• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Yoanna - dogonić marzenia...

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • Yoanna - dogonić marzenia...
       
  • Yoanna - dogonić marzenia...
  • Re: Yoanna - dogonić marzenia...

    Ninka Jones > 12-11-2007, 15:11

    studiujesz bo masz kredyt.

    ja będe studiować jak będe mieć kase.

    życie na kredyt mnie przeraża
  • Re: Yoanna - dogonić marzenia...

    Yoanna > 12-11-2007, 15:20

    jeszcze mi nawet kredytu nie dali hahah ;D a karte studencka mam wazna do konca miesiaca ;/ mam nadzieje ze sie wyrobia do tego czasu, inaczej lipa ;P



    i to nie jest tak, ze zycie na kredyt... tutaj kazdy to bierze.. bo inaczej sie nie da. kogo stac, zeby zaplacic 3tys funtow za rok? to kupa kasy. a tak bierzesz kredyt i potem albo splacasz albo nie. ja nawet majac kase bym raczej wziela kredyt bo skoro mozna potem nie placic? ;P



    nin, a skoro chcesz po 3 latach przyjechac tutaj na studia to hmm bedziesz miala 16 tys zl zeby oplacic pierwszy rok?
  • Re: Yoanna - dogonić marzenia...

    Ninka Jones > 12-11-2007, 15:22

    nie wiem co będzie za 3 lata

    teraz zrobie wszystko żeby studiować we Wrocławiu i zamieszkać z Wampirkiem pod jednym dachem :lol:

    UK nam nie wypaliło razem, to może Wrocław chociaż.

    a potem kto wie?
  • Re: Yoanna - dogonić marzenia...

    Yoanna > 12-11-2007, 15:26

    hahah wlasnie, co ja ci mowie co za 3 lata ;P jak ty mieszasz z terazniejszoscia.. heh ;P a ten wroclaw i polska to wina moni i tyle ;P
  • Re: Yoanna - dogonić marzenia...

    Ninka Jones > 12-11-2007, 18:13

    Wrocław tak, bo chciałam zostać w Lublinie
  • Re: Yoanna - dogonić marzenia...

    Gość > 12-11-2007, 18:29

    [quote name="Ninka Jones"]Wole mieć 22 lata i zaczynać drugi kierunek w UK, niż zacz?ć w ogóle studia w wieku 25, a wcze?niej bym pewnie nie zaczęła ze względu na kasę. jako? mi się to nie widzi, bo im jestem starsza tym zapał mi opada do nauki...

    [/quote]

    To sie tak tylko wydaje. Przerwa w nauce daje o wiele wiele wiecej, niz by sie moglo wydawac. Jak mowie, ze chce studiowac cos tutaj zaocznie, to sie pytaja, czy wiem, ze bede systematyczna i czy bedzie mi sie chcialo samej pracowac i pilnowac terminow - a ja wiem juz swoje, troche przeszlam, jak wiadomo studiowalam dziennie i przerwe mialam, i jak sie dorwalam do ksiazki od historii na kursie w lecie w szkole sredniej, to nie mozna mnie bylo oderwac. Bo sie stesknilam za nauka.



    Dlaczego rzucilam studia? Bo mi sie nie podobal kierunek, a poza tym, nie podobalo mi sie bycie na utrzymaniu rodzicow - niby to tylko pare lat temu, ale sytuacja na wroclawskim rynku pracy powaznie ulegla zmianie od kiedy Polska weszla do UE. Wiedzac, ze w PL juz mi kredyt studencki nie przysluguje (bo mozna go w PL w zyciu wziac tylko raz, jaka paranoja - nawet jesli sie go splaci w terminie to i tak drugi raz juz nie mozna), wiedzialam, ze szans na studia w PL nie mam zupelnie zadnych (moje rozmyslania i opcje we wrzesniu 2006, kiedy Szwecji mialam dosc, moje plany legly w gruzach i niczego tak bardzo nie chcialam jak stad wyjechac), a wiec jednoczesnie zdawalam sobie sprawe z tego, ze jesli studia to tylko za granica, bo - o dziwo - jest latwiej! Oczywiscie pod wzgledem jezykowym jest sie troszke zwykle do tylu, ale przynajmniej mozna sobie bez wiekszych problemow dorobic, zeby moc sie uczyc, a jeszcze dodatkowo niedlugo bedzie przyslugiwal mi kredyt (bo dopiero mozna go dostac ogolnie po 2 latach od przyznania szwedzkiego PESEL-u) i dofinansowanie do studiow (przyznawane wszystkim tutejszym studentom niezaleznie od dochodu, z tego co wiem), wiec widze swoja szanse tutaj. Nie mialabym serca ciagnac dluzej od rodzicow, niz bylo to niezbedne.



    Lat mam 23, koncze pojutrze. Smiece wlasnie historie Yoanny w moj wolny dzien. Nie czuje sie stara, wrecz przeciwnie. Gdziekolwiek sie nie rusze, spotykam ludzi od siebie starszych, w pracy, na kursie finskiego i kazdy sie dziwi, ze juz tyle zdolalo mi sie przytrafic w tak krotkim czasie. Rok studiow mam za soba - z takim skutkiem, ze nawet nie mam na to papierka, a w Szwecji nawet po semestrze sie dostaje i potem mozna kontynuowac kiedy sie zechce od momentu ukonczenia. Nie byl to jednak rok stracony, a jednak uwazam, ze przerwa w nauce zrobila mi niesamowita przysluge, poczatkowo z wyboru, potem troche z przymusu.

    Studia zaczynam w styczniu 2008, w wieku 23 lat. Jak latwo mozna wyliczyc, jest to 4 lata po maturze. Czlowiek zyje przecietnie 70 lat. Co to jest 4 lata?



    W tej finansowej kwestii to Ninka troche ma racje, choc Yoanna jest zywym przykladem, ze jak sie chce to mozna. W moim przypadku studia zostaly przelozone z powodu przymusu nauki nowego jezyka obcego - i tak mi szybko poszlo. Kolejny dowod na to, ze chciec to moc?
  • Re: Yoanna - dogonić marzenia...

    Ninka Jones > 12-11-2007, 19:07

    podziwiam Cię Emi,

    ale ja nie jestem jeszcze gotowa.

    najwyżej rzucę, mówi się trudno.

    muszę do?wiadczyć studiów tutaj,

    no i tego Wrocławia
  • Re: Yoanna - dogonić marzenia...

    Yoanna > 12-11-2007, 19:11

    heh skad ja znam ta ciekawosc ;D tez mialam nie wracac w ogole do pl ale tak mnie ciagnelo zobaczyc jak to jest na studiach hehe tak zeby miec spokojne sumienie ;P i w sumie ciesze sie ze zobaczylam. wiem co stracilam. albo inaczej - co mnie ominelo hahaha ;P
  • Re: Yoanna - dogonić marzenia...

    Ninka Jones > 12-11-2007, 19:28

    to może ze mn? będzie podobnie, we'll see
  • Re: Yoanna - dogonić marzenia...

    Yoanna > 12-11-2007, 19:30

    ale na summer to moglabys przyjechac!
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia