-
-
Re: Prawdziwa historia Sunkiss
89dzoana89 > 07-12-2009, 10:54
Yoanno trafilas w sedno;p
Justyna z tego co pamietam u hindusa kupowala i to z Bella jeszcze
Ja wyrabialam w off licence, nie bylo hindusa a zalatwiala mi to jeszcze wczesniejsza au pairka z romford :mrgreen:
Tam byly tylko dane typu kod pocztowy, miasto i cos tam jeszcze 8) -
Re: Prawdziwa historia Sunkiss
sunkiss > 07-12-2009, 15:26
Bylam wczoraj z hostka na dworcu i kupila mi miesieczna oyster card na busyi wypelnialam formularz, ale to jest chyba potrzebne jesli ta karta sie zgubi albo ktos Ci ja ukradnie... tak mi sie wydaje. Pokoj bez rewelacji, lozko, tv i szafa malutki ogolnie, ale nie przyjechalam tu po to, zeby w pokoju siedziec dzieciaki spoko, dobrze wychowane, albo przynajmniej tak to narazie wyglada. Hostka lubi miec wszystko pod kontrola co odrazu widac. Mam duzo obowiazkow, no ale o tym to wiedzialam akurat wczesniej. Czasami mam wrazenie, ze ona mysli, ze ja wszystko wiem co, gdzie i jak, a skad to mam rpzeciez wiedziec. przed chwila przyszlo zarcie z tesco to polowy nie schowalam, bo skad ja mam wiedziec, gdzie jest trzymany papier toaletowy ?! W kazdym razie zaraz jade sobie do sklepu busem, ale sie boje jak zawsze boje sie, ze zle przyloze ta karte do tego czytnika czy cos tam najwyzej na piechote pojde w ogole dzisiaj i jutro mam tak jakby wolne, bo dopiero w srode zabieram dzieciaki do szkoly, czyli mam juz caly dzien pracowity. Ale dzisiaj kazala mi rano wstac czyli o 7.15 zeby sie z nimi zobaczyc, w sumie to nie wiedzialam o co jej chodzi za bardzo, ale wstalam i sie okazalo, ze mam orzygotwac lunch do szkoly chlopcom i tak dalej. To mogla mi to odrazu powiedziec, a nie w bawelne owijac, zeby sie z nimi zobaczyc Mam lazienke z hostami, troche glupie pytanie, ale kto pyta nie bladzi :p jesli macie lazienke wspolna z hostami to kapiecie sie na boso czy w klapkach/japonkach? Hostka mowila ze oni rano kapia sie do 7 rano a pozniej lazienka wolna, a ja wstaje dziisaj o tej 7.15 i kapal sie host i dopiero wyszedl chyba o 7.40 ? To jak ja mam sie wyrobic jak jeszcze dzieciaki mam przygotwac do szkoly? Moze to teraz tylko tak strasznie wyglada, a w praktyce to bedzie inaczej Moj drugi dzien a ja juz tak stekam... hehe wybaczcie ok lece do tego sklepu ! papa -
Re: Prawdziwa historia Sunkiss
ila > 07-12-2009, 15:37
Ojej to trochę niefajnie z tą łazienką :/ zwłaszcza jak ktoś Ci rano wejdzie i będzie siedział długo. Pogadaj z nimi od razu na ten temat żeby już od początku wszystko było jasne i nie było potem spięć z tego powodu. Ja 'moją' łazienkę dzielę niby z dziećmi, ale w praktyce wygląda to tak, że one jej w ogóle nie używają, czasem tylko wieczorem do kąpieli ale i tak zazwyczaj biorą prysznic u hostów w łazience. Aha, no i do kąpieli chodzę boso. -
Re: Prawdziwa historia Sunkiss
carly15 > 07-12-2009, 16:43
No u mnie tak samo jedna lazienka to wiec wiem jak to jest... ja biore prysznic dopiero jak malego zaprowadze do szkoly bo tak to bym sie nie wyrobila i zreszta zaspana jestem to wole malego zaprowadzic i miec go z glowy. A ja biore prysznic na boso w sumie nie wydaje mi sie zeby mieli jakies choroby stop typu grzybice ;-) ale jak sie boisz ze cos zlapiesz to kąp sie w klapkach.
A duzo masz obowiazkow? tzn co masz tak np zrobic w ciagu dnia? -
Re: Prawdziwa historia Sunkiss
sunkiss > 08-12-2009, 13:55
Ok sytuacja z lazienka wyjasnionaTo jest tak, ze tutaj sa 2 lazienki i w jednej jest prysznic a w drugiej wanna. i tam gdzie jest wanna to dzieci ja uzywaja bardziej, bo rzadko biora prysznic i myja tez tam zeby. a hosci biora prysznic i myja zeby w tej lazience z prysznicem dobrze, ze sa 2 kible chociaz co do moich obowiazkow to: rano ogarnac dzieci do szkoly i je tam zaprowadzic i mam wolne az do 15.15 czyli wtedy kiedy koncza szkole, chyba ze maja dodatkowe zajecia to mam wolne dluzej. ogolnie trzymac porzadek w domu i w pokoju dzieci, pranie ciuchow dzieci i ich prasowanie, gotowanie dla nich obiadu/kolacji.... i raz w tyg sprzatnac caly dom ... to chyba wszystko. Wychodzi ze pracuje ok 6h dziennie... wiec moze to mi sie tylko wydaje, ze mam tak duzo do roboty ? dzisiaj spotykam sie z jakas francuska au pair w mill hill i jestem ciekawa jak bedzie -
Re: Prawdziwa historia Sunkiss
ila > 08-12-2009, 14:22
Twoje obowiązki wydają się być ok.
Ile planujesz zostać z tą rodzinką? -
Re: Prawdziwa historia Sunkiss
tootalna > 08-12-2009, 15:42
oooooo
nie masz tak źle więc pewnie będzie Ci tam dobrze
trzymam kciuki;-))))
ja niedługo też lece do mojej rodzinki;-)
już się doczekać nie mogę co nie znaczy, że się boję;d;d
zwłaszcza lotu samolotem -
Re: Prawdziwa historia Sunkiss
carly15 > 08-12-2009, 16:51
a to nie jest tak źle :-) ja to w sumie nie mam tak wyznaczone co mam robic co ona np rano przed praca powie to zrobie albo ze widze jak prasowanie jest to sama robie ogolnie dogaduje sie ok. Dzisiaj np 3 godziny spedzilysmy na zakupach.. hehe
A i do collegu zamierzasz jaiegos sie zapisać? :-) -
Re: Prawdziwa historia Sunkiss
sunkiss > 13-12-2009, 13:44
Co do collegu to nie wiem, bo te kursy strasznie drogie sa :/ narazie nie mam wiec tego w planach. Moja rodzinka jest zajebista ! Z obowiazkami bardzo szybko sie wyrabiam, wiec chyba tylko panike sialam na poczatkudbaja o mnie i zawsze staraja sie chociaz pogadac ze mna te 10min w ciagu dnia (oni sa caly dzien w pracy). Bylam dzisiaj w camden town i dzizas co sie tam dzialo ! eh tego nie da sie opisac ale juz wiem gdzie ebde robic zakupy hehe. dziisaj spotykam sie z taka Nicki , ktora tez jest tu au pair. Milo w koncu wyjsc do ludzi teraz nie ma za duzo tu au pairek bo wszyzstkie na swieta pojechaly :/ wiec troche dupnie, ale przynajmniej pocieszam sie zakupami chlopcy sa na prawde fajni ale mlodszy jest strasznie humorzasty i chamski czasami :/ mysle ze to taki wiek (6lat), za to ten starszy (8) jest zajebisty zawsze ze mna gada i sie chwali ze jest bossem w playstation hehe. bardzo jestem zadowolona z tego wyjazdu poki co !!! -
Re: Prawdziwa historia Sunkiss
carly15 > 13-12-2009, 14:17
o to super :-) a poszukaj moze jakies darmowe kursy są, warto albo porosic hostow zeby Ci pomogli i popytali o te kursy albo sama sprobuj. Bo tam poznasz ludzi, zawsze cos sie nauczyc i wogle :-)
A to na swieta nie wracasz? no w sumie bo jak dopiero tydzien czasu jestes i juz bys miala z powrotem do domu jechać....
No ja tez mialam na swieta zostac bo mialam problemy z moim dojazdem do domu ale wszystko sie wyjasnilo i jade. W sumie hosci chcieli zebym zostala ale ja chce troche od nich odpocząc ;-) hehe bo do czerwca duuuzo czasu...
To fajnie że Ci sie udało życzę powodzenia i nie przejmuj sie małym... moj tez czasem potrafi byc tak hamski ze masakra ale to dzieciak wychowasz go sobie jeszcze