-
-
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
agulka > 01-04-2005, 18:14
zebym to ja wiedziala, czy mam tel trojzakresowy...to by dobrze bylo.... :lol:
chyba musze sie bardziej przyjzec mojemu tel..hihi -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 01-04-2005, 19:24
W zadnym wypadku nie birze. Potem wyasnie co i jak.
CMOK. -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
agulka > 01-04-2005, 20:12
ok, jak znajdziesz chwile...to super, wyjasnij co i jak
buzka -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
Sunny > 02-04-2005, 11:53
Ok, mialam opisac tu swoje perypetie zwiazane z wyborem rodzinki
Jak juz kiedys wspominalam, interesowaly mnie tylko i wylacznie ze stanu MA(z wiadomych powodow :wink: ) No dobra, jak ktos nie ma pojecia, to juz powiem,ze swiadomie powiekszamy mafie bostonska! :lol:
Od momentu wyslania kasy na konto agecji, pierwsza rodzine mialam po tygodniu.Zdziwilam sie z deka, bo byli ze stanu NY 8O Trojka dzieci i schedule do 8p.m, wiec dalam sobie spokoj.
Prawdziwa jazda zaczyna sie dopiero z moja druga rodzina...(tu pojawia sie postac Moniki-wybawicielki :lol:
Ktoregos ranka sprawdzalam poczte...Nieswiadoma niczego co sie swieci, otworzylam kolejnego maila...a tu prosze! Rodzinka z Nahant, MA sie odezwala!Alez bylam szczesliwa!
Jednak moj entuzjazm powoli opadal, w miare jak konczylam czytac ich krotka charakterystyke...
Trojaczki-2,5 roku !!! 8O 8O matka w domu...Hmmm..
Napisalam do Moniki maila z zapytaniem, co o tym sadzi..Potem zadzwonil tel...Odbieram i nagle.."Kaska, kuzwa nie bierz tej rodziny!!!"-mysle sobie, kto to? 8O -"Kaska, kuzwa nie bierz jej!"-to byla Monika.. :lol: , hahah!
Okazalo sie, ze mialam zajebiste 'szczescie w nieszczesciu' Poniewaz..
Monika znala sie z operkami, ktore zwialy od tejze rodziny!! Niezle, nie? :wink: Musialo byc u tych hostow cholernie beznadziejnie, skoro wszystkie 5 zrezygnowalo(bo przez 2 lata bylo ich wlasnie tyle) No i moje plany wyjazdowe runely.. :roll:
Zaczelam to wszystko odkrecac, zadzwonilam do swojej LCC i opowiedzialam cala sytuacje.
W biurze obiecali,ze jeszcze dzisiaj bede miala ich profil wykasowany(czyli, ze nie beda do mnie dzwonic) Swoja droga..ale Ci ludzie musza miec tupet!!!Wiedza przeciez, jaka jest sytuacja, ze cos z ta rodzina jest nie tak, a dalej wpychaja ja operkom!!!Mysleli,ze skoro jestem za granica, ze nie mam pojecia o niczym, nabiore sie na to i ich wezme!SIC!! :evil:
Oczywiscie profil rodziny dalej 'wisial'...i zaczelo sie chore wydzwanianie!! :? Najpierw do mnie do domu, potem kilkanascie razy na kom. Dopiero nast.dnia zobaczylam,ze juz ich w moim profilu nie ma. Ale mimo tego...dalej dzwonili...dzwonili...dzwonili...pozna noca takze..
Napisalam do tej kobiety maila, ze nie jestem zainteresowana, ze zycze jej wszystkiego NAJ! Myslalam, ze pojela, skoro odpisala,ze doskonale rozumie moja decyzje...Ale dla Amerykanow chyba slowo'nie'oznacza 'tak'... i nic sobie z tego 'kochana'Susan nie zrobila...W koncu nie wytrzymalam i zadzwonilam do biura.Powiedzialam, ze nie zycze sobie jej tel..ze czegos tu nie rozumiem..Przeciez ja tej rodzinie odmowilam, nie mam jej juz na stronie, a ta dalej wydzwania :?:
Ci ludzie jacys nawiedzeni byli!!No kuzwa, wszystko dzialo sie jak w czeskim filmie!!
Nast. dnia znowu tel...Moja siostra odebrala i sie pyta, czy rozmawia z Susan"tak, rozmawia z Susan", wiec pojechala... ze:" Kasia nie jest zainteresowana pani oferta" i odlozyla sluchawke..
Mijaja 24 h i odbieram stacjonarny..Slysze glos jednej z dziewczyn agencyjnych, ktora"uwielbiam"... :? "Kaska, czemu Ty odmowilas nast. rodzinie??" 8O Odp.ze odmawiam wciaz tej samej ,nawiedzonej kobiecie...
A ona, ze wczoraj to dzwonila nast. rodzina-owszem, Susan, ale o innym nazwisku!!!I do mnie wyjezdza z pretensjami!!(niezly zbieg okolicznosci, co? :? )No to ja swoje..Ze codziennie sprawdzam swoj profil i zadnej NOWEJ nie mialam!!!Ze dostalam papiery agencyjne, w ktorych bylo napisane, ze od tej pory kontaktowac sie ze mna beda z agencji pewne panie(w tym i ona!),a zadnego takiego tel. nie odebralam! Skad ja niby mialam wiedziec, ze w przeciagu 24h, zadzwoni do mnie nast.rodzina?Poza tym...nowa hostka sie nawet nie przedstawila, wiec niech mi tu takich bzdur nie opowiada..I sie z nia klocilam chyba z 10 min. :? Na koniec rozmowy odburknela tylko, ze mialam szanse bycia w fantastycznej rodzinie..ze zna ta kobiete osobiscie, ze lepsza mi sie juz nie trafi! Postara sie to odkrecic, ale watpi, ze Susan bedzie chciala ze mna rozmawiac..
Dlugo by tu opowiadac...Na koniec dodam tylko, ze zechcialaJest bardzo mila babeczka i ze lece do nich 9.05
Dzieki Monice, uchronilam sie od popelnienia wielkiego bledu(bo kto wie, moze i bym sie na ta nawiedzona rodzine zdecydowala)Wielkie dzieki za to!Mam nadzieje, ze ten rok w USA bedzie dla mnie szczegolny i ze sie tak bardzo nie zawiode(nie chcialabym w ogole) Dzieki za przeczytanie mojego watku.Pozdrawiam wszystkich! -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
oliwka911gt > 02-04-2005, 15:26
jesli ta ow rodzina jest zalogowana na necie to do mnie tez pisala. ostnio dostalam propozycje trojaczkow z bostonu ... fakt trojaczki juz mnie odrzuca. -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
Sunny > 02-04-2005, 16:07
Nie widzialam ich na necie, choc szukalam.Czy oni byli z Nahant? -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
oliwka911gt > 02-04-2005, 16:11
niepamietamwiem ze z bostonu. -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
martamaua > 03-04-2005, 11:08
No to ja wlasnie smieje sie przez lzy.Wczoraj dzwonilam do kuzynki sie wyplakac i w ogole,bo tu z nikim pogadac nawet nie mozna,bo oni to balety mieli wczoraj jak nam Papiez zgasl..... ;( No i zapomnialam ten nieszczesny telefon na miejsce polozyc i zadzwonil...No i wychodze i szukam gdzie hosci moga byc.No to weszlam do sypialni a host szybko gacie na dupe naciaga,bo juz chyba wiedzial,ze zaraz wpadneNa szczescie za duzo nie zobaczylam,kawalek tylka,ale i tak sie obrocilam.Nie,ze tam jakas wstydnisia jestem,ale nie chce zeby mi sie hosta dupa przypomniala W sumie to mogl lezec w tym lozku i bym juz podala mu ten tel. laskawie do reki Chyba musze zalozyc wlasna historie,bo nie mam pomyslu gdzie to zmiescic..... Jaka zenada.... -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
Emm > 03-04-2005, 12:02
a przynajmniej fajny ten tylek mial? -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
martamaua > 03-04-2005, 12:47
Tylek jak kazdy inny.host to zupelnie nie moj typ faceta .Taki jakis ciapkowaty,ale sympatycznyPoza tym ok. 45 lat no to wez.....