-
-
Re: Troche o USA, troche o uczuciach... Czarna_ski
leneczka > 27-09-2005, 2:31
<a href="mailto:leneczka85@tlen.pl">leneczka85@tlen.pl</a>
czekam :* -
Re: Troche o USA, troche o uczuciach... Czarna_ski
Czarna_ski > 27-09-2005, 4:29
ooo ludziska ale czad, co mnie zdziwilo administrator chetnie wsadzi je do dzialu ze zdjeciami.... z miejsc w ktorych bylismy... hehe
nom i takim oto sposobem wszyscy je zobacza
pomyslcie sobie ze to co widzicie to jest lagodniejsza czesc parady... ... bo byly tam rzeczy o wiele wiele smielsze, ale po prostu mnie skrecalo z ochydy i nie moglam robic zdjec, po prostu mnie odrzucalo...
zaraz je wysylam i juz niedlugo powinne tam byc. pozdro -
Re: Troche o USA, troche o uczuciach... Czarna_ski
Gość > 27-09-2005, 9:03
Ja nie bylam i strasznie strasznie strasznie zaluje ! niestety nie moglam ,ciesze sie ze chociaz zdjecia bede mogla zobaczyc ! -
Re: Troche o USA, troche o uczuciach... Czarna_ski
Czarna_ski > 27-09-2005, 9:14
nom. wyslalam je do administratora, teraz wszystko zalezy od niego...
Wyslalam mu tez fotki tego "normalniejszego" , pieknego San Francisco, wiec bedziecie mieli nowe dwa dzialy i mase fotek do ogladania.
pozdrawiam -
Re: Troche o USA, troche o uczuciach... Czarna_ski
Gość > 27-09-2005, 10:23
czerna a ty bartem do SF dojezdzasz? -
Re: Troche o USA, troche o uczuciach... Czarna_ski
Czarna_ski > 27-09-2005, 16:54
tak, raz bylam bartem i bardzo sobie chwale
a gdzie ty doklanie pomieszkujesz? -
Re: Troche o USA, troche o uczuciach... Czarna_ski
Czarna_ski > 29-09-2005, 0:52
#pogoda w californi#
znalazlam w pokoju termometr z miara w C...pobawilam sie nim troche z ciekawosci... i wyobracie sobie tak:
temperatura w pokoju w nocy: 19C
w dzien w pokoju: 20-21C
temperatura w dzien na zewnatrz............. uwaga.......... 50C!!!
gdy termometr stal w pokoju na podlodze, bylo 20stopni, wystawilm do metr dalej, na taras, juz bylo 50... i... skonczyla mi sie miarka w termometrze! wiec to jeszcze nie wszystko........ szok normlanie......
tu wahania dobowe sa bardzo wielkie...
w nocy zamarzam. Rankami dygoce. A gdy przychodzi dzien i mam przerwe, biore kocyk i opalam sie sobie na decku. Tyle ze maksymalnie 10 minut, bo wiecej nie da sie wytrzymac. Jest tak goraco... topie sie normlanie...
Nawet nie wahania dobowe, ale wahania W DOMU i NA ZEWNATRZ, to jest cos niesamowietego.......
-
Re: Troche o USA, troche o uczuciach... Czarna_ski
efusia > 29-09-2005, 0:55
hehe to niezle :lol: 8) -
Re: Troche o USA, troche o uczuciach... Czarna_ski
kasik > 29-09-2005, 2:33
Rejon SF ma to do siebie, ze wahania temperatur sa ogromne. Wieczory, noce i ranki lodowate, dni upalne.
Czarna, jestes kolejna osoba, ktorej zazdroszcze dostapienia zaszczytu podziwnia piekna SF. Ale juz za kilka miesiecy powinnam sie tam zjawic -
Re: Troche o USA, troche o uczuciach... Czarna_ski
Gość > 29-09-2005, 6:50
U mnie tez lato
Czarna wiesz ze mam do Ciebie blizej niz do SF a po drodze musialabym przeplynac zatoke a to mi sie nie usmiecha
Dzis bylo faktycznie goraco a w SF najcieplejszy dzien w roku !
Na jednej z ulic robia sztuczna skocznie narciarska ,zworza snieg ciezarowkami
Jutro jakas imprezka ma sie tam odbyc ,tez wymyslili w srodku tygodnia :/