-
-
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 04-04-2005, 7:19
Wrocilam z Waszyngtonu.
"Fotorelacja".
http://www.fotolog.net/monikagata/
http://www.fotolog.net/opereczki/
http://www.fotolog.net/opereczki/
http://www.fotolog.net/opereczki/
Dzieki Sunny!
Znikam na dwa dni i zaraz o dupach meskich. 8O :wink: -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 11-04-2005, 17:51
Jestem w Polsce. -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
Emm > 11-04-2005, 19:04
rusz tylek i napisz wiecej niz 3 slowa!Jak rodzina zareagowala?Co rodzice na to, ze zostajesz na drugi rok?Juz sie pogodzili z ta mysla, czy przekonuja cie, zebys wrocila?
No i jak wszystko? -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
Ally > 11-04-2005, 23:24
Zgadzam się z Emm i czekam na relacje z pobytu w Polsce. Dużo się zmieniło?? -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
agulka > 12-04-2005, 10:05
no wlasnie!!!! my tu na relacje czekamy....
chociaz zdajemy sobie sprawe, ze teraz to rodzinka i przyjaciele sie Toba ciesza
no ale cierpliwie czekamy :wink:
ps. babeczki..ja mam malusia prosbe..szukam i szukam, ale nie moge znalezc odpowiedniego slowa..
czy w jezyku ang. jes odpowiednik "domu dziecka" ??? napisalam "special center for children with difficult families or without home.." ale hm...chyba mnie nie zrozumieli :? a chcialam im napisac, ze bylam wlontariuszka w domu dziecka...
czy oni w usa nie maja takich instytucji??? czy moze jacys nie kumaci sa po prostu :wink: ??? -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
Gość > 12-04-2005, 10:17
Agulka! dom dziecka to po prostu orphanage. -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
agulka > 12-04-2005, 10:28
dziekie wielkiewiesz, ja to blondyna jestem...zamiast popatrzec pod haslem "sierociniec" to ja mecze "dom dziecka"...
no , ale cale szczescie jest to forum
thx -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 12-04-2005, 14:02
Kurcze, szkoda mi czasu na siedzenie na forum, bo czasu w PL mam niewiele i szybko on mija.
Powiem jedno.
Nie ma jak w DOMU!
Gdyby nie Thiago i Sue, a takze perspektywa jakiejs fajnej szkoly w US w zyciu bym tam nie wrocila.
NEVER!
PS. Tym bardziej, ze po ostatnich wydarzeniach z host domu wyszlam bez "do widzenia". :evil: -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
Emm > 12-04-2005, 14:52
co sie stalo?
przechodz na F1, potem sobie pozyjesz. -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 16-04-2005, 18:40
W DOMU JEST NAJLEPIEJ.
Wydalam kupe kasy. latam po Starym Browarze, polwiejskiej i Marcinie. Az mnie nogi bala, bo od chodzenia sie odzwyczailam.
Mam nowe okulary, obcialam wlosy, odwiedzam lekarzy tych lepszych i tych koszmarnych.
I jemmmmmmmmm.
http://www.fotolog.net/monikagata/