-
-
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Ninka Jones > 24-01-2008, 2:21
[quote name="Yoanna"]nin 75 od osoby? mysle ze i taniej znajdziesz..[/quote]
Asia zerknelam na Gumtree tam nie wiem czy od osoby, bylo double room, moze za pokoja nie od osoby oj tam narazie niewazne
wedlug praw dziecka, ono samo moze decydowac o swojej religii w wieku 16 lat. ja do bierzmowaniu i jakies pol roku po bardzo wierzylam. teraz chodze do kosciola 2 razy w roku, a o spowiedzi nie wspomne... ale to dluga historia. wazne ze mam bierzmowanie i slub koscielny dostane bo jakby nie bylo to taki wlasnie chce, chociaz teraz to jeden malzonek tylko moze byc katolikiema na religie chodze bo ogladamy fajne filmy, a raz na 3 tygodnie mamy jedna lekcje ktora poswiecamy na wpisanie 10 tematow do zeszytu :lol: ks. Robert wymiata, chociaz ostatnio mnie wkurza co do rodzicow. przed swietami moja matka prawie dom rozniosla o to ze nie ide do spowiedzi. powiedzialam jej ze to moje zycie i moja sprawa. ojciec sie nie wtracal bo odkad pamietam do spowiedzi nie poszedl (a nie! byl na mojej komuni!) ale na pogrzebie ojca 2 miesiace wczesniej to juz nie 8O no ale jego sprawa, do kosciola chodzi tak jak ja 2 razy w roku
[quote name="idril"]zreszta ja w ogole bylam zawsze jak dorosla traktowana w domu. jesli mialam 16 lat i wychodzilam na dyskoteke i mowilam ze pilam tam piwo nikt nie robila z tego wielkeigo halo.
a mimo to nie pije jakos specjalnie duzo, nie pale, nie cpam, sie nie puszczam[/quote]
u mnie to samo. moja starsza siostra robila problemy wiec ja dostawalam co chcialamz jednej strony moja mama (z tego co slyszalam) cieszy sie ze ma takie dziecko, bo potrafie sobie wszysto sama zrobic, licze tylko i wylacznie na siebie, ale z innej to ma swiadomosc ze nie narzuci mi juz swojej woli. jestem dorosla i ona o tym wie. nawet jak mi sie postawi to zrobie to co zechce i widze ze juz sie z tym oswaja. a pije duzo i ostatnio pale z nerwow, a klucie sni mi sie po nocach no i sie "puscilam" na studniowce, dalam dupy bo zazwyczaj sie tak nie zachowuje i teraz nie moge sobie tego wybaczyc, bo caly moj system wartosci legl w gruzach
Jula ale masz "okazy" w rodzinie
CHOD? DO PIEKLA ZAMIAST DO WATFORD! :twisted: -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
idril > 24-01-2008, 3:07
okazy w rodzinie. ba!
powiedzialabym wrecz doborowe towazystwo.
szkoda gadac :?
z tego co sie orientuje odpowiedzialnosc prwna/ karnama sie po ukonczeniu 16 roku zycia.
Vorisso mowila ze dziecko powinno byc uczone w wierze. jednak bez skrajnosci no i nic na sile. ja jednak 15 latka dzieckiem w takiej kwestji nie nazwe.
co do katechetow to ostatnio z moim sie poklocilam na temat in vitro. stwierdzilam ze z nim dyskusja nie ma sensu poniewaz jesli ktos sie z jego zdaniem nie zgadza to od razu on wysywa od przyglupow i debili (autentycznie, pedagogiczne nie?!) i ze to mija sie z celem. w efekcjie sie facet na mnie obrazil.
zreszta w ogole poczul sie urazony jak powiedzialam ze po kazdym okresie powinnam w mala trumienke wsadzac to co ze mnie wyleci bo ostatecznie zabijam zycie bo moja komorka jajowa nie zostaje zaplodniona. ale to byl odwet za to ze masturbacja jest grzechem bo (!)marnuje (przyklad byl na facetach) plemniki - ktore sa nowym zyciem.
ale moj facet z religi to skrajnosc.
w gim. mialma swietna bardzo tolerancyjna i na prawde otwarta na mlodziez i inne poglady babke. ale to bylo w gimnazjum...
stare, piekne czasy...
co do piekla i Hitlera to on juz by mi nic nie mogl zrobic w piekle, bo bylabym juz martwa wiec jednak ja bym nie zrezygnowala z rozmowy z nim. -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Ninka Jones > 24-01-2008, 3:22
masturbacja powiadasz? :lol: -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Vorissa > 24-01-2008, 15:47
Jula, zauwaz jednak ze dziecko np. 3 letnie nie wybierze samo czy chce byc katolkiem, prawoslawnym czy ateista, wiec tutaj rodzice jakby nie patrzec swoj udzial maja.
15 latka powiadasz? czasami ludzie maja i po 30 lat a zachowuja sie jak dzieci, i trudno nazwac ich dojrzalymi, doroslymi, swiadomymi osobami.
wiary na sile nie da sie wpoic, to prawda, ale jakies zasady sa i wg. nich wiekszasc wierzacych sie kieruje, co potem zrobi sobie mlodziez, to juz inna sprawa. jakby nie patrzec i tak wieksza czesc robi to co chce...
a swoja droga ja do piekla nie chce isc, tam nie maja nic ciekawego do zaoferowania... :lol:
co do Hitlera - swoja droga to byl bardzo inteligentny facet, szkoda ze wykorzystal to w niewlasciwy sposob... -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
idril > 24-01-2008, 16:21
bez obrazy Vorissa ale mam wrazenie ze nie umiesz czytac ze zrozumieniem.
[quote name="Vorissa"]Jula, zauwaz jednak ze dziecko np. 3 letnie nie wybierze samo czy chce byc katolkiem, prawoslawnym czy ateista, wiec tutaj rodzice jakby nie patrzec swoj udzial maja.[/quote]
nie mowilam o 3-latkach. wrecz zaznaczala ze dzieci trzeba od malenkosci uczyc ze w cos wierzyc musza. po prostu uwazam ze kazdy kiedy jest na to gotowy powinien moc zmienic wyznanie. i ten kto sie na to decyduje jest w temacie na pewno. bo jesli nawet 10-letnie dziecko powie ze chce zmienic wiare a tak w zasadzie mowi to od tak sobie to to nie jest powod do paniki ze strony rodzicow bo to w najblizszym czasie nie nastapi.
[quote name="Vorissa"]15 latka powiadasz? czasami ludzie maja i po 30 lat a zachowuja sie jak dzieci, i trudno nazwac ich dojrzalymi, doroslymi, swiadomymi osobami.[/quote]
to tez mowilam.
niemniej uwazam ze kazdy jest gotowy aby go traktowac jak doroslego. to wlasnie wplywa na to ze ludzie nie beda wiecznymi dziecmi.
mowie oczywscie nie o jakies szalenie istotnych i waznych sprawach. ale nawet wczesniej wspomniane 3-letnie dziecko powinno byc szanowane i rodzice powinni sie liczyc z jego zdaniem. -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Vorissa > 24-01-2008, 18:41
mozliwe ze zle Cie zrozumialam, czasami czytajac rozne rzeczy a robiac cos innego w trakcie moge cos ominac itd
kazdy ma wlasne zdanie na ten temat, w takich kwestiach twierdze ze mozna jedynie wymienic poglad, a nie przekonywac sie nawzajem, bo kazdy ma swoje racje, poparte argumentami badz nie, mocniejszymi badz slabszymi, a to nie jest powod do klocenia sie. niemniej jednak twierdze, ze dziecko 3-letnie, szanowac jak najbardziej trzeba, ale 3 letnie dziecko zmienia co 5 minut swoje zdanie, wiec trudno tu mowic o 'wiekszym szacunku' dla jego 'pogladow'.
jesli ktos oczywiscie chce zmienic wyznanie, no to prosze bardzo, jak najbardziej, ale niech to beda decyzje swiadome, i przemyslane i bledem jest Twoje zdanie ze jak ktos to robi to jest w temacie, znam troche osob ktore zmienily wyznanie, bo to w ktorym byli nie odpowiadalo im, niestety o nowym wyznaniu wiedzieli jeszcze mniej niz o poprzednim...
Cytat:niemniej uwazam ze kazdy jest gotowy aby go traktowac jak doroslego. to wlasnie wplywa na to ze ludzie nie beda wiecznymi dziecmi.
i tutaj sie nie zgodze pod zadnym wzgledem, z wlasnych doswiadczen wiem, ze pomimo traktowania niektorych osob naprawde jak osoby dorosle, calkowicie odpowiedzialne za siebie, nie wplynelo to na nich zbytnio i tylko mowia o tym ze chca byc traktowani jak dorosli, a zachowuja sie jak gowniarze po prostu.
ja mysle, ze koniec tematu jak dla mnie, bo nie ma sensu sie klocic ;- ) -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
idril > 24-01-2008, 19:10
klocic?! ja sie nie kloce. ja wlansie dyskutuje. i wcale nie chce przekonac Ciebie do mojego zdania, chce raczej pokazac moje zdanie.
jesli ktos zmienia wyznanie na inne konkretne i nic o nim nie wie to uwazam to za glupote jakiej swiat nie widzial! mozna zrezygnowac z wiary, a jesli czuje sie potrzebe przynaleznosci to jakiejs wspolnoty i wiary mozna sie zaglebiac w jej tajniki no i jesli8 odpowiada ona to do niej przystapic.
ciagle te nieszczesne 3-letnie dzicko ktore wyciagnelas na wierzch.
nie mowie podeajac jego przyklad ze np. jesli ono mowi ze popiera partie lewicowe to juz tak bedzie na zawsze.
chodzi mi bardziej adekwatne do jego wieku 'poglady'. jesli rodzice pytaja sie dziecka jaki chcesz kolo rscian w swoim pokoju zolty czy zielony a ono odpowiada zielony to oni nie powinni malowac pokoju na zolty bo to by oznaczalo ze nie traktuja go powaznie.
z kazdym trzeba sie liczyc!
a tak w ogole chyba na prawde malo obcujesz z dzicmi malymi skoro uwazasz ze 'zmieniaja co 5 minut swoje zdanie'. takie dzieci potrafia byc bardzo uparte
a co do Twojego znajomego/znajomej to zeby go ktos tak porzadnie wystawil na wlasna doroslosc i na pastwe lsu to daje reke ucicac sobie ze by sila rzeczy wydoroslal!
poza tym jesli czytasz i robisz rozne rzeczy to zanim pozniej napiszesz cos to sprawdz czy nie bylo to napisane juz wczesniej, bo uzywanie jako kontrargumentow tego co juz powiedzialam jest smieszne. -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Vorissa > 24-01-2008, 20:11
nie napisalam nigdzie ze sie klocisz, napisalam tylko ze ja sie nie zamierzam klocic :lol:
co do tych 3 latkow - to ze sa uparte to swoja droga, ale ja spotkalam takie ktore czesto zmieniaja zdanie( sama tez taka bylam xD )
kolor scian tez swoja droga, bo jak to moj sasiad stwierdzil kiedys, 'miedzy rozowym a czerwonym nie ma roznicy, rozowy jest jasniejszy, ale dalej jest czerwonym' ( ma 4 lata) niewazne ze rozowy to rozowy, dla niego jest to jasny czerwony i tyle... i teraz pomysl ze pytasz go na jaki kolor pomalujesz mu pokoj a on odpowie ; czerwony :lol: i ktory kolor wybrac :lol:
tydzien pozniej stwierdzil, ze rozowy jest glupi i nie jest to czerwony. xD
Cytat:a co do Twojego znajomego/znajomej to zeby go ktos tak porzadnie wystawil na wlasna doroslosc i na pastwe lsu to daje reke ucicac sobie ze by sila rzeczy wydoroslal!
jest wystawiony na wlasna doroslosc, od 25 lat, praca i pieniadze to nie wszystko co swiadczy o doroslosci czlowieka, chodzi o podejscie do zycia, a to co ten ktos robi - trudno uwierzyc ze jest dojrzalym czlowiekiem, wiec wybacz, smiem twierdzic ze sie mylisz tutaj i to ogromnie.
Cytat:poza tym jesli czytasz i robisz rozne rzeczy to zanim pozniej napiszesz cos to sprawdz czy nie bylo to napisane juz wczesniej, bo uzywanie jako kontrargumentow tego co juz powiedzialam jest smieszne.
oczywiscie, postaram sie. -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
idril > 24-01-2008, 22:24
[quote name="Vorissa"]
Cytat:a co do Twojego znajomego/znajomej to zeby go ktos tak porzadnie wystawil na wlasna doroslosc i na pastwe lsu to daje reke ucicac sobie ze by sila rzeczy wydoroslal!
jest wystawiony na wlasna doroslosc, od 25 lat, praca i pieniadze to nie wszystko co swiadczy o doroslosci czlowieka, chodzi o podejscie do zycia, a to co ten ktos robi - trudno uwierzyc ze jest dojrzalym czlowiekiem, wiec wybacz, smiem twierdzic ze sie mylisz tutaj i to ogromnie.[/quote]
i wystawieniem czlowieka na wlasna doroslosc jest fakt ze ma pracowac?! :lol:
Ty chyba sobie kpisz....
zreszta nie powiedzialam nigdzie ze pieniadze swiadcza o czymkolwiek. :? [pragne zauwazyc ze znow wkladasz mi w usta slowa ktorch nie powiedzialam/napisalam]
poza tym wiesz co?! dziecko wcale nie zmienia tak ciagle zdania. przez to ze rodzice - glowny wzorzec dla malego- beda sie z nim liczyc tym samym ono uczy sie ze z innymi ludzmi trzeba sie liczyc. a liczyc sie trzeba z ludzmi, a nie traktowac ich jak jakis chłam.
MALE DZIECKO TEZ JEST CZLOWIEKIEM!
nie rozumiem jakim jestes czlowiekiem skoro tego nie wiedzisz czy nie rozumiesz.
jestem zbulwersowana tym co napisalas.
i koncze ten temat definitywnie bo uwazam ze nie mam po co rozmawiac z kims kto ma taki swiatopoglad!
jestem zniesmaczona.... -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Vorissa > 24-01-2008, 22:51
Cytat:i wystawieniem czlowieka na wlasna doroslosc jest fakt ze ma pracowac?!
skoro sam chcial, to chyba ma prawo ? poza tym czlowiek, ktory skonczyl szkole, jest jakby nie patrzec dorosly, bo majac te 20 kilka lat, to chyba najwyzszy tez czas zeby zaczal pracowac... zreszta niewazne, bo nie znasz calej sytuacji, a ja nie mam ochoty o tym mowic po prostu.
Cytat:zreszta nie powiedzialam nigdzie ze pieniadze swiadcza o czymkolwiek. [pragne zauwazyc ze znow wkladasz mi w usta slowa ktorch nie powiedzialam/napisalam]
nie twierdze rowniez, ze powiedzialas, to byla moja uwaga jedynie, co nie znaczy ze ja twierdze ze Ty tak uwazasz :?
Cytat:poza tym wiesz co?! dziecko wcale nie zmienia tak ciagle zdania. przez to ze rodzice - glowny wzorzec dla malego- beda sie z nim liczyc tym samym ono uczy sie ze z innymi ludzmi trzeba sie liczyc. a liczyc sie trzeba z ludzmi, a nie traktowac ich jak jakis chłam.
MALE DZIECKO TEZ JEST CZLOWIEKIEM!
nie rozumiem jakim jestes czlowiekiem skoro tego nie wiedzisz czy nie rozumiesz.
jestem zbulwersowana tym co napisalas.
smiem twierdzic, ze mnie kompletnie nie zrozumialas.
nie uwazam, ze male dziecko mozna traktowac jak sie chce, wedle uznania i zachcianek osob nim opiekujacych sie. z nim jak najbardziej trzeba sie liczyc, i moc odpowiednio sie nim zajmowac. w niektorych sprawach jak najbardziej powinno brac udzial, bo uczy sie samodzielnosci i jakiejs, nie wiem, odpowiedzialnosci i mase innych rzeczy.
ale dalej powroce do skrajnego przypadku - dziecko w wieku 3 lat nie wybierze sobie religii czy partii ktora bedzie popierac, a wybor koloru scian czy ulubionego jedzenia do tej kwestii nie da sie porownac.
moze mnie trudno zrozumiec, nie potrafei wyrazac dokladnie dla innych zrozumiale wszystkich swoich zdan i nie umiem pieknie pisac, zeby latwo bylo mnie zrozumiec, przykro mi.
zakoncze mala dygresja na koncu - kazda z nas wychowala sie w roznych srodowiskach, z czym innym miala do czynienia i kazda ma inny poglad.