• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Problemy z dziecmi

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • O wszystkim związanym z programem Au Pair
       
    • Problemy z dziecmi
       
  • Problemy z dziecmi
  • Re: Problemy z dziecmi

    Metallinka > 08-09-2010, 23:03

    No ja wam powiem, że dziewczynki i bejbi moje kochane to są spoko, idzie się z nimi dogadać. A ten to na takiego ku***a wyrośnie że klękajcie narody. A, i Darragh (bejbi) zaczyna foszki strzelać! Uwielbiam to, jak chce coś i nie może tego dostać, strzela obrażoną minkę i kładzie się na podłodze cichutko Ot, taki protest
  • Re: Problemy z dziecmi

    marika299 > 09-09-2010, 0:06

    [quote name="WhiteDove"]Kurde to tylko ja trafilam na normalnie wychowujaca rodzine?

    Ja od poczatku slyszalam od hostow 'You are boss' a dzieci maja intensywnie wpajane, ze nie jestem ich sprzataczka ani sluzaca. Fakt faktem probuja mnie wykorzystac, ale raczej sie nie daje Oczywiscie czasem po nich sprzatam,ale zawsze staram sie zrobic tak, zeby wiedzialy, ze nie bede za nimi biegac i sprzatac. np kaze im odniesc talerz do kuchni. To co, ze i tak czeka mnie robota z uprzatnieciem resztek i myciem, ale oni wiedza, ze nie tylko ja po nich ogarniam i mnie musza posluchac.[/quote]





    tgo widze ze w Twojej rodzince jakies zasady panuja.no niby u mnie tez,jak dzieciak powie cos glupiego na mnie to odrazu ma time out.takze mam byc szanowana

    hehe a z tym sprzataniem to ja robie to samo.dzieciaki czesto cos rozleja,wywala na podloge i taki maly bahor powie mi ze ja MUSZE to posprzatac.a ja do niego :marsz po scierke i sprzataj to,to ty to zrobiles nie ja.a skad sie bierze takie zachowanie?oczywiscie rodzice zawsze posprzataja po dzieciach i jeszcze je poglaszcza ze nic sie nie stalo.





    tak sobie dziewczyny mysle ze oerkowanie to ma wieeele zalet.oprocz tych oczywistych jak poznanie nowych ludzi,kulture,jezyk i bla bla to ja np teraz ucze sie jak wychowac wlasne dzieci (o ile kiedys sie zdecyduje) czego unikac,na co pozwalac.ale na penwo nigdy ale to prze nigdy nie rozpieszczac ich,nie dawac wsyztskiego czego chca jak tylko zaczna ryczec,uczyc szacunku do innych ludzi,zreszta moznaby podac setki przykladow
  • Re: Problemy z dziecmi

    Metallinka > 09-09-2010, 0:40

    Oj, ja bym chciała mieć swoje dzieci, kiedyś. Ostatnio gadałam z kumplem i powiedziałam mu, że dzięki au pairowaniu wiem,że nie jestem gotowa na założenie rodziny.
  • Re: Problemy z dziecmi

    Ponczek > 09-09-2010, 19:27

    heh u mnie jak jest w domu mamusia to rowniez wpaja małej szcunek do mnie coz z tego małą poplacze i mnie przeprosi ale poznij mam wychodzi i znow ma mnie gdzies ale nauczyłam sie ja olewac zobaczymy .. a czy oni wam jakies zasady podali jak z tymi dziecmi postepowac np zeby nieogladały tv albo zeby wychodziły na dwor czasem??? bo mnie powiedziano ze mam wolan reke co mnie wkurza maksymalnie b o ok mloda oglda tv czy idzie ze mna do parku ale ciagle sie martwie ze oglda tv za dlugo ze do parku za pozno albo za dlugo albo cos nie tak .... jak sobie z tym radzic ? ja dzieki au-pairowaniu zrozumiaąłm ze chyba nielubie dzieci :p
  • Re: Problemy z dziecmi

    mloda > 09-09-2010, 20:57

    Mi powiedzieli nadzien dobry jakie panuja tutaj zasady. I sie bardzo ciesze, bo to nie moje dziecii nie chce ich wychowywac po swojemu, bo moglo bym im sie to nie podobac. Ich dzieci, ich dom, ich zasady.



    Moze porozmawiaj z hostami, ze nie chcesz malej wychowywac, tylko przyjechalas sie nia opiekowac. W koncu to ich dziecko. A jesli nadal powiedza, ze sa zadowoleni to nie przjemuj sie tylko rob po swojemu....
  • Re: Problemy z dziecmi

    malaika > 09-09-2010, 23:16

    dziewczyny! to zrozumiałe, że problemy z dzieciakami zniechęcają was w ogóle do dzieci i na pewno ich fochy i głupie zachowanie nie pomaga wam ich polubić. Myślę, że "nie lubicie dzici" dlatego, że to są obce dzieci, nie wasze, nawet nie z waszych rodzin i myślę, że to się zmieni, jak będziecie miały swoje Ja miałam podobny problem z 2,5-latką. Kiedy starałam się przezwyciężać własne zniechęcenie kiedy wrzeszczała, płakała za mamą, próbowałam jąÂ przytulać, ale jak mnie w tmy momencie ugryzła w szyję, to podziękowałam i nigdy jej już w takim stanie nie przytuliłam. W sumie zachowywałam zdrowe uczuciowe minimum, dbałam o jej bezpieczeństwo, zabierałam ją od rodziców kiedy widziałam że byli zajęci (bo prawie cały czas pracowali w domu, przynajmniej mama), wykonywałam wszystkie swoje obowiązki jak najlepiej umiałam. Jej mama jednak chciała, żebym ją bardziej pokochała..
  • Re: Problemy z dziecmi

    Metallinka > 10-09-2010, 1:02

    No wiesz, ja np nie wyobrażam sobie żeby pokochać dzieciaka, który do mnie wyskakuje z tekstem: You are MY au pair and I don't have to do ANYTHING!! Krew mnie zalewa normalnie z nim.
  • Re: Problemy z dziecmi

    WhiteDove > 10-09-2010, 11:13

    [quote name="Ponczek"] ciagle sie martwie ze oglda tv za dlugo ze do parku za pozno albo za dlugo albo cos nie tak [/quote]



    Hej, bez przesady,skoro ich rodzicow nie obchodzi, ze non stop siedza przed tv, to Ciebie tym bardziej nie powinno... Moi tez non stop bajki ogladaja, ale na DVD i sama ich mama im pozwala, a ja tego nie zmieniam, bo jestem tu tylko przez rok, wiec nie jestem w stanie zmienic ich nawykow i wychowac po swojemu przez te kilka miesiecy... Wiec tak jak juz pisaly dzieczyny zapewniam im bezpieczensteo, robie to co do mnie nalezy, jak poprosza to sie z nimi bawie i tyle
  • Re: Problemy z dziecmi

    zlosnica > 10-09-2010, 14:59

    Chciałabym, żeby moja oglądała bajki, ale hości nie chcą żeby oglądała tv... a byłyby 2-3 godziny dziennie spokoju
  • Re: Problemy z dziecmi

    WhiteDove > 10-09-2010, 16:09

    Wiesz spokoj moze i jest, ale i lekkie wyrzuty sumienia i musisz siedziec i ogladac z nimi, jak po 1 Cie to nudzi, a po 2 polowy nie rozumiesz... Wiec rozowo tez nie jest
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna