-
-
Re: kosmetyki, papki i kleiki:P...czyli au pair radza...
Emm > 22-04-2005, 20:49
paczka malboro kosztowala rok temu 5 dolcow
A z tym paleniem-ja sobie popalalam od czasu do czasu, a na imprezach szla paczka w ciagu kilku godzin-wlasnie do piwka.Skonczylo sie z dwoch powodow:
1.okazalo sie , ze mam uczulenie albo na dym, albo na nikotyne, w kazdym badz razie jak zapalilam to po 5 minutach mialam twarz cala w czerwonych plamach ( a wyobrazcie sobie , ze jestescie z plamami na imprezie),
jednak tak czy siak w fazie najwiekszego upicia sie potrafilam sie skusic na malego macha ( plamy olewalam wtedy).
Calkowicie rzucilam palenie, kiedy podczas sekcji zwlok ujrzalam pluca faceta, ktory podobno ( wedlug lekarza-patologa) tylko sobie popalal. O malo sie nie porzygalam na ich widok.Od tej pory nie wzielam nawet macha.
I kazdemu palaczowi opowiadam ze szczegolami jak te pluca wygladaly.To bylo po prostu straszne!!!!!!!!!!Nie chcialabym miec czegos takiego w klatce piersiowej!!!!!
a ostatnio sie dowiedzialam , ze mojej rzyjaciolki mama-palaczka od kilkudziesieciu lat-ma raka pluc.teraz chodzi na chemie, ale sa marne szanse, ze z tego wyjdzie.
W mojej rodzinie nikt nie pali, wszyscy z dalszej rodziny rzucili kilka lat temu. -
Re: kosmetyki, papki i kleiki:P...czyli au pair radza...
Gość > 22-04-2005, 21:00
ja pale w weekendy i widzialam pluca palacza tyle razy ze mala bania i nadal pale- moja maxyma na zycie- kazdy kiedys umrze! wiem ze banalna ale prawdziwa wiec czemu mam przezyc zycie zalujac ze czegos nie robie. nawet jesli miala bym zyc 10 lat krocej z powodu palenia to przynajmniej wiem ze spedzialm dany mi czas tak jak chcialam i przezylam go naprawde! no. a po tym filozoficznych wywodach idem sie szykowac na impreze. ciao! -
Re: kosmetyki, papki i kleiki:P...czyli au pair radza...
Emm > 22-04-2005, 21:07
dzania, na zywo widzialas czy w tv?
Mnie ten widok przekonal. -
Re: kosmetyki, papki i kleiki:P...czyli au pair radza...
Gość > 22-04-2005, 21:35
roznych ludzi rozne rzeczy przerazaja. ja na przyklad zdecydowalam sie rzucic nie tylko ze wzgledu na operskie fundusze, ale jeden napis na paczce mnie przekonal.
czytalam je tak do smiechu, gdy nagle pojawil sie ten o skladnikach dymu. I jak zobaczylam cyjanowodor to sobie po prostu powiedzialam - mloda, konczymy!
PS. Jak Niemcy chcieli oszczedzac na cyklonie B to oni wlasnie Zydow cyjanowodorem truli w obozach zaglady. Ja nie mam zamiaru sama sie o to prosic. -
Re: kosmetyki, papki i kleiki:P...czyli au pair radza...
martamaua > 22-04-2005, 22:14
To jak u mnie w rodzinie dziadek umieral tez nie bylo ciekawie...Jak on wygladal.Nie dosc,ze marskosc watroby to jeszcze od palenia mu sie kawalek pluca oberwalo......Jak on sie meczyl,jak wygladal...Nikomu nie zycze takiego wudoku,tym bardziej,ze ktos jest cale twoje zycie,jest jego czastka i pamietasz te osobe zupelnie inaczej a pozniej jest ci dane ogladac cos takiego.Okropnosc...I moj ojciec sie przestraszyl baaardzo i dlugi czas fajki w ustach nie mial,ale wrocil do tego.moja mama tak samo.Ja palilam jak gowniara bylam.Pozniej zadko kidy popalalam a tu mi sie zdarzylo ze dwa razy,ale takie sobie wyrzuty robie,ze on razu mi sie odechciewa.I jak sobie pomysle o cuchnacym oddechu,zoltych palcach i szarej cerze,przesiaknietych dymem ubran,albo co lepsza zolte sciany(jak u mojego s.p. dziadka w domu np.)to od razu mam dosyc.No i szkoda kasy.W ogole nie dosc,ze sie powoli zabijam to jeszcze do tego dokladam z wlasnej kieszeni.Absurd... -
Re: kosmetyki, papki i kleiki:P...czyli au pair radza...
poison_ivy > 23-04-2005, 0:07
no, wkoncu uroda pluc palaczy to tez na temat (papki,kleiki) :wink: -
Re: kosmetyki, papki i kleiki:P...czyli au pair radza...
Mlody > 23-04-2005, 0:45
Oj sorki - zrobilem nowy temat wlasnie o fajkach- W zasadzie to samo, ale tam czekam na info jak sie pozbyc smierdziela ;-)
Tak sobie czytam te wszystkie wasze posty i nie wiem czy ja taki nalogowiec czy moze taki tempy jestem, ze do mnie to nie dociera. Widzialem kilka filmow autorstwa patologow, czytalem wiele na temat szkodliwosci palenia, ojciec mojej bylej zmarl na raka pluc!!! i co - gowno - nic do mnie nie dociera - bardzo chce pozbyc sie tego wstretnego nalogu, bo zdaje sobie spraw jak to szkodliwe, jak cuchnie ile kasy na to idzie, no i mam mlodszego brata ktory jest na etapie (pierwszych dymkow) - nie wyczulem jeszcze (a nosa mam czulego pomimo, ze pale), ale przykladem to raczej nie swiece.
Wiem, ze to troche za pozno (trzeba by bylo wybrac sie na forum SP, albo Gimnazjum), ale nie zaczynajcie palic! To jest jak narktyki jak alkocholizm i inne swinstwa.
Co z tego jak dalej pale :?
Swiadomosc jest wielka, ale jakas czastka siedzi we mnie i kusi do palenia (zapal - uspokoisz sie - gowno prawda, jedyne co zyskam to nie spokoj tylko smrod i chmure dymu).
Pwinni wprowadzic zakaz palenia w miejscach publicznych (restauracja, dyskoteka, ulica itp) - moze wtedy bylby wekszy bodziec... -
Re: kosmetyki, papki i kleiki:P...czyli au pair radza...
Emm > 23-04-2005, 11:20
siedze wlasnie z witamina C rozsmarowana na twarzy!
Powiem wam , ze pierwsze wrazenie jak najbardziej pozytywne.
Moja siostra laduje ja na noc, ja na dzien.Zobaczymy, jakie beda rezultaty.
A ktos pytal o maseczke do skory mieszanej chyba-z platkow owsianych jest wlasnie do mieszanej lub tlustej.
No i zajebiste sa wszelkie maseczki z zielona glinka, ale ja na przyklad nie moge stosowac oslawionego Argiletz, bo zamiast oczyszczac mi skore i wygladzac mialam gwarantowany wysyp krostek.Okazalo sie, ze dla mojej cery jest za silna.
przerzucilam sie wiec na glinke kambryjska.jest ok. -
Re: kosmetyki, papki i kleiki:P...czyli au pair radza...
agulka > 23-04-2005, 11:44
maseczek ciag dalszy..
1. z platkow owsianych:
2 lyzki platkow owsianych zalac4 lyzkami rozgrzanego mleka. Papke rozprowadzic na twarzy. Zmyc letnia woda.
2.z drozdzy(doskonala przy wypryskach)
1 lyzke stolowa drozdzy rozkruszyc i wymieszac z 2 lyzkami letniego mleka. Pokryc twarz papka. Po zakrzepnieciu scierac maseczke palcami, rozsmarowujac ja jednoczesnie po twarzy. Splukac najpierw goraca, a potem zimna woda.
3. z bialka
do ubitej sztwynej piany z 1 bialka dodac kilka kropli soku cytrynowego. papke rozprowadzic. zmyc letnia woda.
4. ogorkowa(wybielajaca)
ogorek zetrzec na tarce na mizage. jesli otrzymana masa jest zbyt rzadka, zagescic ja maka ziemniaczana. rozprowadzic na twarzy. zmyc letnia woda.
i jeszcze toniki dla cery tlustej:
1.tonik ogorkowy
1 ogorek sredniej wielkosci posiekac i zalac 1 szklanka 45% alkoholu(najlepiej czystej wodki) i odstawic. po 7-10 dniach zlac gotowy tonik do naczynia. mozna go rowniez otrzymac blyskawicznie:
1/2 szklanki soku ze swiezego ogorka polaczyc z 1 lyzjka 45% alkoholu.
2.tonik ziolowy. 2 luzki mieszanki ziolowej(kwiat rumianku, liscie miety, kwiat arniki) zalac szklanka 60% lub 45% alkoholu. szczelnie zamknac i odstawic. po 7-10 dniach przefiltrowac przez gaze i zlac do naczynia.
znalezione w sieci..testowane ...i wynik zadawalajacy -
Re: kosmetyki, papki i kleiki:P...czyli au pair radza...
martamaua > 23-04-2005, 11:49
PRZENIGDY nie uzywa sie alkoholowych tonikow do cery mieszanej i tlustej!!!Wysuszaja one tluste partie skory i zamiast pozadanego efektu skora produkuje loju jeszcze wiecej!Poza tym to tez podraznia.Tluste partie trzeba nawilzac.