• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Jak to z wami było?

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • O wszystkim związanym z programem Au Pair
       
    • Jak to z wami było?
       
  • Jak to z wami było?
  • Re: Jak to z wami było?

    lereli > 19-11-2011, 16:52

    Problem w tym, ze jest rudno znalezc rodzine, która nie chce zebys sprzatała cały dom. Jak na razie mam tylko jedną taka oferte, tzn. tylko i wyłącznie opieka nad 2 dzieci. I to od rodziny polsko-angielskiej. Jutro mam sie z nimi spotkac, ciekawe jak wyjdzie.
  • Re: Jak to z wami było?

    leila > 20-11-2011, 19:46

    To jest straszne, ze zamiast byc aupair i opiekowac sie dziecmi, to musimy sprzatac.

    W dodatku mam wrazenie, ze te wszystkie rodziny twierdza, ze dziewczyny z Polski chca zarabiac grosze, byle tylko miec jakies pieniadze.

    Co wiecej mysla, ze w Polsce jest bieda i dlatego nas tak wykorzystuja.

    Wiekszosc tych rodzin to osoby wyksztalcone a tak nas traktuja.
  • Re: Jak to z wami było?

    balbina > 20-11-2011, 20:15

    No właśnie o to chodzi, że nie musimy, nie musimy się na nic takiego zgadzać laski!

    Szanujmy się, mamy lub będziemy mieć umowe o opieke nad dziećmi z LEKKIM sprzątaniem m.in. po dzieciakach.

    Tylko "lekkie" to chyba pojęcie względne ;/ Więc trzeba mówić stanowcze nie

    Albo na początku samemu powiedzieć czego oczekujemy, no coś trzeba zrobić

    W sumie gdybyśmy my zatrudniały taką operke to też chciałybyśmy, żeby to wyszło jak najtaniej (czyli wraz ze sprzątaniem)i jeszcze masaż nam zrobiła. Masakra ;x Może słysząc au pair rozumieją pod tym hasłem wielofunkcyjną gosposie ))

    Także trzymajcie się swojego, to wasze prawa przecież



    Pozdrawiam
  • Re: Jak to z wami było?

    hellomaurice > 20-11-2011, 21:26

    Dokładnie - dziewczyny zgadzają się na podobne warunki, więc potem rodziny uważają to za normę. Też szukałam rodziny na własną rękę i nie mam żadnych prac domowych. Gdybym np. miała starsze dziecko i dużo wolnego w środku dnia, nie przeszkadzałoby mi posprzątanie zabawek albo zmycie naczyń... ale szorowanie kibli? Pranie brudnej bielizny hostów? Litości.
  • Re: Jak to z wami było?

    angelaa > 20-11-2011, 22:04

    wydaje mi się, że to przez to, że na samym początku dziewczyny chcą być po prostu idealne i robią coś, czego nie muszą robić, więc rodzinka później zaczyna sobie pozwalać na więcej i taki jest tego efekt
  • Re: Jak to z wami było?

    balbina > 20-11-2011, 22:07

    Czyszczenie kibli? Nie, nie to nie wchodzi w grę. Ja mam nawet taktykę na takich ludzi, chociażby jak byłam ostatnio u fryzjera to powiedziałam jak mi mył włosy, że "fryzjerzy są straszni i mówi się im proszę o podcięcie 2 cm a oni podcinają 20 cm " no i wtedy taki fryzjer stara się nie być strasznym i stara się z caałych sił, żeby było okej. Myślę, że z rodzinką można podobnie zagrać Dokładnie, to się skądś wzięło - zostali przyzwyczajeni, plotki na mieście itd, trzeba łamać stereotypy i pokazywać im co i jak. W pięknych różowych, kolorowych reklamach au pair jest napisane, że mamy być częścią rodziny - jeżeli tak oni traktują rodzinę to powodzenia :]

    No pewnie tak, każdy chce pokazać na początku jaki jest miły och,ach a potem to się uciera i staje się normą...
  • Re: Jak to z wami było?

    owieczka dolly > 20-11-2011, 23:23

    to prawda sa rodzinki co nastawiaja sie glownie na tania sprzataczke i nianke w jednym..najlepiej jasno pisac co sie bedzie robic a co nie.



    Ja szukajac rodzinki duza wage przypisywalam do tych "lekkich" prac domowych.



    Rodzinke trafilam nieszczegolna (zreszta juz od nich odeszalam - ale to nie o tym teraz) ale obowiazkow domowych mialam malusio.



    Rodzice pracujacy z domu czy na zmiany to tez odradzam. U mnie host mial taka prace - i mi jego obecnosc przeszkadzala..dziecko tez bylo wtedy ciezsze w obsludze;-)
  • Re: Jak to z wami było?

    owieczka dolly > 20-11-2011, 23:23

    to prawda sa rodzinki co nastawiaja sie glownie na tania sprzataczke i nianke w jednym..najlepiej jasno pisac co sie bedzie robic a co nie.



    Ja szukajac rodzinki duza wage przypisywalam do tych "lekkich" prac domowych.



    Rodzinke trafilam nieszczegolna (zreszta juz od nich odeszalam - ale to nie o tym teraz) ale obowiazkow domowych mialam malusio.



    Rodzice pracujacy z domu czy na zmiany to tez odradzam. U mnie host mial taka prace - i mi jego obecnosc przeszkadzala..dziecko tez bylo wtedy ciezsze w obsludze;-)
  • Re: Jak to z wami było?

    balbina > 20-11-2011, 23:45

    HAha cięższe w obsłudze no ale taka prawda, że trzeba stanowczo, konkretnie i dużo pytań w związku z tym tematem a nie będzie potem płaczu, smutku, gniewu bo właściwie nas samych wina, że tak wychodzi
  • Re: Jak to z wami było?

    leila > 22-11-2011, 0:14

    Moze macie racje, ze czasami to nasza wina, ale mysle, ze taki to juz ludzki odruch. To, ze rodziny traktuja nas jako 2in1 to juz ich sumienie...



    Moi hostowie potrzebuja mojej pomocy np w moim dniu wolnym, to im pomoge, bo przeciez glupio byloby odmowic, ale z drugiej str. gdy ja czegos potrzebuje to kreca nosem i jeszcze maja jakies pretensje, np. gdy ich zapytalam czy moga mi placic 20 funtow wiecej i wtedy sama bym sie zywila, to mi powiedzieli, ze skoro u nich mieszkam to powinnam sie interesowac ich kultura i polityka i, ze mam sobie lepiej uwazac!!

    Tylko nie wiem na co uwazac. Moze zechca mnie wyrzucic na bruk?! A i tak mnie wykorzystuja, bo placa mi 60 za 20 godz/tydz (3 dzieci).

    A jeszcze twierdza, ze skoro mi kupili auto(zebym mogla wozic ich dzieci do szkoly) to powinnam byc zadowolona. Caly czas mi wypominaja ten samochod... podziekowalam im, moze oczekuja, zebym im na kolana padla i byla wdzieczna albo nie wiem co..



    Szkoda gadac
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna