-
-
Re: oczekiwanie na rodzine
idril > 26-05-2007, 14:40
ja bym do muzumanow nie jechala. bo to jest tak: czesc z nich jest naprawde swietnymi ludzmi, przesympatyczni, wiecznie usmiechnieci i otwarci na innych ludzi. inni sa bardzo tacy apodyktyczni i no nie wiem troche przez to nieprzyjemni. bylam w ostatnie w wakacjie na ponad 2 miesiace u ciotki w Melilli w Maroku i tam mialam kontakt z muzumanami. glowni tymi ktorych ona zna. poznalam trzy rodziny, ktore pomimo ze za bardzo z nimi sie nie porozumiewalam to i tak wyczulam jakimi sa ludzmi. jedna kobieta byla swietna, oprowadzila mnie po swoim domu i opowiadala o jego tradycjach, nawet mi zaczela swoje stroje odswietne pokazywac i sie pytala czy nie chce ich przymierzyc [swoja droga piekne byly] a jej male dzicko ciagle do mnie na rece chcialo isc, a no i zorbila mi muzumanski tatulaz na nodze [wiecie o jaki chodzi nie?]. A w innej rodzinie lypali na mnie nieprzyjemnie dlatego ze biala jestem [moja ciotka niby tez biala ale ona jest opalona na 'murzynka' prawie wiec tak sie nie rzuca w oczy]... oczywisice nie trzba sie uprzedzac ale ja bym tam nie ryzykowala. poza tym jak dla mnie odpada te zero prywatnosci... dla mnie sa pewne granice... poza tym moze tez tak powiem troche okrutnie ale jak sie mijalo co niektorych na ulicy to co tutaj duzo mowic nie byli za bardzo chigieniczni i czysci [a ja mam na tym punkcie hopla po prostu]... wiem ze to wszystko nie zasada wiec rob jak chcesz. -
Re: oczekiwanie na rodzine
agata_nb > 26-05-2007, 16:07
no to rzeczywiscie troche jest to dziwne z nimizobcze jeszcze czy mi odpisza na maila i zadzwonia, moze po glosie troche poznam czy sa normalna rodzina chociaz jak czytalam tego maila to mialam wrazenie jakby pisali do kolezanki, widac ze sa bardzo otwarci i moze bardzo nowoczesni stad takie dziwne wrazenie -
Re: oczekiwanie na rodzine
Grizzly > 26-05-2007, 18:28
Agata, imienniczko
Do mnie ta rodzina też pisała.. wymieniłam z nimi ze 2 maile, ale im podziękowałam. Chyba nie chciałaby? np. brać prysznica, a host by siedział na kiblu w tym czasie albo na odwrót?
Niby oferte maj? ciekaw? (hostka planuje zalożyć salon piękno?ci itd.) ale oni s? bardzo dziwni.. Znajdziesz lepszych ;] -
Re: oczekiwanie na rodzine
agata_nb > 26-05-2007, 20:02
nie chcialabym, ale moze mozna sie jakos z nimi dogadac w tej kwestii. mam przynajmniej taka nadzieje
Eh, ja mam pecha, zawsze musi byc jakis haczyk jak znajdzie sie cos ciekawegoa zostalo tak malo czasu zeby znalezc jakas rodzine -
Re: oczekiwanie na rodzine
Grizzly > 26-05-2007, 23:32
No nie wiem.. mi oni pisali, że woleliby nie zmieniać swoich przyzwyczajeń itd. zreszt?.. to dziwacy, zapomnij o nich
Ciężko jest co? znaleźć bo chcesz tylko na wakacje.. ale na serio nie bierz jakiej kolwiek rodziny bo możesz żałować, szukaj dalej bo ta wy?niona rodzina gdzie? tam na pewno jeszcze czeka ^ ^ -
Re: oczekiwanie na rodzine
idril > 27-05-2007, 12:15
zgadzam sie z Grizzly... po co pozniej cierpiec cale wakacje? -
Re: oczekiwanie na rodzine
Yoanna > 27-05-2007, 12:39
rodzina jest nienormalna ;P
dla mnie najgorszy koszmar byl jak u mojej jednej rodzinki byla tylko jedna lazienka w domu i bez zamka w drzwiach ;/ na szczescie nikt nie wchodzil, ale stresa zawsze mialam ;P
w ogole najmilej wspominam pierwsza familie gdzie zamek mialam nawet u siebie w pokoju. bo ja cenie prywatnosc bardzo bardzo
ogolnie tej rodziny nawet bym pod uwage nie brala, co to za teksty ze nie sa swietoszkami albo do u like hugs? heheh -
Re: oczekiwanie na rodzine
idril > 27-05-2007, 13:59
no wlasnie ja tez sobie za bardzo cenie prywatrnosc zeby na takie cos pojsc... Yoanna znow sie z Toba zgadzam! -
Re: oczekiwanie na rodzine
WAMPIREK > 28-05-2007, 11:15
Oh My God :!:
Nigdy w zyciu u takiej rodzinki...sadze,ze i tak kazda au-pair jest skrepowana na poczatku bedac w nowym miejscu u nieznanych ludzi.
Ja sie coraz bardziej ciesze,ze nie bede mieszkac z rodzinka...nikt mi sie nie bedzie krecil,niezaleznosc -
Re: oczekiwanie na rodzine
agata_nb > 30-05-2007, 17:07
no wlasnie, jednak prywatnosc to bardzo cenna rzecz
a powiedzcie mi dziewczyny, jak to jest z kieszonkowym?
przypuscmy dostaje ok 60 funtow na tydzien, jestem tam ok 2,5 miesiaca, czasem pozwalam sobie na male przyjemnosci, slodycze, jakis ciuszek itp...
Wracam do kraju ale nie wiem czy w ogole jest szansa zeby cos tam zostalo zeby wymienic na zlotowkijak bylo u was?