-
-
Re: Ludzka zazdrosc..PRZYJACIOLEK
preetypreety > 21-12-2011, 13:40
[quote name="Sake"]
Gdzieś to już słyszałam...
Przyjaciele? ponad tydzień temu wysłałam 5 maili do "przyjaciół" z ogólniaka i studiów... Do dziś nie mam odpowiedzi...[/quote]
To jest troche tak z tymi naszymi przyjaciólmi, że miejsce tworzy nasze przyjaźnie, więc w naturalny sposób jak sie oddalamy te przyjaźnie sie luzują, bo wszyscy mamy inne życia i już nie możemy sie dzielić prostymi głupotami.
Ja nie rozumiem problemow moich bliskich, ktorzy zostali w Polsce, te problemy wydają mi sie wyimaginowanymi problemami, małymi problemami, dla nich to kwestia życia i smierci. Oni natomiast nie rozumieją mnie i moich problemów bo wychodzi to poza granice ich własnego doswiadczenia. dlatego też żdarza sie czesto że nie potrafia słuchać, bo skoro nie potrafią zrozumiec, to sie nudzą i wolą marudzić na swoje własne tematy.
To jest strasznie przykre. -
Re: Ludzka zazdrosc..PRZYJACIOLEK
hellomaurice > 21-12-2011, 16:24
Czy ja wiem, czy takie przykre? Życie po prostu ładnie weryfikuje znajomości i zostawia tych ludzi, którzy naprawdę zasługują, żeby ich nazywać przyjaciółmiRozczarowałam się paroma osobami, ale za to inne bardzo przyjemnie mnie zaskoczyły. -
Re: Ludzka zazdrosc..PRZYJACIOLEK
Delilah > 24-12-2011, 3:11
[quote name="Sake"]
[quote name="Delilah"]Zdarza mi się słyszeć teksty typu "A załatwisz mi tam prace?" , "A wyślesz mi pocztówkę?", "A tam jak pojedziesz to pewnie zapomnisz o wszystkich w Polsce i już tu nie wrócisz", "A po co jedziesz do tych głupków, w Polsce ci źle?" [/quote]
Gdzieś to już słyszałam...
Przyjaciele? ponad tydzień temu wysłałam 5 maili do "przyjaciół" z ogólniaka i studiów... Do dziś nie mam odpowiedzi...[/quote]
Wyobraź sobie, że ja swoich "przyjaciół" z liceum (jedna dziewczyna i jej facet), których dawno nie widziałam zaprosiłam na winko i poczęstunek do domu swojego i mimo, że zaproszenie dostali (a wiem o tym od znajomego, bo jemu o tym powiedzieli), to nawet nie raczyli odpisać czy przyjdą czy nie. Po prostu, dostałam ignora i tyle. Całkiem przyjemnie się poczułam :/ -
Re: Ludzka zazdrosc..PRZYJACIOLEK
fdotka > 24-12-2011, 21:58
I właśnie dlatego ja bardzo ostrożnie i nigdy pochopnie nie nazywam kogoś przyjacielem.
Przykro się to czyta. Współczuje, to musi być straszne tak się przejechać na kimś bliskim. Ja jeszcze jestem w Polsce, ale wszyscy z mojego otoczenia bardzo pozytywnie zareagowali na informację o tym, że wyjeżdżam. Jasne, boję się, że kilka fajnych znajomości się przez to może skończyć, ale to czas zweryfikuje kto jest prawdziwym przyjacielem a kto 'przyjacielem'. Uszy do góry! -
Re: Ludzka zazdrosc..PRZYJACIOLEK
marvellous > 09-01-2012, 22:07
ja tez mam podobne odczucia co do mnie.
na razie nikt mi nie wierzy ze w ogole wyjade ( bo jak to przeciez to takie trudne!)
a jelsi juz by uwierzsyl to wszyscy sa przeciwniale to moje zycie i moje sprawy- nie interesuja mnie falszywe przyjaznie a ludzie oczywiscie ze zazdroszcza. -
Re: Ludzka zazdrosc..PRZYJACIOLEK
hanita > 10-01-2012, 1:10
Jak tak czytam wasze historie to chyba jestem niesamowitą szczęściarą, bo mnie wszyscy na około wspierali. Co prawda pytali się czy aby na pewno, bo to duża zmiana, pewne ryzyko i no i wiadomo. Ale to raczej z troski o mnie a nie zazdrości. Jeśli ktoś w takiej sytuacji nas dołuje to znaczy, że tak naprawdę nie jest naszym przyjacielem i tyle. Nie ma co się przejmować opinią takiej osoby i i powinno się dziękować losowi, że dzięki takiej okazji się o tym dowiedzieliśmy. Moim zdaniem nie ma sensu podtrzymywać tego typu znajomości. I to tyle jeśli o mnie chodzi -
Re: Ludzka zazdrosc..PRZYJACIOLEK
Lelena > 10-01-2012, 17:01
Ja od jednej "przyjaciółki" słyszałam - "wiesz Iza, ja to Ci życzę jak najlepiej, nie odbierz mnie źle, ale ja coś czuję , że Ty nigdzie nie pojedziesz. To ciężko tak wyjechać"
po kilku dniach zdaję jej relację z tego, że znalazłam fajną rodzinkę, ale chcą mnie dopiero od czerwca , a mamy styczeńa ona do mnie "widzisz i już odwlekasz w nieskończoność, mówiłam że nie pojedziesz" 8O
A druga przyjaciółka zaskoczyła mnie pozytywnie. Opowiadam jej o tym, że mam okazję pojechać z chłopakiem na kilka dni do Szwajcarii, że może spotkam się z rodzinką, którą mam na oku.
Domi: "jedź, jedź, jak tylko mają miejsce w samochodzie do spieprzaj tam do tej Szwajcarii i to biegiem"
Ja: "no ok, ale ja to już chciałabym tam zostać a nie wracać tu do tej polskiej szarej rzeczywistości"
DOmi " jak zostaniesz to obiecuję, że Ci jakąś podwawelską wyślę paczką, żebyś mi tam nie zginęła, jedź, jedź, nie marnuj takiej szansy! " 8) -
Re: Ludzka zazdrosc..PRZYJACIOLEK
marvellous > 10-01-2012, 20:43
Lena
pierwszy przyklad DOKLADNIE tak jak u mnienie slyszalam natomiast wersji numer dwa ktopra przedtsawiasz, widac ze to dobra przyjaciolka
ja chce udowodnic ze pojade i ze dam sobie rade! -
Re: Ludzka zazdrosc..PRZYJACIOLEK
Lelena > 11-01-2012, 0:37
I już nie wspomnę o kuzynce, która była Au Pair jakieś 5-6 lat temu...
teksty pod tytułem
1."Au Pair to program, w którym można pracować 25h tygodniowo - ja tyle pracowałam - więcej godzin to wyzysk, ale jak chcesz się dać wyzyskiwać"
2. "Wiesz jakbyś przyjechała tu do mnie do UK, to ja może mogłabym Ci jakoś pomóc, ale sama pojedziesz do Szwajcarii ? Z Twoim językiem ?"
3. " 3 dzieci ? Wyzysk, wyzysk i jeszcze raz wyzysk"
4. " No ale jak już tam będziesz to może Cię odwiedzę, co ?" :wink: :wink: :wink: -
Re: Ludzka zazdrosc..PRZYJACIOLEK
marvellous > 11-01-2012, 1:36
[quote name="Lelena"]
4. " No ale jak już tam będziesz to może Cię odwiedzę, co ?" :wink: :wink: :wink:[/quote]
meritum sprawy" jestes do dupy bo tam jedziesz w ogole nic nie warta, nie poradzisz sobie , jezyk zly, wszytsko zle , panstwo tez jakeis dziwne ale ... odwiedze Cie" hehe :p ja wiem ze do mnie tez sie traia takie naiwniaki co beda mysleli ze beda mnie mogli odwiedzic pff never ;p