• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Yoanna - dogonić marzenia...

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • Yoanna - dogonić marzenia...
       
  • Yoanna - dogonić marzenia...
  • Re: Yoanna - dogonić marzenia...

    Ninka Jones > 07-11-2007, 21:18

    miałam wczoraj super zajebist? rozmowę z rodzicami na temat mojej przyszło?ci, no i się dowiedziałam...
  • Re: Yoanna - dogonić marzenia...

    Yoanna > 08-11-2007, 13:16

    eee to ze oni chca zebys wrocila wcale nie znaczy ze wrocisz/ ze masz wrocic. to twoje zycie i rob co chcesz, chocbys miala zalowac, ale lepiej zalowac swoich decyzji, nie cudzych, right?



    a ja dalej chora faaaaaaaaak
  • Re: Yoanna - dogonić marzenia...

    Ninka Jones > 08-11-2007, 13:30

    nie da rady...

    postaram sie wyjechac w maju, wróce we wrze?niu (jak nie zalicze w tym czasie koncertu MF, albo chociaż nie kupie biletu to sie pochlastam) i jak dobrze pójdzie, to pojade na stałe po pierwszym roku studiów i tam będe kontynuować. musze tylko odpowiedni? uczelnię wybrać...
  • Re: Yoanna - dogonić marzenia...

    Yoanna > 08-11-2007, 14:44

    a twoje marzenia? ;/
  • Re: Yoanna - dogonić marzenia...

    WAMPIREK > 08-11-2007, 18:49

    Ninka, wytłmacz to ,bo ja nie rozumiem za bardzo.

    Co się takiego stało ?
  • Re: Yoanna - dogonić marzenia...

    Ninka Jones > 08-11-2007, 19:22

    wygl?da na to że musz? poczekać.

    jak to moja mama powiedziała, cytuję:

    marzeniami żyć nie można, one ci chleba nie zapewni?.

    już co mi zależy, rok w jedn? czy w drug? stronę?

    przynajmniej kontaktu z rodzicami nie stracę...

    oj walić to.

    jak się przemęcze klase maturaln?, to i pierwszy rok studiów przeżyję.
  • Re: Yoanna - dogonić marzenia...

    Yoanna > 08-11-2007, 19:57

    bez sensu. ja kontaktu z rodzicami nie stracilam. wpierw byli wsciekli. tak wsciekli-wsciekli. ale jak potem powiedzialam ze przyjeli mnie tu na studia to luuz ;P kontakty znowu byly w miare hehehe teraz w sumie jest lepiej niz kiedykolwiek.

    nin, zadziwiasz mnie, tyle.
  • Re: Yoanna - dogonić marzenia...

    Gość > 08-11-2007, 20:34

    Dla mnie tez to wiekszego sensu nie ma. Rodzice swoje gadaja, swoje przemecza, a potem i tak sie ciesza, ze sie jednak corce ulozylo. Najwiekszy bez sens to zrobic cos takiego, "bo rodzice mowia" :evil: Chyba, ze ktos w rodzinie chory albo cos i akurat czuje sie, ze bedzie sie przy nim bardziej potrzebnym niz sie by moglo wydawac.

    Trzeba jak Yoanna, w swiat poki jest sie mlodym, studia zrobic gdzies indziej, a potem ewentualnie do kraju sie przeprowadzic i pokazac rodzicom: a nie mowilam?

    Jak chcesz, Ninka, to przejrzyj jeszcze raz (badz tez po raz pierwszy) moje historie spisane na blogach i forum od samego poczatku i opowiedz ja rodzicom. Marzenia chleba nie daja? Hehe! Ja jakos z glodu nie umieram, a szczesliwa jestem zgodnie ze swoimi planami, nie planami moich rodzicow. Oni juz mieli swoje zycie, ty masz swoje.
  • Re: Yoanna - dogonić marzenia...

    Vorissa > 08-11-2007, 22:34

    Ja sobie tak planuję wyjechać wła?nie, ale ci?gle słyszę mamę " a jak Ci się nie uda wyjechać?", wyjechać mi się uda, pracę też zawsze w miarę można znaleźć, a au-pair na pocz?tek to całkiem nieźle jest. a że ja chcę jechać z neta, a mama chce żebym z biura "bo to zawsze taka pewno?ć, że kto? ci tam pomoże' to inna sprawa. Wg mnie dzisiejsze czasy s? inne niż przedtem i w rodzicach jest ta głupia ?wiadomo?ć, że gdzie? indziej to tylko wykorzystać, okra?ć i zamordować chc?. Nie dopuszczaj? do siebie my?li, że ludzie gdzie? tam s? uczciwi i nie my?l? w takich kategoriach, a nie wydaje mi się żeby na tych stronkach gdzie można szukać rodzinek/au pair to byli sami oszu?ci, wiadomo, zdarzaj? się, ale bez przesadyzmu...

    Rodzicom często się nie ułożyło w swoim życiu i wszystkie plany i marzenia przekładaj? na swoje dzieci (odczuwam to po sobie jak cholera, moja mama nie miała możliwo?ci pój?cia na studia, niestety, w takich czasach żyła, skończyła naprawdę dobre studium TYLKO dlatego że nie mogła znaleźć pracy wtedy, ale dzięki tej szkole ma teraz i lepsz? pracę, harówka jak nie wiem, ale praca jest, a i tak teraz robi mnóstwo szkoleń, chodzi do drugiej pracy itd) i chce żebym ja się dobrze uczyła, żebym skończyła z bardzo dobrymi wynikami liceum, zdała ?wietnie maturę i poszła na najlepsz? uczelnię w Polsce (najlepiej to SGH w Warszawie, albo jaki? UJ czy UW) i miała dobrze płatn? pracę, bla bla bla bla.



    A mi się do studiów nie spieszy i nie widzę powodów żeby mi się spieszyło. Oczywi?cie zamierzam studiować, co do tego nie ma w?tpliwo?ci, ale najpierw chciałabym wyjechać, co? poznać, pozwiedzać itd. Może jakie? 2letnie studium zrobić, ot tak, żeby mieć jaki? mały zawodzik ? Nawet taka masażystka czy opiekunka do dzieci jest fajne. Jak już wyjadę i się wybawie to mogę pój?ć do normalnej pracy i zarobić na studia dla siebie, przecież. Jak matura mi nie wyjdzie, to mogę j? poprawiać itd.

    Jednak rodzice tego nie do końca rozumiej?, wbili sobie do głowy, że skoro dzieci się ucz? to trzeba ich utrzymywać, a przy okazji wysłać do pracy, ale najlepiej to żeby dzieci mieszkały z rodzicami i ich słuchały.



    Ja nie twierdzę, że to źle .Jestem pewna, że w wielu przypadkach to pomaga nawet, bo mamy dzięki temu jak?? motywację do tej nauki, a nie ma sie co oszukiwać - bez nauki ani rusz. I za to naprawdę możemy dziękowac, a przynajmniej ja.

    Co do pogl?dów - trudno zmienić co?, co ukształtowało się w ?wiadomo?ci przez te 40 lat ? Nawet jak dociera, to zawsze pozostaje jaki? strach. U mnie jest trochę inna sytuacja, mieskzamy same itd, i jak mnie nie będzie to mama będzie sama, z siostr?. A samotno?ci to każdy człowiek się boi.



    Tylko proszę mi tu nie mówić o wyrodno?ci, że chcę skazywać mamę na samotno?ć, bo to nie tak. Kiedy? będę bogata, wybuduję duży dom i tam na pewno znajdzie się dla niej miejsce ^.^

    Po prostu teraz chcę odpocz?ć...
  • Re: Yoanna - dogonić marzenia...

    (-:MARZENA:-) > 09-11-2007, 12:41

    Nina Twoi rodzice 'dobrze mysla' w sensie ze jesli juz zaczniesz rok studiow tu to ciezko Ci bedzie z tym zerwac, czy nawet kontunuowac je w UK.....dobrze wiedza co robia...zreszta w ciagu tego pierwszego roku studiow mozesz kogos poznac co jeszcze bardziej komplikuje sprawe...ja mam jedna rade...jak czujesz ze powinnas jechac to jedz-zawsze po roku mozesz wrocic jesli Ci nie bedzie pasowalo...ja stchorzylam...nie powiem ze zaluje, ale zawsze mam jakis taki niedosyt...i zyje od wakacji do wakacji...bo mimo ze zyje w miare samodzielnie w Krk (oczywisce ze wsparciem finansowym od rodzicow) i w domu bywam tylko gosciem to nie czuje sie do konca wolna...nie powiem zeby zarabianie na jedzenie i dach nad glowa bylo wolnoscia ale mysle ze kada aupair/emigrantka wie o co mi chodzi....

    i teraz kiedy teoretycznie moglabym wziac dziekanke i wyjechac na rok....juz nie ma takiej opcji....i chyba nigdy juz nie bedzie...zatesknilabym sie za moja poloweczka na smierc (wciaglo mnie) :?
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia