-
-
Re: pierwszy dzień u rodziny
Efka87 > 15-05-2012, 21:36
6... słownie SZEŚĆ dni!!! -
Re: pierwszy dzień u rodziny
Tenzi > 15-05-2012, 21:52
Łooo to super! W takim razie czekam na Twoje sprawozdanie w tym dziale, z pierwszych dni -
Re: pierwszy dzień u rodziny
prettyvisitors > 15-05-2012, 22:32
Zdenerwowałam się już maksymalnie czytając ten wątek, niepotrzebnie tu w ogóle zaglądałam xd
Kurde, już tak niewiele czasu zostało... -
Re: pierwszy dzień u rodziny
WhiteDove > 15-05-2012, 22:52
Dziewczyny nie będzie tak źle! Na pewno tydzień po pierwszym dniu będziecie się z tego stresu śmiały -
Re: pierwszy dzień u rodziny
Tenzi > 15-05-2012, 22:55
[quote name="Tenzi"]Łooo to super! W takim razie czekam na Twoje sprawozdanie w tym dziale, z pierwszych dni[/quote]
ale dużo dziewczyn powyżej pisze, że nie ma co się martwić na zapasso, take it easy! haha ) Będzie dobrze. -
Re: pierwszy dzień u rodziny
marvellous > 16-05-2012, 22:50
o matko! moj wyjazd dopiero za 40 dni a ja juz sie stresuje na mysl o tych dniach!
wyobrazalam sobie siebie kiedy czytalam wszytskie posty i jestem pewna ze zalicze wszytskie z mozliwych wpadek a na koneic mnie wyrzuca ;p
kompletnie nie wiem jak sie zachowywac na drugi dzien, czy juz pracowac ( to jest sobota ustawowo dla mnie dzien off) czy co robic.. -
Re: pierwszy dzień u rodziny
Buuzia > 16-05-2012, 22:55
ja na miejscu będę w sobotę po 21, potem czeka mnie około godziny w samochodzie, brzuch mnie boli na samą myśla następny dzień to niedziela...wymyśliłam sobie wylot w sobotę, żeby w niedzielę nie być sama z dzieciakiem, żeby hostka mi pokazała co i jak, ale wczoraj zaczęłam się zastanawiać czy ona ma takie same plany jak ja na tą niedzielę nie rozmawiałam z nią o tym...z góry założyłam że tak będzie jestem ekstremalnie zestresowana! za 10dni o tej porze będę w samolocie, a właściwie będę się przygotowywać do lądowania 8O -
Re: pierwszy dzień u rodziny
dosiunia > 16-05-2012, 23:41
Ja jeszcze nie mam rodzinki, a juz sie stresuje wyjazdem xD także wiesz. Nie martw się, wszystko będzie dobrze, ja tak sobie tlumacze. Ciężka jest ta jazda w samochodzie i pierwsze kilka dni, nawet jeśli rodzinka jest super extra -
Re: pierwszy dzień u rodziny
angelaa > 17-05-2012, 2:10
[quote name="Buuzia"]ja na miejscu będę w sobotę po 21, potem czeka mnie około godziny w samochodzie, brzuch mnie boli na samą myśla następny dzień to niedziela...wymyśliłam sobie wylot w sobotę, żeby w niedzielę nie być sama z dzieciakiem, żeby hostka mi pokazała co i jak, ale wczoraj zaczęłam się zastanawiać czy ona ma takie same plany jak ja na tą niedzielę nie rozmawiałam z nią o tym...z góry założyłam że tak będzie jestem ekstremalnie zestresowana! za 10dni o tej porze będę w samolocie, a właściwie będę się przygotowywać do lądowania 8O[/quote]
Ja też specjalnie wybrałam sobie sobotę na wylot, bo właśnie wtedy, będzie najwięcej czasu, żeby sie ze wszystkim zaznajomić. Wyobraź sobie, ze lecisz w niedzielę i już po pierwszej nocy wstajesz rano i i musisz iść od razu do pracy...moja hostka dodatkowo wzięła kilka dni wolnego, żeby mi ułatwić początek. a wylatuje pojutrze ;P -
Re: pierwszy dzień u rodziny
hanita > 17-05-2012, 11:09
No ja też przyleciałam do rodziny tuż przed weekendem (dokładnie to piątek późnym wieczorem), jako że tego dnia były najtańsze bilety lotniczeI jest to najlepsze rozwiązanie, miałam całe dwa dni, żeby oswoić się z dziećmi, domem, planem tygodnia, co gdzie i jak, no i poćwiczyć jeżdżenie po lewej stronie Pierwszych dni nie ma się co obawiać, na pewno wszyscy będą dla was mega mili, w tym dzieci (które dopiero później pokazują na co ich stać 8) )