-
-
Re: Sprawy samolotowe
marika1 > 15-09-2012, 21:23
ja jadę do rodziny w połowie października dopiero i chyba zdecyduję się ostatecznie na busa w obie strony, z biletem open na drogę powrotną, przez co zapłacę około 800 zł za obie strony. szkoda mi tyle kasy na bilet na święta, no a potem na powrotny. -
Re: Sprawy samolotowe
kajtuś > 16-09-2012, 17:20
a to juz od pazdziernika bilety drogie? -
Re: Sprawy samolotowe
rockowawaga > 21-09-2012, 14:11
Jeszcze miesiąc do odlotu a ja się denerwuję. Kupiłam już bilet i gdybym teraz chciała go zmienić musiałabym zapłacić 150 zł za to.
Kolega zadał mi pytanie, a zdążysz? I się zaczęły wątpliwości.
Sprawa wygląda tak.
Lecę z Polski do Stavanger liniami Norwegian i przesiadkę mam w Oslo. Nie potrafię rozróżnić czy bilet mam jeden czy dwa, ale zapłaciłam raz za całą podróż.
Planowo jestem w Oslo 16.25 i wylatuję do Stavanger o 18.00. Czyli mam 1h 25 minut na dokładnie nie wiem co... i pytanie czy ja zdążę, czy się wyrobię ze wszystkim?
Nigdy leciałam samolotem. Nigdy byłam na lotnisku.
Czy po przylocie mam odebrać bagaż i znowu go nadać, czy odbiorę go dopiero w Stavanger...nie wiem? Pani z Infolinii powiedziała, że mam na odprawie w Polsce zapytać się o to i wtedy mi powiedzą.
Dziewczyna z forum norweskiego napisała mi, że:
przylatuję, odbieram bagaż, jadę na górę, odprawiam siebie i bagaż elektronicznie, nadaję bagaż i idę do sektoru bezpieczeństwa, a na końcu do odpowiedniej bramki.
Ładnie i bezpiecznie to brzmi, ale czy na pewno tak jest?
Czy któraś/któryś z Was był w Oslo na lotnisku? Ile się czeka na bagaż? Czy gdy mam przesiadkę znów jestem sprawdzana i mój bagaż podręczny? Czy do samolotu jedzie się busem czy idzie na piechotę? Czy to prawda, że 30 minut przed odlotem mam grzecznie siedzieć i czekać?
Mam kwadratową głowę. Totalnie...Ten pierwszy raz jest straszny. I Żaluję, że ja, stara dupa, nie leciałam dotąd samolotem... -
Re: Sprawy samolotowe
PolishGirl > 21-09-2012, 17:22
1 godz i 25 minut to rzeczywiście nie za wiele jak na przesiadkę na lotnisku. odebranie bagażu trwa dość krotko. bo w momencie kiedy ludzie wychodzą z samolotu z drugiej strony pracownicy lotniska już wyjmują bagaże z luku i wiozą je do budynku, gdzie są te taśmy, z których bierzesz swoja walizkę. czas zależy od tego czy twoja walizka będzie w pierwszej kolejności wyjeta z luku czy leży gdzieś głębiej. wydaje mi się, że 20 min to max ile się czeka.przynajmniej ja nigdy tak dlugo nie czekałam. wszystko odbywa się dość sprawnie. a potem ze swoja walizka szybko idziesz do następnej odprawy. Najważniejszą rzeczą, którą powinnaś pamiętać jest to, że odprawa zamykana jest na 40 minut przed planowanym odlotem. potem już Cię nie wpuszczą. tak jest chyba w większości linii lotniczych. Oby tylko Twój pierwszy samolot nie miał opóźnienia. -
Re: Sprawy samolotowe
Nimell > 21-09-2012, 21:37
Zadzwoń do linii lotniczych i zapytaj czy musisz odbierać bagaż. Jak ja leciałam do USA to miałam przesiadkę w Londynie ale nie musiałam ponownie odbierać bagażu i go nadawać. ;) -
Re: Sprawy samolotowe
margerich > 21-09-2012, 22:03
[quote name="PolishGirl"]1 godz i 25 minut to rzeczywiście nie za wiele jak na przesiadkę na lotnisku. odebranie bagażu trwa dość krotko. bo w momencie kiedy ludzie wychodzą z samolotu z drugiej strony pracownicy lotniska już wyjmują bagaże z luku i wiozą je do budynku, gdzie są te taśmy, z których bierzesz swoja walizkę. czas zależy od tego czy twoja walizka będzie w pierwszej kolejności wyjeta z luku czy leży gdzieś głębiej. wydaje mi się, że 20 min to max ile się czeka.przynajmniej ja nigdy tak dlugo nie czekałam. wszystko odbywa się dość sprawnie. a potem ze swoja walizka szybko idziesz do następnej odprawy. Najważniejszą rzeczą, którą powinnaś pamiętać jest to, że odprawa zamykana jest na 40 minut przed planowanym odlotem. potem już Cię nie wpuszczą. tak jest chyba w większości linii lotniczych. Oby tylko Twój pierwszy samolot nie miał opóźnienia.[/quote]
heh, niby odebranie walizki to szybka sprawa, ale tylko wówczas gdy wiesz, gdzie masz podejść.
Dlatego zasada nr jeden. Idź za ludźmi z samolotu.
Co do samego poruszania się na lotnisku, to nie przejmuj się. Ja zawsze się wszędzie gubięale na lotnisku trzeba się naprawdę postarać, żeby się zgubić. Wszystko jest naprawdę bardzo dobrze oznakowane.
Opóźnienia... ostatnio miałam 5 godzin opóźnienia... dlatego dobrze jest mieć ze sobą książkę. -
Re: Sprawy samolotowe
margerich > 21-09-2012, 22:04
co do pytania o to czy jedzie się busem czy na piechotę, to zależy. Musisz poprostu czekać pod swoją bramką i zobaczysz jaka będzie sytuacja. Będziesz szła za ludźmi. -
Re: Sprawy samolotowe
Yoanna > 21-09-2012, 22:27
nie musisz odbierac walizki, to by bylo prawie niewykonalne. lecisz jedna linia lotnicza, oni sie tym zajma. ty sobie w tym czasie pochodzisz po lotnisku -
Re: Sprawy samolotowe
rockowawaga > 22-09-2012, 20:28
dzięki dziewczyny. Wasze rady są bezcenne. Mam nadzieję, że gdy będę już na miejscu, zasiądę przed laptopem i zdam pozytywną relację
Gdy czyta się wypowiedzi na forum to lżej na sercu się robi: Pozdrawiam!!!! -
Re: Sprawy samolotowe
carona > 24-09-2012, 22:45
[quote name="margerich"]
[quote name="Saiisuke"]margerich, a pamiętasz czy był jakiś bankomat albo kantor? Bo mam ze sobą tylko 4 zł gotówką[/quote]
nie przypomianam sobie żeby był, ale kto wie.
Co do picia, są jakieś automaty, słyszałam jak babka obok mnie, czekająca na samolot narzekała że wydała 5 złotych za butelkę z wodą mineralną.[/quote]
Byłam na lotnisku w Modlinie w zeszły piątek - melduję, że kantor jest (okropny przelicznik, ale tak to zwykle bywa na lotniskach), kawiarnia też jest. Automaty też były. Z batonikami i z piciem. Jeszcze wszystko nowo wygląda, jakby dopiero wstawili, ale już się da większość rzeczy załatwić.
Na ceny bym nie narzekała - wiadomo, że na lotnisku zawsze jest dużo drożej - nie możesz pójść gdzie indziej, bo nie ma gdzie ;p