• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

absolwentki rocznik 2005 ;)

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • absolwentki rocznik 2005 ;)
       
  • absolwentki rocznik 2005 ;)
  • Re: absolwentki rocznik 2005 ;)

    Emm > 25-05-2005, 14:33

    Szczerze powiedziawszy to widzialam tylko , ze mama Marty miala lezke w oku, a Ty lasico sie porzadnie trzymalas!!!!

    Tylko ja dalam show lotniskowo-pozegnaniowe

    Z pracy magisterskiej mam 5. Moim recenzentem jest taki totalny luzak, mlody profesor, swietny koles, wszyscy chcieli go miec.Moje przyjaciolki dostaly zupelnie innych recenzentow, jednego nawet nie kojarze po nazwisku.

    Obrona 29 czerwca.

    tak sobie mysle-w ile ja napisalam te prace?W dwa miesiace?Ile to bylo?Juz nawet nie pamietam.Ale zlecialo ze szok.

    A z pracy jestem dumna, ze szok. Moja wychuchana, wypieszczona praca magisterska
  • Re: absolwentki rocznik 2005 ;)

    marrtucha > 25-05-2005, 15:58

    hej Emm zycze powodzenia na obronie. w koncu to tylko dopelnienie formalnosci ;-) ja sie bronie w najblizszy poniedzialek 30 maja i mam nadzieje, ze do konca sierpnia bede juz daaaleko za oceanem ;-)

    pozdrawiam wszystkich
  • Re: absolwentki rocznik 2005 ;)

    Ally > 25-05-2005, 16:41

    Marta teraz kolejna osoba bedzie Yoanna i chyba Anula.



    Emm no to życzę powodzenia na obronie, mam nadzieje, ze szybko i gładko pójdzie
  • Re: absolwentki rocznik 2005 ;)

    oliwka911gt > 25-05-2005, 16:48

    emmka congratulation



    mi sie spieszy jak spieszy ... pospiesze ise z uczelnia jak bede miec rodzinke nagrana w 100% bo narazie wyglada to u mnie tak: bronie sie w czerwcu wiec krakow adijos :evil: a w łazach nie usmiecha mi sie siedziec i sluchac rodzicow, ze ja to a inni tamto. z uczelnia sie spreze jak bede wiedziec kiedy lece. narazie wegetuje i zaluje ze w krakowie sie nie urodzilam. no coz odbije to sobie kiedys
  • Re: absolwentki rocznik 2005 ;)

    Mlody > 26-05-2005, 2:00

    Emm .... malo istotne dwa dodatkowe kciuki beda zacisniete 29-go

    Powodzenia :-)

    a ja ambitnie sie na doktorka zapisalem :-)

    - i to aby nie bylo za latwo na 2 kierunki ;-) - hehe - kiedy ja sie wyspie ;-) - jeden externistyczny w 4 miesiace robiony - buahahahaha
  • Re: absolwentki rocznik 2005 ;)

    MONIKA > 26-05-2005, 5:59

    Sunny, zapraszam, mamy huragan, drzewa sie wywracaja, woda zalewa co moze, pradu nie mielismy caly dzien. No bajka po prostu, po tej koszmarnej zimie, mamy nowosc wiosenna.

    Twoje town nawet w wiadomosciach pokazywali, ze cale plaze zalane.

    help! :lol:
  • Re: absolwentki rocznik 2005 ;)

    Emm > 27-05-2005, 10:29

    wczoraj bylismy cala rodzina u jednej i u drugiej babci. Na stolach ciasta takie , ze mi az oczy wychodzily. Ale oczywiscie ani grama nie moglam zjesc. W ktoryms momencie wujek przniosl zajebiste winko domowej roboty, to ja juz podstawiam szklanke ( myslac sobie, ze chociaz sie nawale z tesknoty za slodyczami) a tu tata nagle lapie te szklanke i odstawia na stol z tekstem "przeciez ty kierowca jestes dzisiaj". O Boze, wszyscy jedli i pili a ja jak ten ciol siedzialam i saczylam herbatke.

    Ale jechalam wreszcie taty samochodem ( ale mnie zaszczyt kopnal). I tak slyszalam ciagle"zwolnij, czemu ty tak przygazowujesz!!!", az w koncu miarka sie przebrala i powiedzialam, ze zaraz sie zatrzymuje i sie przesiadamy ( a wiedzialam , ze tata nie moze jechac bo dzien wczesniej byl na urodzinach kolegi i zachlali) albo jak sie wnerwie to do konca zycia go nigdzie nie zawioze, bo juz mnie kurwica strzela. Cisza nastapila w sekunde.

    A potem w domu znowu podsluchalam jak mowi mojej siostrze, za bardzo dobrze jezdze.

    Boze, faceci sa walnieci.

    dzis zawoze prace do oprawy )) Wybralam wisniowa okladke.

    A ja dzis mam randke
  • Re: absolwentki rocznik 2005 ;)

    Sunny > 28-05-2005, 15:31

    Witam ponownie!



    Wczoraj przyjechalam do rodziny( jak do tej pory)sa naprawde rowni. Leo odebral mnie z lotniska, pokazal mi wszystko.

    Musze powiedziec, ze mam kawalek do Bostonu, ale w okolicy rowniez duze miasta, wiec nie powinno byc tak zle.

    Poznalam sie z dziecmi-Katie jest slooodka, natomiast Ryan juz od samego poczatku zaczal sprawiac problemy :? Zrobil niezla akcje w samochodzie tak, ze nie wiedzialam, jak sie mam zachowac 8O ...W ogole nie slucha , co sie do niego mowi :roll: A jak mowie "nie!", to od razu kontra"oh god, why not?!!!"Zapowiada sie wiec niezle.. Mam jednak nadzieje, ze to minie.



    Aktualnie jestem sama w domu . Sue i Leo musieli jechac na pogrzeb do NJ.

    Wskakuje zaraz pod prysznic(ktorego nie potrafie jeszcze obslugiwac :lol: ( , bo za jakies 30 min. wpada do mnie operka z Pl-Karolina, wiec sobie pogadamy.

    Potem zdam relacje

    P.S Mowilam juz, ze sie strasznie zle czuje odkad jestem w USA??? Nie wiem co sie dzieje-ciagle wymiotuje..hmm..jak myslicie, co to moze byc? Moze nerwy? :?

    Pozdrowionka!
  • Re: absolwentki rocznik 2005 ;)

    agulka > 28-05-2005, 16:05

    hm...moze maly sprawdza na co go stac..obu mu to minelo :wink: co do samopoczucia..moze to zmiana klimatu..na pewno minie

    czekamy na kolejne wrazenia



    ps. moze zaloz swoja historie
  • Re: absolwentki rocznik 2005 ;)

    Ally > 28-05-2005, 21:08

    To na pewno zmian klimatu, zmiany czasowe lub co? w tym stylu i powinno min?ć. Zgadzam się z Agulk?, co do zachowania chłopczyka. No i czekam na dalsze losy
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia