• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Czas wolny po pracy, weekendy

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • O wszystkim związanym z programem Au Pair
       
    • Czas wolny po pracy, weekendy
       
  • Czas wolny po pracy, weekendy
  • Re: Czas wolny po pracy, weekendy

    Klarasek > 21-10-2010, 17:21

    w moim wolnym czasie...siedze przed kompem, spaceruje, przytulam sie 8) , leżę w parku, chodzę po sklepach....słowem - nic ciekawego.

    Na pewno dużą przeszkodą jest kasa. Gdybym miała jej więcej poszłabym na konie, na jakiś kurs tańca, do fitnessclubu, na basen. Tylko, że ja chcę tu też trochę zwiedzić. Chciałabym zobaczyć Madryt, Barcelonę, Santiago, Sevillę...a na to potrzeba gotówki i niestety trzeba pasa zaciskać...:/
  • Re: Czas wolny po pracy, weekendy

    marika299 > 21-10-2010, 19:20

    [quote name="Klarasek"]w moim wolnym czasie...siedze przed kompem, spaceruje, przytulam sie 8) , leżę w parku, chodzę po sklepach....słowem - nic ciekawego.

    Na pewno dużą przeszkodą jest kasa. Gdybym miała jej więcej poszłabym na konie, na jakiś kurs tańca, do fitnessclubu, na basen. Tylko, że ja chcę tu też trochę zwiedzić. Chciałabym zobaczyć Madryt, Barcelonę, Santiago, Sevillę...a na to potrzeba gotówki i niestety trzeba pasa zaciskać...:/[/quote]







    no z ta kasa to siweta prawda.ja juz duzo wydaje nawet nie wiem na co a jakbym chciala jeszcze gdzies dalej pozwiedzac np na weekendy czy cos to juz wgl zostane bez kasy,komunikacja taka droga ze to jakies nieprozoumienie!as ja chce cos zaoszczedzic i przywiesc do pl na studia.no ale celem programu au pair nie jest zarabianie pieniedzy a zwiedzanie,kolutura,jezyk,itp
  • Re: Czas wolny po pracy, weekendy

    Ponczek > 22-10-2010, 16:11

    OJ macie racje kasa to jest ogromna przeszkoda ! moze oni poprostu powinni nam podniesc pensje bo jak dostajesz 70- czy 80 funtow to nawet nie wiadomo z czego za kurs jezykowy zaplacic ( ja zawsze dzwonie do rodzicow ;D) a co dopiero o tym zeby wychodzic co piatek czy sobote albo wrocic za swoje pieniadze do domu no masakra jakas istna !
  • Re: Czas wolny po pracy, weekendy

    wercia109 > 03-03-2012, 2:22

    Hej

    Pytanie dotyczy tego, jak spędzacie czas po godzinach pracy (w jakich godzinach pracujecie?) i jak dużo rozmawiacie wtedy z host family? Czy zamykacie się w pokoju i odpoczywacie, a może wychodzicie gdzieś ze znajomymi lub na zakupy? Jak spędzacie czas w weekendy?

    I pytanie z innej beczki, żeby nie zaśmiecać forum, choć też w sumie dotyczy Waszego wolnego czasu. Mianowicie, czy hości często proszą Was o jakieś dodatkowe godziny, ile Wam wtedy płacą? Pozdrawiam serdecznie.
  • Re: Czas wolny po pracy, weekendy

    Carol > 04-03-2012, 12:41

    Hej! Ja po pracy często wolałam niezależnie spędzać czas, mimo że bardzo lubiłam swoje host-rodzinki ( a miałam ich 6 ). W czasie wolnego czasu oglądałam filmy, spotykałam się z innymi Au pair, zaglądałam do lokalnej biblioteki oraz robiłam krótkie wycieczki do pobliskich miast (to w szczególności w weekendy).
  • Re: Czas wolny po pracy, weekendy

    marvellous > 04-03-2012, 17:37

    ja jeszcze nie ejstem au pair , moja przygoda ma sie rozpcoczac w czerwcu ale mysle ze z umiarem wszytsko nie ejst dobre spedzac caly dzien z kims nawet jel;si jest to ukochany maz czy chlopak



    ja mysle ze bede robila dlugie i samote ( badz i nie ;p) wycieczki do Londynu czy w inne miejsca ale to nie na poczatku bo bede sie bala pewnie samemu wyruszac w pierwszy tydzien

    biblioteki

    filmy, kino

    spacery



    moja hostka bedzie 50 procent czasu w domu wiec raczej bede maial czas zeby sie z nia nagadac ;p
  • Re: Czas wolny po pracy, weekendy

    gatta > 04-03-2012, 22:47

    Ja sporo czasu spędzam z moja host rodzina. Prace kończę zawsze o 18, ale do siebie do pokoju idę najwcześniej o 19.30, a często dopiero ok 22, bo w host domu czuje się jak u siebie. Kiedy hostka wraca z pracy to razem przygotowujemy jakaś kolacje (czytaj 'wyciągamy coś gotowego z zamrazalki/ zamawiamy z restauracji) i wspólnie ja jemy. Poza tym ja po prostu siedzę sobie w salonie z książka/gazeta/ipadem ona to samo. Jesli host jest w domu, to wyglada to dokładnie tak samo. Oczywiscie, jak sie z koms umowie, to poprostu wychodze- wspolne kolacje nie naleza do obowiazkow Weekendy najczęściej spędzam na Manhattanie, ale po 2 miesiącach już nie chce się każdej wolnej chwili poświęcać na łazenie po mieście, więc jeżdżę tam w konkretnym celu- muzeum z koleżanka, kolacja/ kino ze znajomymi. Dzisiaj np, jadę dopiero ok 6 do Nyc, więc cały dzień w domu- długie spanie, wypad do księgarni z hostem i dzieckiem, teraz nicnierobienie przed komputerem



    Z rozmów z poznanymi tu dziewczynami wynika jednak, ze jestem wyjątkiem. Większość moich koleżanek po prostu po pracy idzie do pokoju. Wczoraj nowopoznana operka powiedziała mi, ze jak kończy w pt wieczorem prace, to od razu zabiera kilka rzeczy i znika z domu- wraca dopiero w niedziele wieczorem. Moi hosci jak widza, ze nigdzie nie wychodzę, to zawsze proponują mi wspólne spędzenie czasu. Często więc wychodzę z nimi na lunch/kolacje/zakupy/spacer, ale czasami jest tez tak, ze mam zwyczajnie ochotę pobyć sama ze soba, więc zostaje w domu.
  • Re: Czas wolny po pracy, weekendy

    marvellous > 04-03-2012, 23:56

    gatta widze ze trafilas idealnie i jeszcze te weekendy na manhatanie pozapzdroscic



    na razie moja przyszla hostka wydaje sie super ale zobaczymy jak to bedzie, mysle ze kazda chyba hostka na pocztaku byla super w sensie na etapie rozmow
  • Re: Czas wolny po pracy, weekendy

    aga1234 > 05-03-2012, 0:29

    Gatta naprawdę jesteś wyjątkiem i dobrze trafiłaś. U mnie to jest różnie - weekendy oczywiście ze znajomymi, jakaś wycieczka, pub czy coś w tym stylu, jednak nie znikam na cały weekend, chyba tylko raz zdarzyło mi się nocować poza domem ;], a w tygodniu chodzę zawsze na zumbę we środy z koleżankami i tak ze 2 razy do pubu na kawe. A i jak jest ładna pogoda i mam offa to jeżdzę na wycieczki rowerowe z koleżanką . a co do rodzinki, mimo że jest bardzo fajna i się lubimy, to... może 3 wieczory siedziałam z nimi w sitting roomie (w przeciągu pół roku ). Jak mam wolne i nie wychodzę nigdzie to zazwczaj siedzę gdzieś tak do popołudnia z hostką i dzieciaczkami, a potem się zamykam w pokoju i skypeuje . Ogólnie to mi to odpowiada, jedyne co mi się nie podoba to to, że moja host rodzinka nigdy mnie na żaden lunch nie zabiera, jak jadą do shopping centre to nigdy nie zaproponują żebym z nimi jechała, czy jak jadą odwiedzić rodzinę czy cokolwiek... na początku owszem (tak 1szy miesiąc) byłam z nimi kilka razy, ale teraz to już w ogóle, a nie powiem miło by mi było gdyby mnie gdzieś wzieli ze sobą ;]
  • Re: Czas wolny po pracy, weekendy

    owieczka dolly > 05-03-2012, 18:06

    W 1 rodzinie pracowalam pol godziny rano - do ok 8...w sumie zbedne to bylo..bo chodzilo glownie o to by malemu miske podac z platkami i powycierac blaty.

    Wracali 13-14 i do 17-18 (lacznie z obiadem) "pracowalam"..raz w tyg poodkurzalam caly dom i kurze - godzina.



    Po pracy do pokoju...to samo w weekendy..staralam sie np schodzic do kuchni gdy wiedzilam, ze wyszli..

    Hostka raczej nie byla zainteresowana rozmowami ze mna..co bylo dosc widoczne..bo widac jak ktos przestaje cie sluchac przy 2 zdaniu..Wiec z czasem przestalam ja zagadywac..i nura do pokoju;]

    Czas wolny - tu bylo niezbyt - godziny pracy i lokalizacja domu sprawialy ze w tyg siedzilam w pokoju. Bo szkoda mi bylo kasy i czasu (autobus jechal 35 min plus do tego czekanie na niego)..wiec na dojazd troche schodzilo..bo nim bym sie zebrala..to juz by trzeba bylo wracac na 13..

    A wieczorem jezdzily znowu rzadko i nie bylo sie gdzie snuc po ciemku...w weekedny tez troche bylam uziemiona - ostani autobus do domu wracal o 23..a w niedziele bylo tylko pare co godzina i szybko konczyly prace...wiec podrozowanie robilo sie kosztowne (taxi).

    W okolicy 0 operek, to samo w collegu - pare polek majacych swoje zycie, prace, dzieci..



    Teraz mieszkam w centrum - wiec to jest duuuuzy plus.

    Ale nikogo nie znam, mimo ze mieszkam 4 miesiac. Nie chodze do szkoly i operek tez nie ma w okolicy.



    Taka mala rada do dziewczyn ktore nastawiaja sie na podroze - wybierajcie rodziny w centrum wiekszych miast - komunkacja jest tu bardzo droga.

    To samo pociagi - czasami pokonanie 90 km kosztuje wiecej niz bilet do polski..



    Sa co prawda megabusy - b. tanie..ale odchodza tylko z wiekszych miast - i im wieksze miasto tym wiecej polaczen.
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna