-
-
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
madzia:) > 26-03-2005, 5:18
Hej! Jutro napisze Wam cos o Philly. Dzisiaj musze isc wczesnie spac, bo rano zdaje Toefla. Ratunku!!! Trzymajcie kciuki!!!
Magda -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
aniczka > 26-03-2005, 12:24
No to laseczko powodzenia!! NA pewno zdasz trzymam kciuki!!!Mocno, mocno i czekam na relacje z egzaminu(bo sama sie zastanawiam czy nie zdawac) i oczywiscie relacje o philadelphi -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
Emm > 26-03-2005, 15:46
oj kobitki, ja tez bede zdawac toefla, wiec tez czekam na relacje z egzaminu!
Dziewczyny, szykujcie sie, bo jak bede w USA to na pewno wpadne was odwiedzic w jakis weekendzik!
Madzia, do kiedy zostajesz?Napisz koniecznie!
I powodzenia na toeflu!!!Dasz rade! -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
aniczka > 26-03-2005, 16:23
To co Emm jestesmy umowione?? Zapraszam do siebie albo umowimy si e w NY na jakiejs imprezce. -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 26-03-2005, 16:34
Dziewczynki czy mozecie o Philadelphi pisac w ciekawostkach? jak wiadomo od kiedy Mlody rzucil robote, nikt tu nie sprzata, a ja nie lubie burdelu
OKi?
Wesolego jajka, ja tu wcale swietowac nie moge, bo nie ma jak -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
Emm > 26-03-2005, 16:50
spoko
dziewczyny, dawajcie albo w ciekawostkach, albo do absolwentek 2005.Ja moge miec w moim watku chaos -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 26-03-2005, 18:03
Musze wrocic do mojej starej, zeszlotygodniowej wojny z hostka.
Mike wyyjechal w poniedzilek, czwartek wiec byl kolejnym dniem, kiedy musialam z dzieciakami zostac dluzej. Oczywiscie nawet bez slowa dziekuje. Napisalam w Daily Communication Logu, czy moge miec moje wakacje pomiedzy 7 a 21 kwietnia. A ona przychodzi, spozniona, ale przeciez ja musze byc flexible, czyta i sprawdza w kalendarzu, po czym pyta mi sie, czy ja czasem nie oczekuje zbyt wiele?!?!?!?!?!!?
"Ze co, kurwa mac?"
No i pytam, co ona niby przez to rozumie. A ta, ze mam przeciez 10 dni wakacji, a to znaczy, ze pytam o extra dni!
Mowie jej, ze nasza organizacja w PL zapewnia dziewczyny o 14sto dniowym urlopie, wiec na pewno sa to dwa tygodnie. A ona, ze ja jestem w Stanach, a nie w Polsce, a tu dwa tygodnie znacza 10 dni. 8O (Swoja droga jak? Weekendy zazwyczaj sa wolne plus te 10 dni i mamy 14, ale debilskie rozumowanie brudasicy i jej nacji sprawia, ze dwa tygodnie znacza 10 dni).
Jestem pewna, ze przysluguje mi 14, wiec dzwonie do Maury z smiesznym zapytaniem o moje wakacje. Zostawiam tylko wiadomosc, zeby brudasica wiedziala, ze "sie dowiaduje", a Maurze kaze wyslac mi mala z odpowiedzia. W tym czasie moja glupia hostka leci do "Host family handbook" i sprawdza.
A mnie krew sie burzy, ta pizda nie wie, ze moge pracowac 45 godzin w tygodniu, nie wie, ze moje fleksybilnosc konczy sie na 45 godzinach, ale o swoje to wie, gdzie szukac! (Fleksybilnosc, ale dalam).
Ostatecznie z ksiazki dowiaduje sie, ze "two full weeks".
Wkurwwiona na maxa ide na gore. Potem czepia sie jeszcze innych pierdolow. Wola mnie na dol i daje "porady". Wracam do siebie i para idzie mi uszami.
Mysle sobie, ze albo sie rozrycze ze zlosci na te brudna wiedzme, albo sobie ulze.
Wybieram to drugie. Schodze do kuchni i... :twisted:
"Chcialabym, zebys wiedziala jeszcze cos Kris. Wczoraj szukalam sobie biletu do domu online i w historii znalazlam mnostow stron pornograficznych, a ja ich nie ogladalam. Chce tylko, zebys wiedziala, ze nie jestem fanka tych stron i nie jest to moja sprawka".
Tu widze spojzenie, jakby to ujac, wstyd pomieszany z wkurzeniem na Mike chyba nie na mnie. Zaraz pojawias sie na to falszywy usmiech plus stwierdzenie, ze te strony po prostu sie pojawiaja i sa nie do opanowania.
Na odchodne dodaje, ze przedtem sie nigdy nie pojawialy i mam je tylko w historii z zeszlego tygodnia. W tym nie mam nic takiego.
I odchodze. :twisted:
To byl pornola odcinek trzeci, ostatni. :twisted:
Pozniej wysylam Maurze maila, ze i hate my host family, (excluding kids). -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
madzia:) > 26-03-2005, 20:34
No i jestem juz po! uff! Chyba nawet niezle mi poszlo, chociaz oficjalne wyniki dostane za jakies 5-6 tygodni. Dzieki,ze trzymalyscie kciuki!
Najlepszy byl temat eseju:" zgadzasz sie czy nie,ze "zoo ma swoj cel" 8O
Emm- zostaje tutaj do czerwca, a pozniej jak sie uda to chce sie przeniesc do Nowego Jorku, ale juz nie jako au-pair. Oczywiecie wtedy tez mozemy sie spotkac.Staram sie teraz zmienic wize na studencka i mam nadzieje,ze sie uda. Zlozylam juz wszystkie dokumenty, zostalo mi jeszcze napisanie listu, w ktorym mam prosic o zmiane statusu i podac powody dlaczego chce to zrobic. Mowie wam z tym jest tyle roboty,ze szok,ale juz chyba niewiele mi zostalo. Oby sie tylko oplacilo!
Ok,o Philadelphii napisze gdzie indziej. -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
aniczka > 27-03-2005, 0:12
Wybacz Monika juz zmieniamy miejsce -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
Ally > 27-03-2005, 0:45
Monia jaka Ty zło?liwa się zrobiła? :wink: , ale całkowicie popieram nie daj z siebie zrobić robola. Rozumiem dzieci kochane, ale godziny obowi?zuj?, a jak powinna? być flexible to niech Ci przynajmniej za to płaci. Szczerze wcale temu Mike' owi się nie dziwię wyjazdu. Musiał mieć ostre gadanie na pornolski temat. A swoj? drog? to fajnie się porozumiewasz ze swoj? hostk? ( "Daily Communication Log") i pisanie wiadomo?ci .
Ja na twoim miejscu to żyłabym już tylko wakacjami. Hostkę olałabym, oczywi?cie wykorzystywać bym się nie pozwoliła. Aha... mówię tak bo nie jestem na twoim miejscu, a jak będę to też pewnie będę bliska płaczu i wk.....na na cały ?wiat. Ale trzymaj się mocno. Wytrzymała? już tyle. Wytrzymasz i do 7 kwietnia. Pozdrawiam