-
-
Re: amerykański sen po mojemu:]- Monika
marlenao > 01-10-2009, 5:22
ja juz to mowilam i sie powtorze. moi przyjaciele z pl zawsze powtarzali, ze jak ja mam fajnie ze wyjezdzam, ze zazdroszcza i tez chca. ok, ale tak na prawde nikt nie ma bladego pojecia co my tu przezywamy, moze nie wszyscy, ale wiekszosc z nas. teskni sie za domem, placze przez pierwsze dni, jak tylko widzi sie na skype swoja rodzine czy przyjaciol to odrazu lzy naplywaja do oczu. a co robicie jak wasza najlepsza przyjaciolka z polski mowi ze robi parapetowe niedlugo , impreze czy cos..i ze beda wszyscy oprcz...was..nie robi wam sie smutno ? bo mi tak. ostatnio mojej najlepszej przyjaciolce zdechl pies. i co? moglam ja pocieszyc ...przez gg. trzeba byc na prawde twardym, wytrzymalym i dojrzalym psychicznie zeby sie zdecydowac na taki wyjazd. Ja tesknie, za domem, za moimi przyjaciolmi, za rodzina, za PSEM a nawet za moim kluczborskim parkiem gdzie zawsze ze znajomymi przesiadywalismy i pilismy piwo. Teraz do US tez sie przywiazalam i do ludzi ktorzy mnie tutaj otaczaja. I wiem, ze za rok ciezko mi bedzie stad wyjezdzac, ale milo bedzie wrocic do Pl, do "swoich". -
Re: amerykański sen po mojemu:]- Monika
kamysia > 01-10-2009, 5:26
. -
Re: amerykański sen po mojemu:]- Monika
monita > 01-10-2009, 6:44
[quote name="ell"]Hihi... śmigasz nowym VW i Ci śmierdzi?! :lol: W głowie się poprzewracało z tego dobrobytu :wink: .
8)[/quote] hehe moja mama zawsze mowi, ze mi sie w dupie poprzewracalo, ale generalnie ten samochod naprawde smierdzial takim duszacym plastikiem, jak wsiadalam to mi bylo po prostu nie dobrze... :? ale to co jest najwazniejsze to mam czym jezdzic
Biorac pod uwage moja obecna sytuacje ja naprawde nie mam na co narzekac, jestem zadowolona z tego jak trafilam, wszedzie jak na us mam blisko... sa dwie rzeczy ktore mi przeszakadzaja i obie zaleza tylko i wylacznie ode mnie:
1. moj angielski
2. to, ze ja naprawde bardzo tesknie i jestem przez to jeszcze troche nie swoja...
wiec jak widze, ze dla kogos powodem do wyjazdu jest:
[quote name="fed_up"]18 lat i RZYGAM już Polską!!! Co wy na to?[/quote]
no coz...ja Polska nie rzygalam...ja ja naprawde lubie...us to moja przygoda, chce z niej korzystac jak najwiecej i to wszystko jeszcze przede mna...
DAWID jak Ci sie w Polsce nie podoba to naprawde to nie prl...swiat stoi otworem, jak nie stany to cala Europa...
i obys znalazl gdzies to cos czego Ci w Polsce brakuje powodzenia !!!!
wiem co czuja dziewczyny i naprawde nie wyobrazam sobie co by sie ze mna dzialo gdym byla w takiej sytuacji jak Kamila... wyjazd sam w sobie jest trudna decyzja i trzeba sobie z tym radzic, a jak do tego sie trafi pier.....hostka to czasmi zbyt ciezko jest zacisnac zeby i to przetrwac...
ja dzisiaj pierwszy raz zadzwonilam do domu...a to tylko dlatego, ze mialam dobry humor i wiedzialam, ze sie nie porycze...bo trzeba twardym byc...oj trzeba, ale czasmi to nie takie latwe...dziewczynki zycze Wam sily i milych wspomnien po tym roku!!!!!!! -
Re: amerykański sen po mojemu:]- Monika
satelitarna > 01-10-2009, 11:16
monita a mi zycz najpierw wylotu -
Re: amerykański sen po mojemu:]- Monika
89dzoana89 > 01-10-2009, 15:52
Monita szczesciaro ty!!
Jak milo przeczytam ze komus nie jest zle
Oby i nam udalo sie znalezc sympatyczne rodiznki i w koncu wyleciec do wymarzonych stanow -
Re: amerykański sen po mojemu:]- Monika
monita > 01-10-2009, 16:41
satelitarna i dzoana i reszta ktora BARDZO chce wyleciecoby Wam sie udalo oczywiscie trzymam kciuki za wszystkich na forum trzymajcie sie dzielnie dziewczynki...aaa i Pawel
ps. wczoraj Aga zabrala mnie na najpyszniejszy serenik na swieciepoza tym, ze jak wracalam to mialam wrazenie,ze sie tocze nie ide, to jak najbardziej polecam -
Re: amerykański sen po mojemu:]- Monika
kamysia > 01-10-2009, 17:32
. -
Re: amerykański sen po mojemu:]- Monika
fed_up > 01-10-2009, 18:48
pytacie czym rzygam?
tą nieustanną monotonią...
codziennym wstawaniem o 6 rano...
postojem na tych samych światłach...
nauką..., która odwdzięczy mi się czterdziestoletnią pracą za 2500zł...
ciągłym narzekaniem...
a przede wszystkim świadomością tego, że może to wyglądać inaczej...
P.S. Raczej na pewno w maju 2010 pożegnam Ojczyznę, będzie to Irlandia. -
Re: amerykański sen po mojemu:]- Monika
ell > 01-10-2009, 20:04
[quote name="fed_up"]
nauką..., która odwdzięczy mi się czterdziestoletnią pracą za 2500zł...
[/quote]
haha... optymista czy marzyciel? :lol: -
Re: amerykański sen po mojemu:]- Monika
fed_up > 01-10-2009, 23:54
no bez jaj, 2500 to chyba nie przesada?? :wink: