-
-
Re: Operski kac
WAMPIREK > 05-06-2007, 19:18
Grizzly- Ty sie nie boj,jesli w tygodniu nic nie bedzie to na pewno w weekend nadrobisz...nadrobimyA w poniedzialek bedziemy sie leczyc...
Ale poki co troche ponad miesiac bedziesz musiala sama balowac -
Re: Operski kac
edyta_s > 05-06-2007, 21:13
dzieki, sprobujeGeneralnie to nie lubie tak ludzi zapoznawac, ale przeciez nie bede sie nudzic -
Re: Operski kac
Grizzly > 05-06-2007, 23:50
No jako? będę musiała przetrzymać.. i tak pewnie będę taka zestresowana że sie będę bała gdziekolwiek sama ruszać przez ten miesi?ctyle dobrego że Veronica będzie ze mn? przez pierwszy tydzień to może się jakos przełamie
A zapoznawanie ludzi przez internet nie jest takie złe.. ja poznałam kilku ?wietnych ludzi, z którymi miałam/ mam kontakt bardzo długo -
Re: Operski kac
Louhans > 06-06-2007, 0:30
jak sie jest operka na zadupiu to trzeba wynagocjowac samochod od rodzinki, i wieczorkami udawac sie do miasta na balety. Niedogonosc jest taka, ze albo sie nie pije i wraca samochodem albo sie pije i spi u kogos.
Na necie mozna poznac osoby w pobliskiej wiekszej miejscowosci, a reszte operek poznaje sie w szkole. Czasem wystarczy poznac jedna, ktora okazuje sie ze zna inna, a tamta inna zna jeszcze inna i tak to idzie.
Ja w ten sposob mam fajne wykendy, umawiamy sie na jakis, ja biore samochod, robimy zrzutke na benzyne i wio w Anglie na dzien lub dwa.
Problem moga miec summer au-pair bo nie ma wtedy szkoly i zostaje internet. Mialam jednak na necie do czynienia z hostami ktorzy szukali znajomych dla swojej noej operki i mnie czasem zaczepiali
Calkiem milo to swiadczy o tych hostach -
Re: Operski kac
WAMPIREK > 06-06-2007, 1:24
Jak sie juz jest na miejscu to wszystko inaczej wyglada...byle sie tylko nie zamywacOtwierac sie i wychodzic do ludzi...
Na pewno sie kogos pozna -
Re: Operski kac
edyta_s > 06-06-2007, 18:09
wychodzic do ludzi... raczej nie bede nikogo na ulicy zaczepiac
wlasnie´summer au pair maja gorzej (czyt. ja oczywiscie), wykorzystalam sposob Grizzly i musze przyznac, ze jak ktos slyszy o au pair z zagranicy to reaguje bardzo przyjaznie
No niby milo o nich swiadczy, ale oni przeciec nie wiedza, z jaka osoba Ty moglabys sie dogadac. Lepiej juz pogadac samemu. -
Re: Operski kac
WAMPIREK > 07-06-2007, 0:49
Ja bym chyba nie chciala zeby hosci mi znajomych szukali...hmm jakos sama wole sobie wybierac znajomych :!: Przeciez nie z kazdym bedzie sie mi dobrze dogadywac...
Jednak nastawiam sie na to,ze "ja sama jednak wole" poznawac ludziTaka ze mnie zosia samosia -
Re: Operski kac
Grizzly > 09-06-2007, 20:11
Z jednej strony tak, ale z drugiej.. na pocz?tku trudno będzie samemu znaleźć znajomych, kiedy np. na wakacjach nie ma szkoły a sie jest za bardzo przestraszonym, żeby gdzie? samemu wyj?ć;] No bo np. do knajpy wieczorem samej?:>
Więc to fajnie ze strony hostów je?li pomagaj?
Mam nadzieje, że mi Veronica znajdzie znajomych na pocz?tek, a później to już sobie sama będę radzić ^ ^ -
Re: Operski kac
madzieeek > 09-06-2007, 21:43
Ha, ano dokaldnie - w kwesti imprezowania to najlepiej zapoznac ludzi z najblizszego wiekszego miasta, gdzie potem ewentualnie mozna sie zamelinowac na caly weekend
Ja to wlasnie praktykuje ;p
Tyle ze z kolei ceny dojazdow mnie wykanczaja... :/
Do tego wjazd do jakiegos fajnego klubu... i jestem bez kasy
Tutaj ceny imprezowania sa dramatyczne - jesli chodzi o operke, ale nie tylko.
Piwo drogie, w dodatku pijaja tylko male - to dopiero dramat!
Wjazd do klubu 10-15 euro.
Czasem jest za darmo, ale wtedy piwo kosztuje 8 euro, o drinkach nei wspominajac...
Dlateo niektoryz radza sobie Sangria w kartonikach za 1.40 euro :twisted: :twisted: :twisted:
A wogole, to teraz, jak jest cieplo, to juz mi sie wcale nie chce po knajpach lazic....
Butelka wina (na lebka :twisted: ), bagietka, serek i ooopa - nad Sekwane!
Uwielbiam! -
Re: Operski kac
Grizzly > 09-06-2007, 22:03
Łaaaaaa.. Madziarek nie przypominaj mi.. wakacje.. wieczór.. wino.. leżenie na Polach Marsowych i Wieża Eiffla.. aż się rozmarzyłam..
Najpięknieszy czas w moim życiu <buja>
Ja chce do Paryża!