-
-
Re: Rzeczy, które zadziwiły was w USA
Piotr > 09-04-2012, 16:55
[quote name="gatta"]Z cyklu świąteczne zdziwienia. Jako ze Wielkanoc spędziliśmy z babcia mojego host dziecka, to zostaliśmy wyciągnięci do kościoła. Wszystko w sumie podobnie do nas, ludzie w większości elegancko ubrani, ale trafił się chłopak w dresie, chłopak w krótkich spodenkach, skarpetkach podciagnietych do kolan i sandałach, dziewczyna w cekinach, dzieci w koszulkach na ramiaczkach (a pogoda była "kurtkowa"). I tak jak w filmach- przed wesciem i wyjsciem z kosciola "pracownicy" cie witaja/ zegnaja. Byla tez dziewczynka-ministrant. Poza tym nie jedzą śniadania, nie świeca koszykow. O, jeszcze jedna rzecz, w sumie bardzo ciekawa. W kościele, do którego należy mama mojego hosta jest specjalne miejsce dla ludzi z dziećmi. Tzn. przed bezpośrednim wejściem do nawy głównej jest pomieszczenie, w którym mogą sobie zostać. Widzisz ołtarz, bo dzieli was szklana ściana od reszty ludzi. Oczywiście to nie jest tak, ze jak masz dziecko to musisz tam zostać, ale ludzie chętnie z tego korzystają- dzieci sobie bez skrępowania chodzą, koloruja, bawią ze sobą i równocześnie rodzice się nie stresują, ze być może ich pronigetury przeszkadzają innym.[/quote]
Wrecz identycznie jest w Anglii w katolickim anglojezycznym kosciele.Na poczatku mszy dzieci ida do oddzielnego pomieszczenia,te mlodsze z rodzicem(ale nie musza),tam maluja jakies religijne obrazki.Na obecna chwile mam mozliwosc chodzic do polsko jezycznego kosciola,ale zawsze wybieram aglojezyczny.Po mszy herbatka mozna kogos nowego spotkac porozmawiac.Zupelnie inna atmosfera panuje w tym kosciele ksiadz bardzo fajny ludzie tez mili chetni do rozmowy.Niestety w poslce tego nie ma nawet w polskojezycznym kosciele za granica,ja sie nie spotkalem.Mam nadzieje ze znajde rodzine w USA i przekonam sie jak tam to wyglada.Polski kosciol nie jest tolerancyjny i otwarty jak rowniez wierni.Tu jest tylko dwoch chlopcow ministrantow,a z 7 dziewczyn.Papierz dal wolna reke biskupom,a biskupi proboszcza ktorzy nie zgadzaja sie zeby dziewczyny sluzyly do myszy(mam na mysli Polske).Widocznie w USA jest inaczej. -
Re: Rzeczy, które zadziwiły was w USA
agnieszka89 > 10-04-2012, 1:21
Ja w Polsce spotkałam się z parafiami w których ministrantami mogą być dziewczynki, więc nie mówcie że to jest nie spotykane. Co prawda były to parafie wiejskie, ale może w miastach też się zdarzają. To wszystko zależy od proboszcza. A w parafii do której wcześniej należałam był dopiero budowany kościół i jedna nawa została właśnie oszklona z myślą o rodzicach z małymi dziećmi. Zdarzają się też kościoły z mniejszymi kaplicami wbudowanymi, gdzie są właśnie odprawiane msze dla rodzin z małymi dziećmi i jest to bardzo fajne. -
Re: Rzeczy, które zadziwiły was w USA
Piotr > 10-04-2012, 10:02
Rowniez sie spotkalem w Polsce ze dziewczyny byly ministrantkami.Tak jak napisalem powyzej,papierz i biskup daja wolna reke proboszcza.Proboszcz zazwyczaj sie nie zgadza,a swoja odmowe motywuje tym ze bedzie to rozpraszac chlopcow a jakis procent zostaje ksiedzem,a ten odsetek spada jezeli dziewczyny sa ministrantkami.W UK brakuje ksiezy,ostatnio angielski ksiadz czytal ze zamykaja parafie(gdzies w Anglii)Ja w polsce jestem w parafi gdzie jest 8 ksiezy i to jest 20tys miasteczko i sa 3 koscioly i innych jest podobnie(sa parafie tylko z proboszczem).Mimo wszystko w Polsce tez powolania spadaja bylo by gorzej jesli ministrantkami byly by dziewczyny tak przynajmniej mysla polscy proboszczowie.
Wiec w Polsce sie to nie zmieni,az tak jak w USA czy w UK nie bedzie to tak popularne.
