• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

KASIK - to ja:)

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • KASIK - to ja:)
       
  • Wątek zamknięty
  • KASIK - to ja:)
  • Re: KASIK - to ja:)

    Yoanna > 25-02-2006, 0:17

    hahaha kasik ty super jestes!

    ale bardzo dobrze, co te dzieciaki mysla, ze placzem wszystko osiagna?

    ja mialam podobnie, po pewnym czasie czlowiek na to sie uodparnia :lol: dzieciak poplacze, pokrzyczy, w koncu przestanie. czasami inne metody nie dzialaja :roll:
  • Re: KASIK - to ja:)

    kasik > 26-02-2006, 1:56

    [*]





    Moj kolega Jarek, ktory zaginal 3 tyg. temu zostal znaleziony martwy.

    Brak mi slow...





    Przysiegam, ze dzis byl jeden z gorszych dni jakie tu mialam. Wstalam rano, mialam wziac samochod jechac po Ewke i z nia do domu Kermita i potem na basketball game. Jak co rano rutyna, do kompa. Wtedy dowiedzialam sie o smierci Jarka. Ogarnelam sie i juz wtedy czym szybciej chcialam wyjsc z domu. Wchodze na gore, bylo po 10, tam Aska z kukim w pizamach.

    "O jak wczesnie wstalas i juz nawet gotowa do wyjscia??" :twisted:

    W mojej glowie mysli - not your fuckin business!

    I gadka dalej, och chyba cos z toba nie tak, wygladasz dziwnie, chcesz gszies jechac, bierzesz samochod? Mowie, tak! Ale co sie stalo, wygladasz dziwnie, nie mozesz jechac tak samochodem (k.urwa!), no to powiedzialam co i jak, ona wiedziala, ze Jarek zginal, wiec ogolnie sytuacje znala. Zaczela sie rozwodzic jakie to okropne i straszme, ize na pewno musze sie czuc bardzo zle .t.p., podziekowalam, potwierdzilam i chcialam isc, ale.. ta dalej swoje... i per.doli, ze chce samochod wziac, wiec musze byc ostrozna.. ja mowie, ze nie jestem roztrzesiona ani nic takiego po prostu chce wyjcs z domu, umowilam sie z Ewa i tyle. Stara dopytuje sie aco a jak a gdzie , mowie NIE WIEM, chce wyjsc pogadac z nia, nie wiem. I tu sie zaczelo..

    "Wiesz musisz jechac ostroznie, bo my teraz mamy do zaplacenia ponad $700 za ten samochod (nie wszyscy wiedza, ze mialam maly wypadek miesiac temu i na parkingu zrobilam male wgniecenie w aski samochodzie i jakims innym). Dzwonilam w tej sprawie do lcc i powiedziala, ze powinnas zaplacic $500, wiec ja chce zebys zaplacila.. zcielo mnie z nog... pozniej jej komentarze.. to jest ledwie 500 za tamten samochod, my musimy doplacic reszte, za moj samochod tez bedzie kosztowalo, ale JA NA RAZIE NIE MAM PIENIEDZY NA NAPRAWE (k.urwa!!!!!!!!!!!!!!! tekst mnie zabil ONA NIE MA PIENIEDZY na wymiane zderzaka a ja mam 500 czy "ledwie" 500 jak sie wrazila na naprawe?) Przysiegam, w zyciu nie mialam do czynienia z taka kurwa. Zeby jeszcze jej pier,dolone bachory jakos mnie traktowaly, jakos by mi sie z nimi normalnie zylo, ale nie, wczoraj tez mialam sytuacje z gruba, gdzie sama aska przyznala, ze gruba zachowala sie mocno bezczelnie w stosunku do mnie, ale oczywiscie skonczylo sie rozmowa "sweety u need calm down" i dziecko udalo sie na party!! Pomijam ten fakt, jak ta suka mogla mi sprzedac wiadomnosc, ze mam im zaplacic $500 zaraz po tym jak jej powiedzialam o Jarku, jak mogla wtracac, ze ona nie ma na wymiane swojego zderzaka (nawet nie nazwe tego bullshit, bo szczerze nie wiem jak to okreslic), jak jej nie bylo wstyd, czy ona w ogole nie ma serca?? Czego ona k.urawa ode mnei chce..? Co ja jej zrobilam, ze sie tak do mne zaxhowuje, nadmienila nawet, ze alan wzial pol dnia wolnego aby zalatwiac sprawe wypadku, mozecie sobie wyobrazic POL DNIA WOLNEGO!!! Big deal, musial podkreslic, ze bral przeze mnie wole...

    Przysiegam byl to jeden z gorszych dni jakie tu mialam, wyjechalam z domu natychmiast poo tej wiadomosci, pojechalam po ewke zaryczana, powiedzialam, ze nie jestem w stanie jechac do kermita, na szczescie zadzwonila aga i jakos wydukalam co mi sie dzis przydazylo, i kermit zaraz powiedzial, ze przyjezdza po nas natychmiast i zabiera nas na game i tak tez bylo. Ogarnelam sie jakos, pojechalam, ale juz jestm w domu bo ewka musiala pracowc od 6, wiec na kermit odwiozl... Czuje sie potwornie z tym wszystkim, dlaczego ja musze z ta suka i jej pier.dolona banda zyc, znosic ich, juz wysiadam, jak mozna cos takiego zrobic, jakgdyby nigdy nic... odechceiewa mi sie wszystkiego, chce do Polski. Nie moge patrzec na tych ludzi i to nie jest moj foch czy zachciabnka czy tesknota za Polska tylko fakty, z ktorymi juz nie daje rady. Kazdy dzien z nimi mnie zabija, a ona juz przeszla wszelkie granice. To bylo gorsze od wszytskich akcji jakie odjebaly mi dzieci razem wziete...



    teraz najchetniej bym sie zapadla gdzies pod ziemie i wyrwala z zycia...





  • Re: KASIK - to ja:)

    Gość > 26-02-2006, 2:43



    przytulam z daleka, wiecej zrobic nie moge...
  • Re: KASIK - to ja:)

    agulka > 26-02-2006, 3:18

    przykro mi .. (*)



    ps. co do rozbitego auta.. w moim ubezpieczeniu operki jest tak, ze niewazne na ile zrobie strate..ja place tylko 255..wiec sprawdz dokladnie jak jest u ciebie bo mi sie te 500 nie podoba cos.. chyba cos kreci ta twoja.



    co to za beznadziejna zdzira to brak slow !!!! :twisted:
  • Re: KASIK - to ja:)

    MONIKA > 26-02-2006, 6:04

    (*)





    przykro mi...



    ps. u nas sie placi 500 jak sie ma wypadek w czasie wolnym i ma duze ubezp or male ubezpieczenie w czasie pracy. tak nam to tlumaczono.
  • Re: KASIK - to ja:)

    Gość > 26-02-2006, 6:20

    Be strong! jeszcze tylko 4 miesiace przed Toba! ja dopiero 4 miesiace mam za soba..
  • Re: KASIK - to ja:)

    kasik > 26-02-2006, 21:29

    Wieczorem po tym jak posiedzialam troche w necie poszlam do pokoju ryczec, po prostu usiadlam na lozku i zaczelam ryczec. To byl pierwszy raz kiedy pytalam sama siebie po co ja sie mam tak meczyc, w imie czego?? Gdybym miala pieniedze to bym chyba na serio kupila bilet do Pl. Oczywiscie nie powiem o tym rodzicom.. Ewka mi powiedziala, ze gdyby byla na moim miejscu juz dawno by poleciala do PL. Obiadu z nimi nie jadlam. W koncu zadzwonila Ewka, ze na 100% moze jechac wieczorem (bylysmy umowione na kregle), wiec przed 9 pojechalysmy do Kermita i tam z cala banda do Alexandrii gdzie bylo juz mnostwo osob. Boze spotkalam tam przypadkiem jednego murzyna "stare dzieje" i o matko ale mnie zarylo, no ale mimo, ze bylam pijana oparlam sie!! hihi, a potem oczywiscie zalowalam, bo co mi tam szkodzilo, moze humor bylby lepszy, ale ja zawsze taka glupia jestem..! Wiec oczywiscie wedle mojego planu sie nawalilam, chcialam bardziej ale sie ie udalo. Pilam caly dzien, potem jak wrociclam do domu wypilam jeszcze 3 drinki sama ze soba, u kermita kila shot'ow no i na kreglach z 5 piw, myslalam, z esie nawale bardziej a tu tylko mocno wyluzowana bylam, ale nie moglam zapomniec o tym wszystkim co mnie meczylo. Trudno. Dzis wstalam o 1 pm, siedze przy kompie, chcialabym zadzwonic do domu i pogadac z rodzicami, ale nie wiem czy aska nie jest przypadkiem w domu a przy niej nie moge.. a moze - niech "przypadkiem" uslyszy co o niej mysle. Tylko co z tego...

    Nie chce mi sie na tych ludzi patrzec, nie wyobrazam sobie kolejnych 5 mcy ( 4.5 ) z nimi pod jednym dachem, zycia w zaleznosci od tej k.urwy i tolerowania jej bezczelnych bachorow!!
  • Re: KASIK - to ja:)

    Emm > 26-02-2006, 21:36

    Kacha, przykro mi, naprawde. Chcialabym moc pogadac z Toba "na zywo", nie tylko przez telefon, moze bysmy razem cos wymyslily.Jesli Twoje zaproszenie jest nadal aktualne to daj znac-wpadne. Oczywiscie jestes zaproszona do Bostonu, wiesz, ze mozesz wpadac o kazdej porze dnia i nocy.

    Zadzwonie do Ciebie juz z Bostonu, to pogadamy.

    Stara, trzymaj sie.
  • Re: KASIK - to ja:)

    agulka > 27-02-2006, 17:27

    trzymaj sie kasik . sluchaj a moze zaloz profil na zakazanych stronkach i znajdz nowa rodzine na kilka misiecy chociac. przeciez mozesz tak zrobic. na pewno znajdzie sie cos w twoich okolicach i moze nawet szkoly bys nie musiala zmieniac. po co sie meczyc z debilami..





    ps.glupio z tym ubezpieczeniem..u mnie tez jest maly haczyk.. w razie wypadku, stluczki itd. ja place tylko 250 pod warunkiem, ze hosci mnie wciagneli na ubezpieczenie do autka.. czego wiele rodzin nie robi, bo za to wciagniecie do ubezpieczenie sie placi ok 500$



    moi na szczescie mnie uwzglednili..no ale i tak nawet te 250 to dla mnie byloby duzo..
  • Re: KASIK - to ja:)

    kasik > 27-02-2006, 17:42

    Wlasnie dzwonilam do Bostonu i dowiedzialm sie, ze owszem sa nowe przepisy (szkoda tylko, ze nikt o nich nie informuje - apni zaoferowala, ze moga mi przyslac na maila to chyba powinni przyslac jak je wprowadzili w zycie a nie jak mleko rozlane?!). Jesli jestem off i wypadek jest z mojej winy place 500 a reszte pokrywa ubezpieczenie, czyli oni nie placa nic. Kolejna paranoja. Ja nie zamierzam im zaplacic tej kasy. I juz nie chodzi tylko o kase, ale o cala te sick family, no longer!! Juz mi zwisa, aj moge nawet odejsc z programu, pier.dole to, odeszlabym bez wahania bo raczej mam gdzie pojsc tylko nie wiem wciaz jak z ta cholerna wiza, bo ne zamierzam zmieniac statusu tylko wyjechac o czasie do Polski. Ale nie wiem czy wtedy mi nie wbija do paszportu. Juz nie chce miec z tymi ludzmi nic do czynienia, nie zaplace im tej kasy niech robia co chca.



    Dzis rano wstalam 7.30 o 8 zaczynam, patrze MOJA lazienka zajeta, chu.j mnie strzelil bo wiem, ze monika uzywa rowniez mojego stuffu i recznikow!! Czekalam grzecznie do 7.45 w koncu wyszlam na gore a tam zdziwienie aski, ze juz wstalam (a o ktorej mam k.. wstac jak o 8 zaczynam??!). No i mowie, ze ktos chyba jest w mojej lazience a ta spokojnie odpowiada, ze owszem monika. W koncu jak uslyszalam, ze woda juz sie nie leje powiedzialam, ze czekam od 20 min. na lazienke i zaraz zaczynam prace wiec logiczne, ze musze skorzystac. Laskawie wylazla za 5 osma, patrze na podlodze leza moje reczniki + jej brudny stuff, pizama i.t.p.zwk.urwialam sie na maksa, no krew mnie zalala. Mowie jej chyba se ze mnie jaja robisz, rob messw swoim kiblu od mojego wara, w czemu w ogoile uzywalas moich recznikow i teraz leza na podlodze? Z glupia mina podniosla stuff i oznajmila, z ejeszcze musi tam wejsc. Pod prysznicem leza jej szczotki i inne stuffy, po calej lazience pelno jej wlosow (!) i moje rzeczy poprzestawiane, znaczy, ze ich uzywala (jakies pianki do wlosow i zele, zauwazylam to nie pierwszy raz1) No k. mac a rodzice jej ani slowa, no tak w koncu to ICH dom to i ICH lazienka!!!



    Chyab przepracuje ten tydz., wezme kase i mowie im bye, ch.uj klade na agencje bo mi nic nie pomoge, beda mi szukac przez miesiac, nic nie znajda a ja strace czas i resztki nerwow. Tylko cholera nie wiem jak jest z ta wiza?? Hostom powiem, ze wracam do Poilski, nie uwierza, ale nic leszego chyba nie wymysle. Wczoraj caly dzien rzygalam z nerwow, do dzis prawie nic nie moge przelknac, koniec tego, koniec zycia i pracowania dla idiotow, ktorzy mna pogardzaja.
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia