• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

czego oczekuje Au Pair

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • O wszystkim związanym z programem Au Pair
       
    • czego oczekuje Au Pair
       
  • czego oczekuje Au Pair
  • Re: czego oczekuje Au Pair

    Piotr > 28-01-2012, 17:55

    Cytuje

    "Chodzi u nas tylko o opieke, okolo 30 godzin w tygodniu, wolne weekendy. Ja jestem w domo, wiec Au-Pair nie musi zajmowac sie wszystkimi dziecmi- niemowleta spedzaja najwiecej czasu z mama. Chodzi o to, zebym miala czas na ugotowanie,posprzatanie, zajecie sie naszym synkiem, aby nie byl zazdrosny, etc."



    "chodzi mi o to zebym miala czas na ugotowanie,posprzatanie" to pisze autorka tego postu wiec no sila rzeczy ona sprzata,chyba ze ja nie kumam.Czy litwrowka zeby "au-pair" miala czas?



    Co do prawa jazdy moze nie kazda au-pair ma,ale jakos au-pair musi sie do tego miasta dostac.

    Wiec jezeli juz ma prawko to samochod byl by bardzo dobrym rozwiazanem.Takie by byly moje oczekiwana i raczej au-pair ktora ma prawojazdy,latwiej jechac samochodem niz czekac na busa.



    Parkingi w UK drogie tu gdzie ja jestem 1,5 funta za godz mozna gdzies na parkingu kolo supermarketu zostawic ale ma sie z 1,5km do centrum zawsze jakas oszczednosc,no mniej niz za bus.

    Rodziny "powinny"(moze zle slowo)milo by bylo zeby kupowala bilet miesieczny do kieszonkowego,au-pair mloda osoba no wiadomo chce sie zabawic w wolnym czasie a ja za busa musze dac 3,4£ w obie strony to sie odechcewa bawic a minimum 4 razy w tygodniu do miasta jade.Tak sie decydowalem musze sobie jakos jadzic a taxi ojj 1/3 minumum kieszonkowego bym wydal za taka przyjemnosc strasznie drogie.

    Jeszcze na kurs moge rowerkiem te 4 do5km mam jak nie pada,ale w weekend hmmm no nie na impreze rowerem hehehe,to by bylo zabawne.
  • Re: czego oczekuje Au Pair

    owieczka dolly > 28-01-2012, 22:06

    Piotrze, miales racje z tymi obowiazkami domowymi..ja nie doczytalam.



    Co do auta - zalezy od rodziny - jak rodzina ma 1 auto to z pewnoscia sie nie uziemi by au pair mogla jedzic..a nawet jak maja dwa to tez moga bc niechetni - bo nie kazdy chce oddac czasem b. dobre i drogie autko w rece moze niezbyt doswiadczonego kierowcy.

    Kolejna kwestia to ubezpieczenie - w UK na wysokość ceny maja wpływ: wiek kierowcy (najdroższe ubezpieczenie obejmuje osoby do 21. roku życia), lata posiadania prawa jazdy, historia ubezpieczeniowa (ilość stłuczek i wypadków), rocznik samochodu, pojemność silnika, informacja, gdzie będzie stało auto (ubezpieczenie samochodów trzymanych w garażu będzie niższe), [size=150]oraz liczba kierowców, na których ubezpieczasz samochód. Im więcej użytkowników pojazdu, tym więcej będzie kosztowało ubezpieczenie.[/size] W razie wypadku ubezpieczenie pokryje koszty tylko wtedy, jeśli kierowca biorący udział w zdarzeniu był ubezpieczony. Czyli jesli au paor nie korzysta w pracy z auta to w przypadku tego kraju rodznie zwyczajnie nie kalkuluje sie doplacac do tego interesu. No chyba ze jacys wyjatkowo hojni.

    No i kwestia paliwa - mysle ze tez nie wychodzi tak tanio jak sam tankujesz.Ale tu sie nie wypowiem, bo nie jestem kierowca :roll:
  • Re: czego oczekuje Au Pair

    asophioem > 29-01-2012, 17:04

    Dziekuje za odpowiedzi....



    Przede wszystkim nie chodzi o to, ze chcemy dziecka nauczyc polskiego. Moj maz nie zna polskiego, poniewaz jest Niemcem, ja wladam perfekcyjnie niemieckim, wiec rozmawiamy tylko po niemiecku.

    Jezeli chcialabym nauczyc mojego synka polskiego, to zrobilabym to sama.:-)

    W ciagu tygodnia Au-Pair mialaby wylacznie moje towarzystwo i moich dzieci, ale moge oczywiscie tez rozmawiac po niemiecku.

    Uwazam po prostu, ze byloby mi wygodniej miec Au-Pair z Polski, poniewaz wiekszosc Au-Pair jednka slabo rozumie i wlada jezykiem danego kraju i w razie nieporozumien mozna sie zawsze po polsku dogadac.



    Poza tym mozna w ten sposob naprawde poznac osobe, z ktora ma sie do czynienia, a ja znam wiele historii, w ktorych wlasnie rodziny bardzo zawiodly sie na auperkach.



    O sprzatanie, etc. w ogole nie chodzi, jak slusznie zauwazyl Piotr. Jest to wylaczna pomoc przy opiece nad dziecmi.

    260 Euro sa w Niemczech standardem. Dawniej placono 400 DM - tyle dostawalam jako au-Pair, terazu sa to 260 Euro....



    Dojechac mozna do nas bardzo wygodnie autobusem, do najblizszego naprawde wiekszego miasta sa 20 Kilometrow, poza tym sa inne miasteczka w okolicy, na przyklad oddalone 8 albo 10 Kilometrow.



    W tej kwestii moglibysmy oplacic bilet albo czesc kosztow biletu- to dla mnie osobiscie lepsze rozwiazanie anizeli udostepnianie samochodu.



    Ale ogolnie jest tez tak, ze zatrudnienie Au-Pair oczywiscie powinno byc "tanszym" rozwiazaniem anizeli zetrudnienie niani, ktora na pare godzin przychodzi i opiekuje sie dziecmi.



    Jezeli policze wszystkie koszty, takie jak kieszonkowe, ubezpieczenie, koszta utrzymania ( u nas nie je sie tych samych platkow na sniadanie:-D), bilet miesieczny, kurs jezykowy bardzo szybko wyjdzie suma 500 also 600 Euro.

    260 plus okolo 40 Euro ubezpieczenie plus 100 Euro bilet ( moze nawet wiecej, poniewaz komunikacja jest droga).....kosztow utrzymania trudno mi oszycowac, ale sa to minimalnie 200- 300 Euro miesiecznie. Przynajmniej u nas wydajemy mase pieniedzy na wyzywienie, poniewaz nie jestesmy w tej kwestii za bardzo oszczedni.



    Jezeli jako rodzina, ktora szuka Au-Pair wylacznie do opieki nad dziecmi zliczycie te koszta, to czy zatrudnilibyscie Au-Pair, ktorej absolutnie nie znacie?

    Oczywiscie, jezeli Au-Pairs sprzataja, przygotowuja posilki, etc. to jest inaczej, ale u nas tego nie wymagamy.





    Moze nalezaloby ten Thread odwrocic i zapytac, jakie oczekiwania maja rodziny?:-D



    To jest oczywiscie dla mnie pytanie, czy mi sie to oplaca?:-D
  • Re: czego oczekuje Au Pair

    asophioem > 29-01-2012, 17:05

    Korektura: "Nie chcemy nauczyc polskiego":-D:-D
  • Re: czego oczekuje Au Pair

    blackcar > 30-01-2012, 18:24

    No to bardzo fajnie, jeżeli chcecie i jestescie w stanie oplacic bilety, i nie skapicie na jedzeniu (wiele rodzin to robi!!!) , brak sprzatania, to super moim zdaniem Choc z drugiej strony, ja np tez nie musialam sprzatąć, ale pomagalam sama z siebie, jak widzialam ze jest taka potrzeba i mialam na to czas ( mialam 4 dzieciaczkow



    Myślę, że jak sie ma au pair , to fajnie z jej strony, mimo braku obowiazku sprzatania etc, pomoc czasem rodzinie.... A wy jak myslicie??? Nie mowie tu o pastowaniu podlog czy coś... ale np pozamiatanie czy umycie podlogi, gdy bobasy spią, czy bawia sie same..
  • Re: czego oczekuje Au Pair

    marvellous > 30-01-2012, 19:08

    ja nie wiem czy mam jakies duze wymagania co do bycia au pair i jakies bledne mysli na ten temat ale dla mnie ocja mycia podlog czy cos takiego calkiem odpada :\ jakos nie chcialbym komus w domu sprzatac - czulabym sie zle jak jakas sluzaca . moze to zle odbieram i pewnie zycie mnie nauczy ale tak wlasnie na to patrze



    wiec ja na pewno dokladnie sprawdze moje obowiazki i poprosze o dokladna ich liste ;p
  • Re: czego oczekuje Au Pair

    marika299 > 30-01-2012, 23:37

    ja podobnie jak blackcar,rowniez pomagalam,gdy mialam cos wolnego czasu a widzialam ze hosci byli zajeci.i zawsze robilam to z ochota,bo oni naprawde to doceniali,dziekowaili a mnie to cieszy nigdy nie czulam sie wykorzystana z tego powodu,a oni tez sie nie nauczyli, ze jak zaczelam cos robic to juz tak zostanie.nie mowie tu o szorowaniu podlog,ale jakies drobne prace domowe
  • Re: czego oczekuje Au Pair

    hellomaurice > 31-01-2012, 0:39

    Podobnie lubię pomóc sama z siebie, głównie myjąc naczynia ;-) z czego zawsze się ogromnie cieszą/dziękują. Jak zdarzy mi się być w domu w sobotę rano, kiedy hostka sprząta, sama proponuję pomoc w odkurzaniu czy starciu kurzy. Jestem tu od pół roku i ani przez moment nie poczułam się wykorzystywana, zawsze jest przyjacielska i luźna atmosfera; nigdy się o nic się nie posprzeczaliśmy, mój chłopak notorycznie zostaje na całe weekendy (wliczając w to święta u rodziców hostki), bierze udział w "życiu rodziny" biegając po mleko do sklepu czy bawiąc się z małym, a mi nawet głupio byłoby zadać pytanie "Czy mogę spędzić noc poza domem?", po prostu informuję, że wychodzę. Wszyscy jesteśmy dorośli i żyjemy znacznie bardziej jak współlokatorzy/dobrzy znajomi niż na kontaktach pracodawca-pracownik. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś mi wydzielał jedzenie w lodówce albo wyznaczał godzinę policyjną, koszmar. Au pair nie ma być gosposią, nie. Tylko że trik działa w obie strony. Au pair też musi wiedzieć, jak się zachowywać mieszkając z ludźmi, zostawianie po sobie syfu w kuchni albo peruki pod prysznicem usprawiedliwione tym że "sprzątanie to nie mój obowiązek" to już (tak ładnie zwana) wioska, podobnie jak np. imprezowanie do drugiej nad ranem, kiedy zaczyna się pracę o ósmej. Elementarne zasady dobrego wychowania i wszystko będzie ślicznie - pod warunkiem, że wybrało się odpowiednią rodzinę - a jak potencjalna host family w trzecim mailu wysyła listę vide "punkt szesnasty mycie okien w każdą środę" naprawdę nie ma co liczyć, że "e tam, będzie fajnie". Au pair robią szum wokół swoich historii i nie twierdzę, że przesadzają (można trafić źle, ja to wiem), ale dla rodzin goszczących to także ruletka i nie każda dziewczyna sprawdza się w nowej roli.



    Tego właśnie oczekiwałam jako au pair - przede wszystkim zdrowej i przyjaznej atmosfery, a nie gór pieniędzy. Nie ma co ukrywać, że dla rodzin au pair jest po prostu tańszym rozwiązaniem niż niania, ale to nie znaczy, że powinni wyciskać z tego co się tylko da - młodę źrebię i przestraszone w obcym domu, to niech nam wyszoruje podłogę, zabawi dwa bobasy, trójkę odbierze ze szkoły i jeszcze upiecze ciasto. A au pairki też nie wyjeżdżają, bo "kochają wszystkie dzieci na świecie i marzą tylko o tym, żeby się pozajmować waszymi" (chociaż w swojej aplikacji tak pewnie napiszą ;-D) - chcą wychodzić z domu, poznawać ludzi, zwiedzać - i mieć na to fundusze.



    @asophioem, moim zdaniem oferta OK.
  • Re: czego oczekuje Au Pair

    gatta > 31-01-2012, 1:22

    Hellomaurice, bardzo lubie twój post! Bo my, auparki, musimy tez pamiętać o tym, ze cała sytuacja jest nie tylko dla nas trudna ale i dla rodzin! W końcu wypuszczają pod swój dach obca osobę i powierzaja jej to co najważniejsze- własne dzieci. To jest naprawdę bardzo ryzykowna sytuacja!

    Moim jedynym obowiązkiem jest zajmowanie się dzieckiem, ale przecież ja tez w tym domu mieszkam, więc rozpakowuje zmywarke, przygotuje czasami kolacje, albo przynajmniej po niej posprzątam. Natomiast kiedy wychodzę, to o tym informuje, przy okazji uprzedzajac, ze np. nie wiem, o której wrócę, ale raczej późno, więc nie czekajcie na mnie z kolacja. A jesli wracam do domu, a hosci jeszcze nie śpią i idę do nich, żeby wiedzieli, ze jestem. Mam 25 lat i w żaden sposób takie "meldowanie się" mi nie uwlacza. Wszystko to jest kwestia szacunku. Ja zajmuje się ich dzieckiem najlepiej jak potrafię, a oni są dla mnie świetnymi hostami.



    Asophioem, wydaje mi się, ze warunki jakie oferujecie są w porządku i mam nadzieje, ze znajdziecie odpowiednia Au Pair.
  • Re: czego oczekuje Au Pair

    Saiisuke > 04-02-2012, 14:53

    Jak byłam aupair w Hiszpanii to miałam 70e za 30h pracy, niedziela wolna. Drugi raz na takich warunkach bym nie pojechała. Co prawda nie musiałam sprzątać, robić zakupów itd, zajmowałam się tylko dziećmi, ale na tych zasadach na pewno nie zostałabym tam na rok. Na rok mogłabym zostać u rodziny, która płaciła by mi 70-100e tygodniowo, a do tego zapewniała bilet miesięczny i kurs językowy, no i na pewno nie mogłaby to być rodzina z małej miejscowości.

    Może to jest postawa roszczeniowa, ale mam 20 lat i na pewno nie chciałabym przesiedzieć roku na zadupiu, bez nauki języka i do tego za marne grosze.

    Wiem, że do swoich obowiązków się przykładam, hości nigdy nie zwrócili mi uwagi i chcą bym na te wakacje znów do nich przyjechała. Jako aupair już z doświadczeniem będę wymagać wyższego kieszonkowego czy dodatkowych profitów typu miesięczny, bo wiem co jestem w stanie zaoferować i jestem "sprawdzona".

    Bycie aupair to wbrew pozorom nie jest łatwa praca, hostom często się wydaje że spędzanie z ich dziećmi 6 godzin dziennie to czysta przyjemność. A tak nie jest, to nie moje dzieci, więc odpowiedzialność znacznie wzrasta, do tego często bariera językowa, zanim dzieci się przyzwyczają też jest ciężko. Jest się w obcym miejscu, bliscy daleko, a po pracy nawet nie można porządnie odetchnąć, bo przecież dzieciaki nadal są w domu, a zamknięta na klucz w pokoju nie będę.

    Myślę, że host rodziny powinny brać to pod uwagę gdy decydują się na aupair. Jeśli chcą mieć zwykłego pracownika niech zatrudnią pomoc domową. Moim zdaniem relacja hości-aupair jest nieco inna i może stąd te nieporozumienia co do wzajemnych oczekiwań.
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna