-
-
Re: Sprawy samolotowe
angelaa > 05-08-2012, 22:35
no właśnie co do uszu - po ostatnim locie nie odetkały mi się przez dwa dni, później na jedno przestałam słyszeć;P dostałam zapalenia.. i do teraz mam powikłania
masz rację, może sweter i chustka pomogą, ale to nie zmienia faktu, że znowu zmienię klimat i boję się, że przeleżę kilka dni w łóżku.. -
Re: Sprawy samolotowe
clio > 05-08-2012, 22:46
Ja zawsze pakuje do samolotu grube skarpety, jako ze marzne od stop
A na zatykanie sie uszu pomaga rzucie gumy czy ssanie mietowek. -
Re: Sprawy samolotowe
Saiisuke > 05-08-2012, 22:58
Na uszy ja mam taki sposób, że w czasie startu i ogólnie tego wzbijania ostro w górę to rozchylam usta, podobnie przy lądowaniu. Odwracam się tylko do szyby, żeby nie wyglądać jak idiotkaAle jeszcze ani razu uszy mi się w samolocie nie przytkały, więc sposób dobry (przynajmniej w moim przypadku). -
Re: Sprawy samolotowe
annjg > 05-08-2012, 23:47
Dziewczyny nie wiecie moze jak to jest z plynami w rejestrowanym na liniach wizair?
Bo chce powieść do Polandii troche piwka z Londnu i nie wiem czy moge. Nic nie jest napisane ale wole zeby mi nie zabrali -
Re: Sprawy samolotowe
Astrid > 05-08-2012, 23:59
Rejestrowany to ten który oddajemy i nie wnosimy na pokład? Jeśli tak to bierz piwka, ja przewoziłam wódkę i kosmetyki powyżej 100 ml i było ok. Ważne żeby waga się zgadzałaTylko owiń w coś butelki, bo walizki przechodzą piekło. Ja miałam na mojej odcisk buta, więc super. -
Re: Sprawy samolotowe
annjg > 06-08-2012, 21:32
Myslisz? Bo kurcze, mam zamiar kupić kilka butelek i nie uśmiecha mi się zeby w domu okazało się że alkoholu nie ma. Ale jesli tak mówisz to posłucham
Odcisk buta? matko
Ja widzialam jak babka miala rozprutą walizke i zaklejoną przez pracowników folią aluminiowa. Tez bym nie chciała. -
Re: Sprawy samolotowe
Astrid > 06-08-2012, 22:40
Poważnie, przewoziłam wódkę i było spoko. Tam możesz władować wiele rzeczy, nie ma takich mocnych ograniczeń jak w podręcznym. Jeślio chcesz mogę Ci na dowód cyknąć zdjęcie polskiej wódki w "alkoholowej lodówce" hostów :lol: -
Re: Sprawy samolotowe
alciak > 07-08-2012, 14:34
ja zawsze jak wiem, ze bede dlugo przebywala w klimatyzowanym pomieszczeniu(albo jade gdzies daleko autem przy upałach) łykam Gripex, albo cos takiego i potem niec mi nie jest. moze witaminka C, na odpornosc? -
Re: Sprawy samolotowe
margerich > 16-08-2012, 21:34
Jak to jest z laptopem ? Laptop w pokrowcu liczą jako drugi bagaż podręczny, trzeba coś opłacać dodatkowo czy nie ? Bo słyszałam taka opinie, a wydaje mi się bez sensu. W UK trzeba kupować jakieś dodatkowe specjały, by laptop z Polski działał ? Nie znam się na tym, stad pytanie. -
Re: Sprawy samolotowe
LadyInRed > 16-08-2012, 23:14
A czy któraś z Was może przewoziła jakiś grubszy plik pieniędzy? Zastanawiam się po prostu czy w ogóle mają prawo w jakiejkolwiek sytuacji mnie przeszukiwać (no, załóżmy, że sobie włożę te pieniądze do portfela do podręcznego, albo w biustonosz...) i spytać skąd mam te pieniądze.
Edit do margreich:
W UK mają po prostu inne wtyczki. Moi hości na szczęście zadbali o moje wtyczki, bo ja sama o innych kontaktach przypomniałam sobie w dniu odlotuZdaje się, że coś innego też jest z napięciem prądu w kontaktach, ale ja nie miałam z tym żadnych problemów (tj. moja prostownica, ładowarka do telefonu i komputer działają bez problemu). Laptop przewoziłam w podręcznym w torbie na laptopa, nic dodatkowo nie płaciłam, nie miałam żadnych problemów (tyle że trzeba go wyciągnąć przed prześwietlaniem).