-
-
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
black_rose1706 > 21-06-2007, 9:14
Hej hej hej
Wstałam dzisiaj rano i popędziłam na basen. Wła?nie wróciłam. Był znów ten facet na basenie który kiedy?...E...no dobra opowiem Wam. Jako,że strasznie DUŻO PRZYTYŁAM i jestem sobie teraz nie za słaby grubasek to postanowiłam zapisać się na basen. Zawsze lubiłam pływać ale wstydziłam się siebie. Udało się przełamać bo zapisałam się na 6 rano do 7. Karnet tanioszka że nie wiem. 10 wej?ć godzinnych to mówie supera?nie i się zapisałam. Poszłam na ten basen i sobie pływam a jaki?starszy kolo(około 45 lat) się mnie czepia mówi? najpierw "Zd?zyła pani ksi?żke poczytać" i odpłyn?ł. No mówie "kurde o co go?ciowi chodzi". No i skumałam że o to iż sobie jakie? 20 sekund odpoczywałam. Kurde trudno w końcu żebym nie odpooczywała jak nie przyzwyczajone ciało do tego rodzaju aktywno?ci. No i sobie dalej pływam. W połowie basenu mnie znów zaczepia i mówi "JEST PANI PIERWSZˇ GĄSIˇ KTÓRA NIE PŁYWA"Ale lol co? To ja do niego "Prosze Pana czy nigdy nie slyszał Pan o tzn. zasadach dobrego smaku b?dź o dobrym wychowaniu?" Nie uwierzycie ale on miał mnie głeboko i sobie odpłyn?ł. Poźniej znów się co? do mnie pluł ale uznałam że będę m?drzejsza i zmienię tor. Mówie Wam no taki chamszczak że dawno takiego nie spotkałam. Zawsze zaczepia takie osoby i ostatnio jaka? dziewczyna niezłego rabanu narobiła No cóż s? ludzie i "ludzie" a raczej zwierzeta chociaż nie..zwierzęta sie też lepiej zachowuj?.
No...hmmm...a teraz co ja miałam napisać...A wiem!Strasznie mi miło że sobie sprawdzam poczte a tu odpowiedź do mojego w?teczku. DZIEKUJE
Wpierniczam sobie wła?nie ?niadanko zdrowiutkie bo trzeba się z deczka odchudzić przed tymi USAmi.
MIGOTKA - zapodaj mi swój w?teczekAch i na imię masz Monika tak?
WAMPIREK - otóż ja nie chciałam jechać bez mojego Skarba i On też mnie nie chce pu?cić ale nie mam wyj?cia. Sytuacja finansowa zmusza mnie do tego. Wiem, ze na au pair nie zarobie ale w moim wypadku po prostu chcialam jakos przetrzymac ten rok zeby rodzina mogla mi cos odlozyc na studia i studium i moze jak mi sie uda zebym odlozyla. Wiem, ze moglabym isc do pracy w Polsce ale nie oszukujmy sie i tak bym sie musiala utrzymac za ta zarobiona kase i ani nie umialabym biegle jezyka bo jak bym sie nauczyla? Ani nic bym nie zobaczyla, ani nic nie kupiala. Wiec wyjazd to najlepsza opcja bo legalnie, bez problemow itd
Maada - wielkie dzięki za rady. JUż wiem, ze wezme minimum ubran i kosmetykow bo moje kochane Avene jest w US i nie jest wcale przesadnie drogie wrecz bym powiedziala ze tanioszka w porownaniu z Polska. Bede moja buzke caly rok raczyla tymi dermokosmetykamiMowie Wam sa swietne
Buziale dla Waszytkich:* -
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
WAMPIREK > 22-06-2007, 1:05
Rozumiem
W takim razie zycze Tobie zeby ten wyjazd sie udal calkowicie pod takim katem,pod jakim chcesz
Olac faceta na basenie ..niech spada !!
Ja tez ostatnio przytyłam :oops: I trzeba sie wziac od siebie...chce wreszcie zaczac biegac...
I co ,załatwilas cos z praktykami ? -
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
black_rose1706 > 22-06-2007, 1:17
Dostalam zgode ze szpitala ale skierowali mnie do jego filii. Pojechalam i szukalam Pani dietetyk i sie okazalo ze bedzie w poniedzielek. Boze ja to mam szczescie.
Wlasnie skonczylam wypelniac moje wizowe papierki. Matko niech zniosa ta wize do US bo sie pochlastac mozna. Jak ja niei lubie wypelniania papierkow!
Wiesz Wampirku ja wierze z moim chlopakiem ze uda nam sie to przertwac -
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
WAMPIREK > 22-06-2007, 1:32
Kamila,nie watpie w trwalosc waszego zwiazku...po prostu bylam ciekawa,dlaczego zdecydowalas sie wyjechac
To tylko rok,a pewnie tez dla was bedzie to jakies wyzwanie,nauka...
P.s.Monika jestem -
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
black_rose1706 > 22-06-2007, 1:36
MIlo mi MonisiuJa mam nadzieje ze to sie dobrze skonczy. Wiem, ze roznie moze byc i wychodze z zalozenia ze jesli mam z nim byc to ic tego nie zmieni, nawet wyjazd. Po prostu mam takie podejscie ze nie mamy dzieci, malzenstwem nie jestesmy, nazeczenstwem zreszta tez nie to oznacza ze jestem wolna. A jak wolna to znaczy ze moge wyjechac. Takie podejscie pomoglo mi podjac decyzje
P.S. A ktory to Twoj wateczek? -
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
edyta_s > 22-06-2007, 12:13
Bardzo madre podejscie - jak wasz zwiazek jest naprawde powazny i dojrzaly, to i wyjazd przetrwacie. -
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
black_rose1706 > 22-06-2007, 17:47
Dzieki Edyta
Dzisiaj bylam w biurze. Dalam dziewczynom do zobaczenia moje wizowe papierki i o kilka rzeczy zapytalam. Wszystko dobrze wypelnilamJupi...dziewczyny daly mi tez takie zaswiadczenie ze biore udzial w takim programie wymiany kulturowej i prosza o przychylne spojrzenie na moja osobe jesli chodzi o pozwolenie na praktyki. Biuro naprawde rewelka. Sprawdza sie poki co w kazdym calu
Bozesz TY moj jak dzisiaj za mna chodzi jakies niezdrowe jedzenie...Normalnie szok No ale musze sie jakos powstrzymac. Dietke wprowadzam oczyszczajacoa powoli -
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
Ninka Jones > 22-06-2007, 20:47
a co to za biuro? Możesz mi namiary podać wiadomo?ci??
Bo ja sie kręce teraz za czym? konkretnym, żeby wszystko mieć perfekcyjnie zaplanowane na wyjazd w maju :lol: -
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
WAMPIREK > 22-06-2007, 20:51
Nie moglam cos Tobie wczoraj posta wyslac :/
Wiec juz dalam sobie spokoj na wieczor....
Kamilko,w koncu zwiazek ma rozwijac,a nie hamowac,prawda ?
Brawo za wypelnienie poprawnie papierow,no widzisz jaka zdolna jestes
Ja poki co nie mam swojego w?tku tutaj (w ogole zastanawiam się czy będę go zakładać...) -
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
black_rose1706 > 22-06-2007, 20:56
MOnika bo forum cos sie zwalilo wczoraj. Ja tez nie moglam nic napisac. A zwiazek ma rozwijac a nie hamowac, dokladnie tak jest
Ninka juz Ci wysylam.
Co u Was dziewuszki?