-
-
Re: Skąd mam mieć pewność?
lumi-enkeli > 18-08-2007, 21:50
Klarasek kurcze,lacze sie z toba w bolu,bo chyba bedziesz miala tam ciezko. Ja pierwsze dwa tygodnie,mialam pelne euforii,piekny dom,pokoik ladniejszy jak w domu,z osobnym wejsciem z dworu,cod miod. Potem sie dopiero posypalo,ale jak tobie juz teraz jest zle .....
Mam nadzieje,ze slonce ci niedlugo zaswieci :!: Jezeli jednak nie,nie mecz sie,nie musisz zaciskac zebow i trwac przy tej rodzinie na dobre i zle. Po co sie unieszczesliwiac jezeli od samego poczatku widzisz,ze ''to nie jest to''. Zawsze mozna poszukac czegos innego,trzymaj sie! Ja tez niezle perypetie mialam w mojej krotkiej,operskiej karierze i powoli los sie do mnie usmiecha -
Re: Skąd mam mieć pewność?
idril > 18-08-2007, 23:07
no to nie za fajnie. moj pokoj od salonu sie odgraniczony korytarzem, pokojem pustyk i dobiero moj pokoj tam jest. sa wszedzie zapytakne drzwi wiec ja nic kompletnie nie slysze.
to takpatrzac to Ty masz jak w celi a nie w pokoju. nic Ty w nim nie masz:/
moi hosci praktycznie ciagle sie mnie pytaja czy nieczego mi nie brakuje a ja mam tutaj mase rzeczy. ale to juz pisalam po tym w mojej historii gdzies na poczatku.
moze sie jeszcze wszytko rozkreci?pozdrawiam i przytulam! -
Re: Skąd mam mieć pewność?
Gość > 19-08-2007, 18:43
Polozenie pokoju troche bardziej mnie martwi niz jego "wyposazenie" - ja w Finlandii w mojej pierwszej rodzince mialam tylko lozko, fotel i biurko. Radio kupilam sobie po drugiej wyplacie, polki wypelnilam plytami nagrywanymi na ich kompie z muzyka od kolegow wysylana przez yahoo messenger, dywanik mi hostka kupila po miesiacu, zeby mi razniej bylo. Potem sciany jeszcze ozdobilam rysunkami, jakie dostalam od mlodej i... az mi bylo smutno sie z moim pokoikiem pare miesiecy pozniej rozstawac.
A co robic w czasie wolnym? Ksiazki czytac. W dzisiejszych czasach to wszystko jakos wydaje wam sie opierac na komputerze i telewizji - ja czytalam cholernie duzo, pisalam listy, uczylam sie jezyka i czas mi lecial w moim malutkim ale przytulnym (po jakims czasie) pokoiku
A kompa mialam tez wspolnego z rodzina i jakos przezylam. Dzielilismy sie nim rowno
Gorzej z polozeniem pokoju, chociaz znam wlasnie lasencje tu w Szwecji ktore tez tak maja, kolo kuchni zaraz. Halasy... coz, jak sie jest au pair to tak wlasnie jest - dlatego na razie mi sie nie spieszy to ponownego operskiego pobytu, bo chociaz z kasa mozna wykombinowac tak, ze sie bedzie niemalze na pieniadzach spalo (powaznie mowie!), to nie ma jak niezaleznosc i wolnosc
Czasami wystarczy tylko zmienic wlasne nastawienie... -
Re: Skąd mam mieć pewność?
idril > 19-08-2007, 22:22
co do ksiazek to Emi masz racje.
w roku szkolnym starsznie ubolewalam ze nie mam czasu na czytanie.
teraz za to sobie odbijam i juz w ciagu mojego operowania przeczytalam 11 ksiazek i jedna w tym lekture teraz koncze - 'przedwiosnie' :roll:
a jestem operka od 21 lipca -
Re: Skąd mam mieć pewność?
salisee > 19-08-2007, 22:35
Klarasek wspolczuje :/ jak sie meczysz to moze lepiej zmien rodzinke??
Ja mam cale poddasze dla siebie. Lazienke, duzy hall gdzie stoi komputer, 2 pokoj z lozkiem, telewizorem, DVD no i moja sypialnia z wielkim lozkiem, radyjkiem, komoda i polkami, na ktorych jest troche ksiazek. Jak przyjechalam to dostalam kilka ramek na zdjecia i tablice na ktorej moge powiesic reszte
Co do wolnych weekendow. No to jak dziecko chce jesc albo pic to przeciez mu nie powiesz ja dzis nie pracuje nie przesadzajmy. Ale jesli masz zostac z nim na kilka godzin to moze pogadaj z nimi ze warunki mialas inne ustalone. -
Re: Skąd mam mieć pewność?
idril > 19-08-2007, 23:14
ja tez mam tablice z tym ze nie jest powieszona na scianie
poza tym ja z niej bym i tak nie korzystala bo nie wzialm zadnych zdjec czy takich tam rzeczy do powieszenia... -
Re: Skąd mam mieć pewność?
Klarasek > 19-08-2007, 23:40
chyba bym zmienila...ale jak im to powiedziec?Oni sa naprawde sympatyczni mimo swojego dziwnego poczucia humoru(dzis np.hmm w sumie masz u nas darmowy kurs niemieckiego no i na kompie nauczymy Cie pracowac...to w sumie powinno kosztowac tyle ile Twoje kieszonkowe...A wlasciwie to au pair cos sie placi..?hahaha.)Ale oprucz tego sa wporzo.Tylko chyba wolalabym miec takich znajomych a nie rodzine z ktora mam mieszkac 9 miesiecy.Gdyby byli dla mnie zli byloby mi latwiej.A tak?
Swoja droga chyba nie nadaje sie na au pair.Tak jak pisze Emi:niezaleznosc.Tego mi brakuje.Nie lubie jak mnie ktos ogranicza.Pewnie pomyslicie"jaka pusta!to po co sie tam w ogole pchala??!!".Ale..skad mialam wiedziec?
Juz sie szykuje na to ze wroce pod tarcza, jako przegrana... -
Re: Skąd mam mieć pewność?
lumi-enkeli > 20-08-2007, 1:00
Nikt tu nie pomysli,ze jestes pusta! Kazda z nas ma swoja historie i niewielu wszystko od razu sie udalo. Ich poczucie humoru jest raczej dziwne. Wyglada na takie,ze mowia co mysla ale w formie zartow,zeby nie bylo. Nie wiem kogo to w ogole ma smieszyc,jezeli ich smieszy to cos jest nie tak :? Co to ma w ogole znaczyc,to oni ci przysluge wyswiadczaja,ze mozesz tam pracowac? Czy au pair powinno sie placic 8O wolnego! To jest to co najgorsze! Nie docenianie operskiej profesji! Masz co jesc,gdzie spac to czego ty jeszcze chcesz? Oni nie widza tylko,ze to nie jest zaden luksus. W domu tez mialas. To mi przypomina moja hostke #2. ''No wiem,ze pracujesz juz drugi weekend z rzedu ale jedzenie masz tu,spanie i wszystko!'' SMIECHU WARTE
I prosze cie,nie powtarzaj mojego glupiego bledu. Nie patrz na nich jacy to sympatyczni nie sa. Patrz na SIEBIE! To nie jest twoja rodzina,to jest twoja praca,mozesz ja zmienic jezeli nie spelnia twoich oczekiwan. Rozmowa z hostami moze byc ciezka (ja jestem wredny coward :oops: i posunelam sie do klamstwa,zeby tylko sie wyrwac). Nie odkladaj jednak tego na ''za tydzien''. I na pewno nie wrocisz jako przegrana. Ja mialam 2 rodziny w dwa miesiace,czasami mi sie juz zyc odechciewalo i myslalam tylko zeby wracac. Nie poddawaj sie i nie boj sie byc czasami ''selfish''Jezeli nawet wrocisz do domu-nie przegrasz...przegrasz jezeli wbrew sobie bedziesz sie meczyc POWODZENIA :!: -
Re: Skąd mam mieć pewność?
salisee > 20-08-2007, 4:14
mysle jak lumi-enkeli. Ja mam co prawda spoko ale gdyby moi "zartowali" tak jak twoi to adios :] -
Re: Skąd mam mieć pewność?
WAMPIREK > 20-08-2007, 9:37
Doceniam prywatnosc bedac au-pair.Brakuje mi jej strasznie :/
Mam pokoj (nie jak Ty przy kuchni),ale I pietrze gdzie sa wszystkie pokoje sypialniane (czyt.lacznie 3).Te sciany tutaj sa takie dziwne,ze wszystko slychac :? A pokoj mam barrrdzo maly (lozko,komoda na ktorej stoi TV, lustro i mala szafa schowana w drzwiach) i chociazby chcialo sie postawic cos jeszcze to nie ma gdzieNajlepiej bylo gdy pierwszy raz weszlam do pokoju to na oknie wisiala czarna plachta (bo nie zdolali jeszcze kupic zaslony 8O )Teraz dalej ona wisi,ale ja troche spielam inaczej bo w innym wypadku mialabym caly czas noc w pokoju...
Ja na poczatku tez komputera nie mialam ... chociaz mialam w umowie.Ale cale szczescie dostalam...I to jest moje male okno na swiat
Dziwne jest to,ze w fakcie bycia au-pair non stop jestes w pracy.
Tak jak ktos juz to wspomnial...jak masz wolne,a dziecko cos od Ciebie chce ,np.cos pokazac...to nie powiesz,ze masz wolne i niec spada.
Ja tez nie wiem jak to z moja kariera au-pair dluzej bedzie...Ogolnie jest milo...pomimo tego,ze nie mam poki co znajomych.Ale byc moze juz pod koniec wrzesnia/na poczatku pazdziernika wroce do PLTez po czescie nie wiem jak im to musiala powiedziec.Ale jakos to bedzie...
POWODZENIA !!