W polsce po mszy w kosciele(zalezy gdzie) w odzielnym pomieszczeniu tez mozna sie na herbatke spotkac ktora kosztuje tak jak w kawiarni a tu w Anglii jest za 5 penny.To mnie tez tu zdziwilo ciekawe jak jest w USA? -
Re: Rzeczy, które zadziwiły was w USA
marvellous > 10-04-2012, 12:56
[quote name="gatta"]Z cyklu świąteczne zdziwienia. Jako ze Wielkanoc spędziliśmy z babcia mojego host dziecka, to zostaliśmy wyciągnięci do kościoła. Wszystko w sumie podobnie do nas, ludzie w większości elegancko ubrani, ale trafił się chłopak w dresie, chłopak w krótkich spodenkach, skarpetkach podciagnietych do kolan i sandałach, dziewczyna w cekinach, dzieci w koszulkach na ramiaczkach (a pogoda była "kurtkowa"). I tak jak w filmach- przed wesciem i wyjsciem z kosciola "pracownicy" cie witaja/ zegnaja. Byla tez dziewczynka-ministrant. Poza tym nie jedzą śniadania, nie świeca koszykow. O, jeszcze jedna rzecz, w sumie bardzo ciekawa. W kościele, do którego należy mama mojego hosta jest specjalne miejsce dla ludzi z dziećmi. Tzn. przed bezpośrednim wejściem do nawy głównej jest pomieszczenie, w którym mogą sobie zostać. Widzisz ołtarz, bo dzieli was szklana ściana od reszty ludzi. Oczywiście to nie jest tak, ze jak masz dziecko to musisz tam zostać, ale ludzie chętnie z tego korzystają- dzieci sobie bez skrępowania chodzą, koloruja, bawią ze sobą i równocześnie rodzice się nie stresują, ze być może ich pronigetury przeszkadzają innym.[/quote]
w Polsce wlasciwie tez sa takie koscioly z taka szklana szyba u mnie taki jest i ludzie chetnie korzystaja
a co do wiekanocy to w WB ludzie chowaja czekoladowe jajeczka w kosciele -
Re: Rzeczy, które zadziwiły was w USA
Piotr > 10-04-2012, 13:33
@marvellous Nie wszedzie w WB chowaja jajeczka w kosciele tu gdzie ja bylem nie bylo tego.Wiec w Polsce trafi sie kosciol gdzie jest miejsce dla dzieci,a w WB taki gdzie nie chowaja jajeczek w Wielkanoc.Tu jest bardziej rozpowszechnione niz w Polsce,mam na mysli oddzielne miejsca dla dzieci w kosciele,mozna to spotkac czesciej.Chociaz tez nie wszedzie bylem w Londynie w kosciele nie bylo miejsca dla dzieci w Edinburgh tez nie bylo,a w Liverpoolu bylo,w kazdym byly dziewczyny ministrantki.Zalezy jak kosciol jest zbudowany,jezeli nie ma mozliwosci zeby dzieci byly w oddzielnym pomieszczeniu to sa ze wszytkimi.Moze tu wiecej kosciolow byla budowana z mysla o dzieciach kilkanascie,kilkadziesiat lat temu(kosciol gdzie ja chodze ma 61 lat).W Edinburgh kosciol z mniej wiecej 17 wieku wiec no nie bylo takiego miejsca.Milo przyczytac ze w Polsce to sie zmienia. -
Re: Rzeczy, które zadziwiły was w USA
paulaw > 10-04-2012, 23:48
Temat zmienił się w temat kościelny (:
Ale wasze ciekawostki są naprawdę fajne i niektóre zadziwiające! Więcej, więcej, więcej! To tylko mnie podsyca i tak już nie mogę się doczekać :mrgreen: -
Re: Rzeczy, które zadziwiły was w USA
aivie > 11-04-2012, 3:29
Zmieniajac temat z koscielnegoZdziwilo mnie zaufanie w szkolach do uczniow. W czasie kiedy mialam koncowe testy w collegu zarezerwowalam sobie wakacje. Nauczyciel nie robil mi problemu, wyslal mi test mailem i kazal odeslac moje odpowiedzi -
Re: Rzeczy, które zadziwiły was w USA
Insula > 21-04-2012, 6:54
Chipsy to mają tutaj naprawdę w dziwnych smakach - moja hostka jest specjalistką od wynajdywania.
por i masło orzechowe - nic nadzwyczajnego dla mojej rodzinki
możliwość skręcania w prawo na czerwonym świetle
jajka z kartonu papierowego (jak od soku), wlewasz do foremki gotujesz i są jak prawdziwe (przynajmniej tak zapewniała reklama, nie spróbowałam)
12 puszek pepsi =$4
1 kawa w Starbucksie $5
Sąsiadem Polski jest Kazachstan o.0
Poprzednia niania chciała mnie uczyć jak obsługiwać pralkę/odkurzacz
Promocje w USA naprawdę istnieją co było zadziwiające po 18 latach życia w Polsce.
Imprezy (wyłączając NYC/Hoboken) kończą się o 1:30.
Domówki są dosyć ryzykowne (sąsiedzi) - mój kolega wyjechał z Policją ze swojego mieszkania bo rozpijał(wino do kolacji) nieletnią (kilka miesięcy przed 21urodzinami) dziewczynę
Piżama jest obowiązkowa, w targecie wiele razy widziałam.
Do 13 roku życia dziecko nie może ruszyć się na krok bez rodziców/opiekunów - to zdziwienie w oczach mojej Hostki, gdy ta dowiedziała się, że mając 9 lat odprowadzała mojego brata i siostrę do przedszkola było bezcenne
Kreowanie się na ekipę z NJ o.O
Nie ma możliwości zakupu alkoholu na stacji benzynowej(w NJ - słyszałam że w VA da radę) lub w hipermarkecie - jedynie w specjalnych sklepach.
Jeśli chodzi o ceny ubrań to są bardzo tanie, ale w mojej opinii nie zawsze dobrej jakości dlatego polecam outlety można znaleźć markowe ubrania w dużo niższej cenie. -
Re: Rzeczy, które zadziwiły was w USA
aivie > 22-04-2012, 2:48
piwa co prawda w walmarcie nie kupisz ale bron jak najbardziej -
Re: Rzeczy, które zadziwiły was w USA
ania.ania > 26-04-2012, 4:55
[quote name="gatta"]Nieustannie mnie zadziwia ta "taniosc"- ja chyba w innej Ameryce żyje, bo jak tu jestem trzy miesiące, to najtańsza rzeczą jaka kupiłam była koszulka kupiona w H&M za 6$. Serio, ja chyba jestem jakoś totalnie ślepa na promocje[/quote]
to tak jak ja