-
-
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
MONIKA > 29-05-2005, 17:41
Kaska dowiedzialas sie juz, czego sie dowiedziec mialas? :wink:
I nie przejmuj sie tak...
Zobaczysz...
Za dwa tygodnie spisz u mnie w weekend. Postanowione. -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
Emm > 29-05-2005, 19:14
klimat raczej nie, ja stawiam na zarcie. na szkoleniach daja paskudne zarcie, pamietam, ze ja mialam jakies suflety czy cos-paskudne. I parowki.Ble ble ble!
Wrocilam z dzialki i troche sie strzaskalam. No, ale jakze moglo byc inaczej przy 40 stopniach w sloncu?
A jutro szara rzeczywistosc!!!
Komary mnie pogryzly, jestem cala w bablach.To jedyny minus weekendu blizej natury. -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
kasik > 29-05-2005, 19:57
Emm zazdroszcze tej natury, mimo komarow, ja wybralam sie dzis do Wawy na zakupy, w centrum bylo koszmarnie, ale prawdziwa jazda byla w pociagu - okna pootwierane, ale 0 jakiegokolwiek wiatru, powietrze stalo, do tego smrod od ludzi ( coz...) i wyszlam po 40 minutach jazdy jak ostro scpana :roll:
Jestem szczesliwa, zdecydowalam sie na rodzinke z hostka Polka, przed chwila dzwonila i powiedziala, ze bardzo chca zebym przyjechala. Wczoraj gadalam z cala rodzina, oprocz najstarszej dziewczynki. teraz w tygodniu ma zadzwonic ich au pair bo teraz jest w Nowym Jorku. Czuje sie zajebiscieNawet nie przeszkadza mi, ze to nie CA
Wiem, ze i tak zdobede te piekne kalifornijskie rejony 8) -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
Emm > 29-05-2005, 20:14
oj moje laski sie powoli wykruszaja widze. na szczescie india i oliwka jeszcze siedza w Pl. Ale tez juz niedlugo(( -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
oliwka911gt > 29-05-2005, 20:28
do polowy wrzesnia bankowo -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
kasik > 29-05-2005, 21:03
Emm nie placzja jeszcze jestem w Polsce do polowy lipca, a Ty myslalas, ze ja sie jutro teleportuje? :lol:
Ach teraz jak juz wiem, ze nie bede mieszkac w CA to oficjalnie wpraszam sie do Oliwki na jakies male wakacje
Do Ewelinki juz sie kiedys wprosilam, tylko ona pewnie nie pamieta -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
Emm > 01-06-2005, 12:22
i kto mi teraz powie, ze kobieca intuicja nie istnieje???
Wczoraj wieczorem sprawdzalam swoj profil na stronie agencji-nie bylo rodzinki. dzis od rana dziwne uczucie, zeby wejsc na ten profil. W koncu po ogarnieciu sie, sprawdzeniu poczty itp wchodze- a tam rodzinka.
To jest juz trzecie moja rodzinka. poprzednie odrzucilam, 1-a ze wzgledu na calkowity zakaz uzywania samochodu ( ale lokalizacja byla dobra), druga ze wzgledu na lokalizacje, bo washington zamiast boston.
Ta rodzinka-pokrotce-trojka dzieci, wszystkie trzy dziewczynki - lat 7, 10 i 12. Do 15h sa w szkole.Maja w domu jakies gady, nie sprecyzowali jakie. Ja obstawiam, ze weze. Kumpele z roboty, ze zolwie lub warany. jeden ch.uj jak dla mnie.
Co wiecej? lokalizacja-20 min od Bostonu samochodem.
Moje pierwsze pytanie bedzie brzmiec-czy mam samochod na wlasny uzytek i jak wyglada plan dnia.
Najlepsze jest to, ze zaznaczylam w papierach ze dzieci maxymalnie dwojka ( a sa 3 dziewczynki), plus prawko mam od 3 miesiecy, a rodzinka zaznaczyla , ze chca kierowce 1+.
To sie dopasowalismy, nie ma co
Pewnie w tyg zadzwonia, to obczaje sytuacje. -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
martamaua > 01-06-2005, 12:55
[quote name="Emm"] Kumpele z roboty, ze zolwie lub warany. jeden ch.uj jak dla mnie.[/quote]
HahahahahhahahahhaTo sie usmialam.Az sobie wyobrazilam jakim tonem to mowisz hahahahhaha -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
NELTILIA > 01-06-2005, 18:21
.. ja sie w lipcu tez bronie, a w sierpniu fruuu za wielka wodePowodzenia kobitki, trzymajmy sie ))))))) -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
kasik > 01-06-2005, 18:22
Tak Emm dopasowuja, ze az strach
Ja mam, ze nie umiem kompletnie plywac, a teraz czytam aplikacje rodziny i tam jest, ze au pair MUSI plywac!!! I powiedzcie mi o co k.. chodzi?/ Mi to zwisa, bo ja zaznaczylam zgodnie z prawda, ze nie umiem, reszta mnie nie obchodzi. Przez telefon tez sie nie pytali, ale w aplikacj bylo jak wol, ze cannot swim i would like to learn :!:
Co do prawka tez mieli wymaganie powyzej roku, ale tu akurat nie bylo problemow.