• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
       
  • zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    Yoanna > 25-01-2008, 23:02

    sprawdzilam swoje poprzednie... to brali mniej niz 22. teraz biora 22 ale juz poczynilam kroki zeby to zmienic.

    anyway, dajmy na to ze dostaniesz te 180-190 ale wtedy mieszkania nie masz, nie? chociaz moze sie zdarzyc ze bedzie, glownie jak jakis hotel na wsi... nie wiem, ale ja bym na takie cos chyba nie szla hehe
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    Vorissa > 25-01-2008, 23:33

    no tak, mieszkanie jest zapewnione ale tu juz za oplata - 50-70Ł za tydzien, plus wyzywienie pelne badz czesciowe ...

    pewnie by sie trzeba bylo ponapisywac do tych firm i popytac co i jak dokladnie...
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    Gość > 26-01-2008, 0:35

    Moja kuzynka byla w lecie wlasnie z biura posrednictwa. Byla w Aberdeen (co prawda to nie Anglia, ale blisko ), pracowala w pensjonacie, wlasciciele byli dla niej bardzo mili i zaoszczedzila mnostwo kasy. Tylko niestety, najpierw musiala zaplacic za posrednictwo... Ale na szczescie w jej przypadku sie oplacalo.

    A wyjazd zalatwila jej "studencka" firma Adecco, nie majaca normalnie nic wspolnego z au pair.
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    idril > 26-01-2008, 1:35

    Ninka no dla mnie spoko.

    tylko ta praca na czarno (kiedy jest naturalna mozliwosc pracy legalnej) nie za bardzo mi sie podoba.
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    idril > 26-01-2008, 17:00

    nawet nie wiem kiedy mignal mi 1000 wpis. dzisiaj jest juz 1019 postow.

    duzo...

    [Nina nie odzywaj sie! ]
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    Ninka Jones > 26-01-2008, 21:52

    :lol: :lol: :lol:

    mialam zamiar Ci pogratulowac
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    idril > 28-01-2008, 20:40

    a ja juz nie wiem o co tutaj chodzi!

    dzwonila ta polka. no i gada ze nie chce ze mnie bron Boze zrobic niewolnika co bedzie po 10h dziennie robil, bo musze byc przede wszytskim szczesliwa.

    ze pomoze mi ze studiami jesli chce i z dodakowa praca (ze moze u niej w fimie sie znajdzie jakies miejsce to bym mola sobie dostosowac godziny jak chce)

    ciagle powtarzala ze musze byc szczesliwa bo to i dla nije zalezy na tym.

    i ze jej pomoc bedzi potrzeba tak jak mi zreszta pisala w ostatnim mailu tylko 3 gora 4 dni w tygodniu po okolo 6 godzin. weekedny wolne.

    ze do płacy tez tak jak mi pisala.

    co do spotkania to ona ma teraz okropne zamieszanie w pracy no i nie moze jednak przyjechac ale prosi mnie zebym skontaktowala sie z jej siostra i umowila z nia. i ciagle mi powtrarza ze jestem taka sympyczna na koniec nawet do mnie kochanie powiedziala! 8O 8O



    i wszytko by bylo pieknie gdyby nie fakt ze ja maila od niej nie dostalam!

    ma mi wyslac jeszcze raz go tylko ze musi go napisac.

    i znow nic nie wiem konkretnego!

    <zla>
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    Yoanna > 28-01-2008, 22:02

    jakos to wszystko zbyt pieknie brzmi.. 3 gora 4 dni.. zebys byla szczesliwa...
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    idril > 28-01-2008, 23:03

    tego sie wlasnie boje. :?



    teraz tez ktos z UK trzy razy dzwonil ale nie moglam odebrac - mialam jazde. [chociaz wydaje mi sie ze to tez ta polka]

    ciekawe czy jeszcze zadzwoni.

    bo mi sie jakos nie specjalnie chce placic za rozmowy na komorke za granice...
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    idril > 29-01-2008, 0:32

    no to juz dostalam w koncu tego zaginionego maila.

    a wiec tak jesli o chlopca to mam mu dawac sniadanie i lunch no i w gre wchodzi zabawa bo to ona jest jak na razie dla niego najwazniejsza. zabawa w domu czy na podworku obojetnie. maly lubi jak mu sie czyta bajki w jezyku polskie, po angielsku mniej (jestem ciekawa czemu...)

    co do dziewczynki to pomoc w odrabianiu lekcji tych w jezyku polskim (czytanie i pisanie) jej lekcjie po angielku zazwyczaj odrabia ona sama, nie sprawiaja jej az tak duzo problemow jak z polskim.

    jeszcze mam patrzec tylko zeby po zabawach dzieci byl porzadek (ale dzieci sa uczone ze maja same dbac o porzadek wiec jesli chodzi o sprzatnie to o pomoc a nie za nich robienie).

    sprzatac ogolnie nie musze bo jej jakas kobieta dwa-trzy razy w tygodniu od tego.

    wynagrodzenie to przy trzech dniach w tygodniu 80Ł a przy czterech dniach w tygodniu 100Ł.

    jesli chodzi o babysit'y to sa one bardzo sporadycznie w razie rocznicy czy imienin i w takim tygodniu kiedy one beda za tydzien dostane 90Ł.



    jak na razie to bajka dla mnie.

    jak to zwykle z rodzinami w mailach, czy przez telefon bywa.



    teraz mam sie skontaktowac z jej siostra w celu spotkania sie.

    zobaczymy.

    jak myslicie to nie jakas podpucha?! [jejku jak to sie pisze?!]
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia