-
-
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 19-04-2005, 16:53
Emm, wiesz jak mnie bolalo ucho i reka...
Tylko sroda mi zostala i bye Polsko... -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
Emm > 19-04-2005, 17:19
mi ucho odpadlo!
Spadam teraz na miasto.Zaraz lunie, bo widze czarna chmure za oknem -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 20-04-2005, 23:51
No to skończył się mój pobyt w Polsce.
Wakacje miałam udane, choć nader zabiegane.
Jestem zadowolona, bo bylo mi dane odwiedzić wszystkich bliskich, także "moje miejsca"...
jutro rano z Poznania lecę do Monachium, a stamt?d do Bostonu.
Z jednej strony się cieszę. z drugiej, nie mam pojęcia, co ze mn? będzie, bo najprawdopodobniej zmienię rodzinę. Pójdę do rodziny Sue, jako druga operka. zajmować będę się trzymiesięczn? Julliet. Postaram się załatwić te zmiany jak najwcze?niej, bo cała chora z powodu powrotu jestem też przez wzgl?d na moich zdebilałych hostów.
Jedyny plus to to, że w Bopstonie dzis było 32 stopnie C.
Cool, zważywszy na fakt, że w Poznaniu teraz mamy 3!!!
Także do zobaczenia w ?wiecie bez ęó??łżźć. :roll: -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
Emm > 21-04-2005, 8:49
siedzisz juz w tej chwili w samolocie( no, ewentualnie czekasz na niemieckim lotnisku na samolot juz prosto do Bostonu) i przeczytasz to po powrocie.Ale i tak zycze ci udanego lotu, no i trzymaj sie Monika, ja wiem, ze wreszcie ci sie wszystko ulozy.
Rob wszystko tak, jak ustalilysmy ( nie zwlekaj!) a zobaczysz-bedzie dobrze szybciej , niz sie obejrzysz
Pzdr i zabieram sie za prace(( -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
agulka > 21-04-2005, 13:12
Monia, z pozycji obserwatora..to mi sie wydaje, ze w tej nowej rodzince bedziesz miala lepiej. Jedno malenstwo do opieki, do tego Sue pod rekaTakze ja 3mam kciuki za Ciebie i nowa rodzinke
Good luck :wink: -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
Emm > 21-04-2005, 15:29
zeby sie tylko z sue nie zagryzly na smierc.Ja wyjezdzalam na w&t z bardzo dobra kumpela.Mieszkalysmy w jednym mieszkaniu przez 4 miesiace i wrocilysmy do PL szczerze sie nienawidzac. Teraz nie utrzymujemy kontaktu.Ciekawe co by bylo, gdybysmy w jednym pokoju musialy mieszkac, pewnie bysmy zywe nie wrocily. -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
martamaua > 21-04-2005, 19:54
Jak moja przyjaciolka sie do mnie przeprowadzila na 2 tygodnie to tez jej mialam szczerze dosyc.... -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
oliwka911gt > 22-04-2005, 14:15
z moja psiapsiula tez mieszkalam przez wakacje zarlysmy sie non stop, po wakacjach rowniez az do swiat kiedy to sobie wygarnelysmy wszystko, wlaczajac czasy sprzed kilku lat. jak wszystko to wszystko. potem oczywscie sie pogodzilysmy i jest ok. jak dawniej. tyle ze tu miala wpyw na ta jazde nasza kumpela ktora lubi robic zamieszania, ba, nawet z tego slynie ...
tez sie boje o to by monika z sue niezezlily sie na siebie. -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 23-04-2005, 2:55
at least bedziemy ze soba tylko cztery miechy, to jak summer au pair, a potem ona spada, ja zostaje na wlosciach....
dzis ann powiedzialam, ze jak bede miala mozliwosc uczyc sie a potem studiowac, moge zostac i cztery lata, a ta... it will be great!
so, od pierwszego czerwca najdalej sie przeprowadzam...
nie mam czasu na forum...
szajse...
i sie odstosowalam od bostonskiego tajmu, i zmeczona jestem a dopiero 7... -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
Emm > 23-04-2005, 11:08
przeprowadzaj sie juz teraz!Po co 1 czerwca, im szybciej tym lepiej.Jezuuuuu, chcialabym zobaczyc mine hostow, jak im powiesz, ze odchodzisz