Ze tez o tym nie myslalam, jak w PL bylam. :?
Pierwszy, kto przyszedl mi do glowy, no trzeci tak szczerze, to Emmka. :lol: A zaraz potem sie zakapowalam, ze bylaby niezla jazda, jakby sie polapali w tym. :wink:
Nio i mysle nad tym...
Kogo by zaczaic...? -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 28-04-2005, 2:40
Dziekuje za zdjecia.
Ze swoimi sie "wprosilam" do niektorych. :lol: -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
agulka > 28-04-2005, 12:27
Monia , a jak zachowuja sie hosci?? Wiedza juz ,ze ich opuszczasz?? -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 29-04-2005, 0:36
JUz "wpierdnicy dostalam paskudnej" bo nie mogalm poszukac swej "ksiazki".
Hosci nic nie wiedza, aj na odleglosc preparuje referencje.